Potrzebny nowy ambulans

    Wioletta Wojtkowiak

    Echo Dnia Podkarpackie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Podkarpackie

    Żeby obsłużyć swój 95 - tysięczny rejon szpital w Tarnobrzegu musi dysponować trzema karetkami reanimacyjno-wypadkowymi. Jedna już nie może pomagać

    Żeby obsłużyć swój 95 - tysięczny rejon szpital w Tarnobrzegu musi dysponować trzema karetkami reanimacyjno-wypadkowymi. Jedna już nie może pomagać pacjentom.

    Dyrektor tarnobrzeskiego szpitala prosi, by miasto wyłożyło od 50 do 70 tysięcy złotych na nową karetkę.
    Żeby obsłużyć swój 95 - tysięczny rejon szpital w Tarnobrzegu musi dysponować trzema karetkami reanimacyjno-wypadkowymi. Jedna już nie może pomagać

    Żeby obsłużyć swój 95 - tysięczny rejon szpital w Tarnobrzegu musi dysponować trzema karetkami reanimacyjno-wypadkowymi. Jedna już nie może pomagać pacjentom.

    Jedna z trzech karetek tarnobrzeskiego pogotowia jest tak zdezelowana, że przestała wyjeżdżać do pacjentów. Nowa potrzebna jest natychmiast. Szpital nie ma pieniędzy, więc szuka ratunku u władz miasta.

    O finansową pomoc na wymianę ambulansu zaapelował do prezydenta Tarnobrzega podczas sesji Wojciech Gutowski, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Tarnobrzegu.

    - Potrzebujemy trzech samochodów. Jeśli karetki nie uda się kupić w tym roku będzie naprawdę ciężko. Wakacje jakoś przetrwamy, ale nie wiem co będzie w zimie.

    Gutowski z bólem dodał później, że gdyby nie musiał się martwić skąd wziąć pieniądze na trzymiesięczne dodatki dla strajkujących lekarzy - taka była cena za zawieszenie strajku - to dzisiaj prawdopodobnie nie musiałby prosić miasta o wsparcie.

    NOWA, UŻYWANA LUB NA RATY

    Wozy tarnobrzeskiego pogotowia są mocno eksploatowane. W ciągu roku przejeżdżają do 150 tysięcy kilometrów, po nienajlepszych drogach. Mimo ciągłych napraw dwunastoletni mercedes, czyli trzecia karetka reanimacyjno-wypadkowa odmówił posłuszeństwa. Jest w rozsypce.

    Sytuację pogarsza fakt, że żadna z dziewięciu karetek kupionych za państwowe pieniądze dla Podkarpacia nie trafi do Tarnobrzega. Dlatego szpital z problemem pozostał sam.

    Nowa karetka, w zależności od wyposażenia kosztuje od 250 do 300 tysięcy złotych. Oczywiście najlepiej, by był to nowy samochód, ale w grę wchodzą tańsze rozwiązania.

    Dyrektor Gutowski przekonuje, że gdyby miasto wspomogło szpital kwotą od 50 do 70 tysięcy złotych wystarczyłoby to na ratę w leasingu bądź sprowadzenie używanej karetki z zagranicy.

    - Tam samochody wymienia się co 3 do 5 lat, więc są w zdecydowanie lepszym stanie niż nasze - podkreśla Gutowski.

    NIE WYCIĄGNIEMY Z KAPELUSZA

    Na oficjalną odpowiedź od miasta szpital musi poczekać. Jednak pytani o ewentualną pomoc urzędnicy każą pamiętać, że od kilku lat miasto przekazuje rocznie około ćwierć miliona złotych, by szpital w Tarnobrzegu mógł kupić medyczną aparaturę. W 2005 roku przekazało 200 tysięcy złotych na zakup karetki.

    - Miasto to nie magik i nie wyciągnie pieniędzy z kapelusza, zwłaszcza w połowie roku budżetowego. W przyszłym roku na pewno jakoś udałoby się pomóc - mówi Paweł Antończyk z biura prasowego magistratu.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Sport

    Zobacz koniecznie:

    Ocena prezydentów, burmistrzów, wójtów. GŁOSOWANIE ZAKOŃCZONE

    Ocena prezydentów, burmistrzów, wójtów. GŁOSOWANIE ZAKOŃCZONE

    Szukasz taniego mieszkania na Podkarpaciu? Sprawdź najlepsze oferty

    Szukasz taniego mieszkania na Podkarpaciu? Sprawdź najlepsze oferty

    Oceń swojego radnego. Zagłosuj

    Oceń swojego radnego. Zagłosuj

    Nie przegap szansy wygrania pieniędzy i mieszkania z Echem Dnia!

    Nie przegap szansy wygrania pieniędzy i mieszkania z Echem Dnia!

    Wideo

    Galerie zdjęć