Oddał sześć wiader krwi!

    Oddał sześć wiader krwi!

    Marcin Radzimowski

    Echo Dnia Podkarpackie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Podkarpackie

    Jerzy Kuchno z Tarnobrzega w środę po raz kolejny odwiedził punkt krwiodawstwa. Bywa tutaj często, wszyscy go znają.

    Jerzy Kuchno z Tarnobrzega w środę po raz kolejny odwiedził punkt krwiodawstwa. Bywa tutaj często, wszyscy go znają. ©M. Radzimowski

    Jerzy Kuchno z Tarnobrzega w punkcie krwiodawstwa pojawia się od 41 lat. Kuzyni próbują mu dorównać, ale to wcale nie jest takie łatwe.
    Jerzy Kuchno z Tarnobrzega w środę po raz kolejny odwiedził punkt krwiodawstwa. Bywa tutaj często, wszyscy go znają.

    Jerzy Kuchno z Tarnobrzega w środę po raz kolejny odwiedził punkt krwiodawstwa. Bywa tutaj często, wszyscy go znają. ©M. Radzimowski

    Licząc z wtorkową porcją, Jerzy Kuchno z Tarnobrzega oddał już w swoim życiu 60 litrów krwi! Takim osiągnięciem mogą się pochwalić nieliczni honorowi krwiodawcy.

    Takich ludzi jak Jerzy Kuchno, jest coraz mniej. Przed laty honorowe krwiodawstwo wiązało się z określonymi profitami, teraz jedyny "zysk" to darmowe przejazdy miejskimi autobusami (powyżej 20 oddanych litrów). Ale dla prawdziwego honorowego krwiodawcy, nie są ważne wymierne korzyści.

    - Jeśli choć jedno życie ludzkie pomogłem uratować, to jest wystarczającą nagrodą - przekonuje Jerzy Kuchno, emerytowany górnik - Byłem jednym z założycieli klubu krwiodawców w "Siarkopolu". Kiedyś zrzeszaliśmy 108 osób, teraz jest garstka. W tamtych czasach krwiodawcy dostawali dotacje z zakładów pracy, organizowano wycieczki, przyznawano nagrody, leki były za darmo.

    Czasy się zmieniły, ale zapał pana Jerzego nie ostygł. Regularnie odwiedza punkt krwiodawstwa w Tarnobrzegu i oddaje kolejne 450 mililitrów krwi. W ciągu 41 lat aktywnego działania, górnik siarkowy włączał się wielokrotnie do akcji, jeśli potrzebna była nagła pomoc.

    - Pierwszy raz krew oddałem w wieku 19 lat. Potrzebna była dla sąsiada, więc się nie wahałem. Później kilkakrotnie zdarzało się, że ktoś znajomy potrzebował. Dwóch moich kuzynów oddaje krew, chcą mnie dogonić. No, do tej pory oddałem już sześć wiader krwi, jeszcze jedno dam radę a później wiek nie pozwoli - mówi z uśmiechem pan Jerzy.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze (9)

    Wszystkie komentarze (9) forum.echodnia.eu

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Sport

    Zobacz koniecznie:

    Ocena prezydentów, burmistrzów, wójtów. GŁOSOWANIE ZAKOŃCZONE

    Ocena prezydentów, burmistrzów, wójtów. GŁOSOWANIE ZAKOŃCZONE

    Szukasz taniego mieszkania na Podkarpaciu? Sprawdź najlepsze oferty

    Szukasz taniego mieszkania na Podkarpaciu? Sprawdź najlepsze oferty

    Oceń swojego radnego. Zagłosuj

    Oceń swojego radnego. Zagłosuj

    Nie przegap szansy wygrania pieniędzy i mieszkania z Echem Dnia!

    Nie przegap szansy wygrania pieniędzy i mieszkania z Echem Dnia!

    Wideo

    Galerie zdjęć