Nagranie z Kauflandu pod lupę

    Nagranie z Kauflandu pod lupę

    Marcin Radzimowski radzimowski@echodnia.eu

    Echo Dnia Podkarpackie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Podkarpackie

    Rozmowę z szefem Piotr Morawski nagrał cyfrowym dyktafonem.

    Rozmowę z szefem Piotr Morawski nagrał cyfrowym dyktafonem. ©M. Radzimowski

    Proces o uporczywe naruszanie praw pracowniczych w tarnobrzeskim supermarkecie sieci Kaufland zmierza ku końcowi.
    Rozmowę z szefem Piotr Morawski nagrał cyfrowym dyktafonem.

    Rozmowę z szefem Piotr Morawski nagrał cyfrowym dyktafonem. ©M. Radzimowski

    Finał sprawy, która przed Sądem Rejonowym w Tarnobrzegu toczy się od czerwca ubiegłego roku, jest bardzo bliski. Na piątkowym posiedzeniu sądu zeznania złożył ostatni świadek w tej sprawie.

    - Obrońca jednego z oskarżonych zakwestionował autentyczność nagrania, które w prokuraturze przedłożył jeden z pokrzywdzonych. Dlatego też biegły zbada, czy nagranie nie zostało zmontowane - wyjaśnia sędzia Teresa Więch, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Tarnobrzegu.

    ROZMOWA Z SZEFEM

    Wyniki analizy zapisu dźwiękowego powinny być znane do końca marca. Prawdopodobnie wówczas proces się zakończy, o ile obrońcy czterech mężczyzn zasiadających na ławie oskarżonych nie złożą kolejnych wniosków dowodowych.
    Nagranie, które teraz weźmie pod lupę specjalista od informatyki i elektroniki, do prokuratury dostarczył Piotr Morawski, były kierownik jednego z działów w supermarkecie Kaufland w Tarnobrzegu.

    To on w styczniu 2005 roku jako pierwszy nagłośnił sprawę skandalicznego - jego zdaniem - naruszania praw pracowniczych. Wykorzystując dyktafon nagrał jedną z rozmów ze swoim szefem, który zmuszał go do przyjścia do pracy w czasie choroby. Morawski był wtedy na zwolnieniu lekarskim.

    Zmuszanie do pracy w czasie choroby i dni wolnych, niewypłacanie pieniędzy za przepracowane nadgodziny, zmuszanie do pracy ponad siły - to tylko część zarzutów, jakie tarnobrzeska prokuratura skierowała wobec czterech byłych dyrektorów i kierowników w tarnobrzeskim sklepie sieci Kaufland. Oni sami nie przyznają się do zarzutów.

    DOBA W PRACY

    - Zdarzało się, że pracowaliśmy po kilkanaście godzin. Kiedyś byłem non stop w pracy przez ponad 25 godzin - wspominał Piotr Morawski, który obecnie pracuje w supermarkecie innej sieci.

    Telefoniczna rozmowa byłego już kierownika działu w supermarkecie Kaufland z byłym dyrektorem tej placówki zarejestrowana została na nośniku cyfrowym (bez taśmy). Jeszcze do niedawna takie nagranie było przed sądem marnym dowodem z uwagi na trudność sprawdzenia autentyczności.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Sport

    Zobacz koniecznie:

    Ocena prezydentów, burmistrzów, wójtów. GŁOSOWANIE ZAKOŃCZONE

    Ocena prezydentów, burmistrzów, wójtów. GŁOSOWANIE ZAKOŃCZONE

    Szukasz taniego mieszkania na Podkarpaciu? Sprawdź najlepsze oferty

    Szukasz taniego mieszkania na Podkarpaciu? Sprawdź najlepsze oferty

    Oceń swojego radnego. Zagłosuj

    Oceń swojego radnego. Zagłosuj

    Nie przegap szansy wygrania pieniędzy i mieszkania z Echem Dnia!

    Nie przegap szansy wygrania pieniędzy i mieszkania z Echem Dnia!

    Wideo

    Galerie zdjęć