Uwłaszczenie jak po grudzie

    Uwłaszczenie jak po grudzie

    Wioletta Wojtkowiak

    Echo Dnia Podkarpackie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Podkarpackie

    - Przy ulicy Wyspiańskiego kilka bloków tworzy jedną nieruchomość. Tak być nie może. Grunt musi podzielić geodeta. Mieszkańcy muszą na to poczekać -

    - Przy ulicy Wyspiańskiego kilka bloków tworzy jedną nieruchomość. Tak być nie może. Grunt musi podzielić geodeta. Mieszkańcy muszą na to poczekać - mówi Jan Kozak, prezes Tarnobrzeskiej Spółdzielni Mieszkaniowej.

    Wykup mieszkania w trzy miesiące jest nierealny. Spółdzielnie każą czekać na rozdzielenie działek pod blokami.
    - Przy ulicy Wyspiańskiego kilka bloków tworzy jedną nieruchomość. Tak być nie może. Grunt musi podzielić geodeta. Mieszkańcy muszą na to poczekać -

    - Przy ulicy Wyspiańskiego kilka bloków tworzy jedną nieruchomość. Tak być nie może. Grunt musi podzielić geodeta. Mieszkańcy muszą na to poczekać - mówi Jan Kozak, prezes Tarnobrzeskiej Spółdzielni Mieszkaniowej.

    - Choćby przyszło dziesięciu prokuratorów nie damy rady - denerwuje się Jan Kozak, prezes Tarnobrzeskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Nie tylko w tym przypadku trzymiesięczny termin na sprzedaż lokatorom mieszkań za symboliczną złotówkę okazuje się fikcją.

    Minęły już trzy miesiące od wejścia w życie nowelizacji ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych. Co oznacza, że wnioski o wyodrębnienie własności mieszkań złożone przed 31 lipca powinny być już rozpatrzone przez spółdzielnie i przekazane do notariuszy. W praktyce lokatorzy czekają dłużej, bo w kilku spółdzielniach w regionie przeszkodą w uwłaszczeniu stał się brak podziału nieruchomości na jednobudynkowe, bo tych wymaga znowelizowana ustawa.

    Geodeci mają wzięcie

    Z tego powodu na przeniesienie własności lokali poczeka dłużej większość z 260 lokatorów Spółdzielni Mieszkaniowej w Gorzycach. - Dostaliśmy prztyczka od notariuszy. Nie chcieli podpisać aktów notarialnych dotyczących mieszkań na działkach wielobudynkowych. Sąd okręgowy odrzucił nasze zażalenie - żali się Adam Furman, prezes gorzyckiej spółdzielni.
    Jeszcze gorzej jest w Tarnobrzeskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. W największej w Tarnobrzegu i mającej budynki także w Nowej Dębie i Skopaniu spółdzielni o wykup mieszkań na własność stara się 1870 lokatorów. Wizytę u notariusza złożą wkrótce nieliczni, w tym lokatorzy bloku przy ulicy Rzeszowskiej w Nowej Dębie.

    Innych rozsierdzonych lokatorów, którzy zarzucają urzędnikom opieszałość prezes Jan Kozak uspokaja: - Scalaliśmy działki w nieruchomości wielobudynkowe. To znaczy, że na jednej działce stoją dwa lub więcej bloki, a nie wyłącznie jeden czego wymaga ustawa. Rozdzielaniem 192 budynków zajmują się geodeci, plan robót rozpisaliśmy do końca kwietnia.

    Tak długo właśnie będą czekać lokatorzy bloków na Serbinowie i Dzikowie. Do końca grudnia spółdzielnia upora się z podziałek gruntów przy ulicy Konstytucji 3 Maja i Kossaka, a do końca marca przy Alei Skalna Góra na osiedlu Przywiśle.

    Skargi nic nie zmienią

    Spółdzielcy, którzy nie doczekali się wyodrębnienia własności lokalu po trzech miesiącach mają prawo domagać się tego na drodze sądowej, lub wnioskować o ukaranie prezesów. Zarządy bronią się przed zarzutem bezczynności. - Choćby przyszło dziesięciu prokuratorów nie damy rady załatwić w terminie takiego ogromu wniosków - mówi prezes Kozak.

    - Wciąż słyszę, jak eksperci gorąco namawiają do składania spraw w prokuraturze. My pewnie też tam jesteśmy, bo mieszkańcy się odgrażali. Ale to niczego nie przyspieszy. Formalności nas przerastają - mówi Józef Koziarski, wiceprezes Spółdzielni Mieszkaniowej w Stalowej Woli. Tu też były kłopoty z podziałem nieruchomości. Wnioski o wykup mieszkań złożyło tu 7 tysięcy osób, a umowy u notariusza podpisało dopiero kilkaset.

    Kancelarie też nie mają mocy przerobowych, by obsłużyć tak wielu klientów. W hutniczym mieście jest sześciu notariuszy, a ci nieoficjalnie przyznają, że nie są w stanie pracować tak szybko. Kolejki rosną. Wizyty poumawiane są już na czerwiec przyszłego roku. W Tarnobrzegu notariuszy jest tylko dwóch.

    Problemów z uwłaszczeniem nie ma za to w Mieleckiej Spółdzielni Mieszkaniowej. - Na 1400 lokatorów wnioski o przekształcenie złożyło 1030 osób. Jedna trzecia jest sfinalizowana aktem notarialnym. Pozostałe sukcesywnie spisujemy, postaramy się załatwić w ciągu trzech miesięcy - zapewnia wiceprezes Marta Łoch.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Sport

    Zobacz koniecznie:

    Ocena prezydentów, burmistrzów, wójtów. GŁOSOWANIE ZAKOŃCZONE

    Ocena prezydentów, burmistrzów, wójtów. GŁOSOWANIE ZAKOŃCZONE

    Szukasz taniego mieszkania na Podkarpaciu? Sprawdź najlepsze oferty

    Szukasz taniego mieszkania na Podkarpaciu? Sprawdź najlepsze oferty

    Oceń swojego radnego. Zagłosuj

    Oceń swojego radnego. Zagłosuj

    Nie przegap szansy wygrania pieniędzy i mieszkania z Echem Dnia!

    Nie przegap szansy wygrania pieniędzy i mieszkania z Echem Dnia!

    Wideo

    Galerie zdjęć