Pielęgniarki chcą podwyżki

    Pielęgniarki chcą podwyżki

    Klaudia Tajs

    Echo Dnia Podkarpackie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Podkarpackie

    Żądania związku pielęgniarek i położnych są wygórowane i mało realna do spełnienia - komentuje Jacek Hynowski, tarnobrzeski wicestarosta.

    Żądania związku pielęgniarek i położnych są wygórowane i mało realna do spełnienia - komentuje Jacek Hynowski, tarnobrzeski wicestarosta. ©K. Tajs

    Chcą zarabiać o 600 złotych więcej. Przewodniczący Widomski nie ukrywa, że nastroje wśród pielęgniarek i położnych są złe.
    Żądania związku pielęgniarek i położnych są wygórowane i mało realna do spełnienia - komentuje Jacek Hynowski, tarnobrzeski wicestarosta.

    Żądania związku pielęgniarek i położnych są wygórowane i mało realna do spełnienia - komentuje Jacek Hynowski, tarnobrzeski wicestarosta. ©K. Tajs

    - Jeśli rozmowy z dyrekcją nie przyniosą efektu, nie wykluczamy strajku - zapowiada Wojciech Widomski, przewodniczący Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych w Szpitalu Powiatowym w Nowej Dębie.

    Tłumaczy, że wejście związku w spór zbiorowy z dyrekcją, to decyzja przemyślana i przedyskutowana. - Ostatnią podwyżkę pielęgniarki i położne otrzymały w ubiegłym roku i wynosiła ona 340 złotych brutto - przypomina Wojciech Widomski.
    - Były to pieniądze, na które czekaliśmy trzy lata. Teraz ponownie występujemy o podwyżkę, ponieważ uważamy, że zarobki pielęgniarek i położnych są nieadekwatne do zakresu obowiązków. Zaproponowaliśmy podwyżkę w wysokości 600 złotych brutto - informuje nasza rozmówczyń.

    CZY DYREKTOR BĘDZIE CHCIAŁ ROZMAWIAĆ?

    Pierwsze rozmowy z dyrekcją w sprawie zaproponowanej kwoty podwyżki, związkowcy zaplanowali na 28 listopada. Jak na razie nie otrzymali potwierdzenia ze strony dyrekcji szpitala, że ta spotka się z nimi. Związkowcy zapewniają, że wyczerpią wszystkie możliwości dialogu z dyrekcją. - Strajk będzie ostatecznością, ale jeśli do niego dojdzie, uprzedzimy wszystkich o naszej decyzji - dodaje przewodniczący Widomski.

    Roman Zawadzki, dyrektor Szpitala Powiatowego w Nowej Dębie nie chciał wypowiadać się w tej sprawie. O komentarz, jak również szanse zrealizowania postulatów płacowych związkowców, zapytaliśmy tarnobrzeskiego wicestarostę. Powiat jest bowiem organem prowadzącym dla nowodębskiej placówki. - Dyrektor szpitala na bieżąco informuje nas o sytuacji - zapewnia Jacek Hynowski, wicestarosta tarnobrzeski.

    600 TO ZA DUŻO

    - Wiemy, że dotąd nie udało się rozwiązać ostatecznie sprawy z protestującymi lekarzami. Teraz o większe pieniądze wystąpiły pielęgniarki i położne. Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że zarobki tej grupy zawodowej są zbyt niskie, ale uważam, że suma 600 złotych to górna półka i mało realna do zrealizowania. Owszem dyrektor może podnieść o tyle pensje, tylko pojawia się pytanie - jeśli tak zrobi, to za co kupi lekarstwa i z czego utrzyma szpital? - mówi wicestarosta

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Sport

    Zobacz koniecznie:

    Ocena prezydentów, burmistrzów, wójtów. GŁOSOWANIE ZAKOŃCZONE

    Ocena prezydentów, burmistrzów, wójtów. GŁOSOWANIE ZAKOŃCZONE

    Szukasz taniego mieszkania na Podkarpaciu? Sprawdź najlepsze oferty

    Szukasz taniego mieszkania na Podkarpaciu? Sprawdź najlepsze oferty

    Oceń swojego radnego. Zagłosuj

    Oceń swojego radnego. Zagłosuj

    Nie przegap szansy wygrania pieniędzy i mieszkania z Echem Dnia!

    Nie przegap szansy wygrania pieniędzy i mieszkania z Echem Dnia!

    Wideo

    Galerie zdjęć