Dlaczego serce Kingi przestało bić?

    Dlaczego serce Kingi przestało bić?

    /ram/

    Echo Dnia Podkarpackie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Podkarpackie

    Wciąż nie jest znana ostateczna odpowiedź na pytanie, dlaczego 4-letnia dziewczynka zmarła. Czy winę za to ponoszą jej rodzice?

    Wciąż nie jest znana ostateczna odpowiedź na pytanie, dlaczego 4-letnia dziewczynka zmarła. Czy winę za to ponoszą jej rodzice?

    Wyniki czwartkowej sekcji zwłoki Kingi z Tarnobrzega zostaną przesłane do krakowskiej kliniki.
    Wciąż nie jest znana ostateczna odpowiedź na pytanie, dlaczego 4-letnia dziewczynka zmarła. Czy winę za to ponoszą jej rodzice?

    Wciąż nie jest znana ostateczna odpowiedź na pytanie, dlaczego 4-letnia dziewczynka zmarła. Czy winę za to ponoszą jej rodzice?

    Wyniki czwartkowej sekcji zwłoki Kingi z Tarnobrzega - zmarłej kilka dni temu jednej z dwóch sióstr cierpiących na porażenie mózgowe i wodogłowie, zostaną przesłane do krakowskiej kliniki. Zapoznają się z nią biegli, którzy przygotowują opinię na potrzeby sprawy karnej przeciwko rodzicom dzieci.

    - Bezpośrednią przyczyną śmierci dziecka była ostra niewydolność krążenia. Według lekarza, ogólny stan dziecka był dobry, biorąc pod uwagę schorzenia, na jakie dziewczynka cierpiała - mówi Robert Kiliański, prokurator rejonowy w Tarnobrzegu.

    PROKURATOR POSTAWIŁ ZARZUTY

    4-letnia Kinga zmarła w Domu Pomocy Społecznej w Lubaczowie, gdzie trafiła wspólnie z o rok starszą siostrą Łucją w lutym tego roku. Cierpiące na nieuleczalne choroby dziewczynki zostały odebrane rodzicom po tym, jak pozostawili je przez jedenaście dni bez opieki.
    Całkowicie uzależnione od innych dzieci nie były karmione i pojone - jedynie zdrowa 11-letnia siostra oraz dwa lata młodszy brat zajmowali się rodzeństwem na tyle, na ile umieli. Rodzice w tym czasie non stop pili alkohol, zażywali też narkotyki. W prokuraturze usłyszeli zarzuty znęcania się ze szczególnym okrucieństwem nad własnymi, upośledzonymi psychicznie i fizycznie dziećmi.

    BIEGLI PRZYGOTUJĄ OPINIĘ

    Właśnie na potrzebę tego śledztwa biegli z Krakowa przygotowują opinię, która ma określić stan zdrowia, w jakim chore dziewczynki znajdowały się w tamtym czasie. Od tego będą zależeć zarzuty, jakie znajdą się w akcie oskarżenia.
    - Jedna z dziewczynek zmarła, dlatego chcemy, aby biegli wypowiedzieli się, czy do jej śmierci w jakikolwiek sposób mogły przyczynić się wydarzenia ze stycznia tego roku - dodaje prokurator Kiliański.

    Rodzice Kingi i Łucji mają już ograniczone prawa rodzicielskie względem dwójki starszych dzieci, nad którymi opiekę sprawują dziadkowie.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze (2)

    Wszystkie komentarze (2) forum.echodnia.eu

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Sport

    Zobacz koniecznie:

    Ocena prezydentów, burmistrzów, wójtów. GŁOSOWANIE ZAKOŃCZONE

    Ocena prezydentów, burmistrzów, wójtów. GŁOSOWANIE ZAKOŃCZONE

    Szukasz taniego mieszkania na Podkarpaciu? Sprawdź najlepsze oferty

    Szukasz taniego mieszkania na Podkarpaciu? Sprawdź najlepsze oferty

    Oceń swojego radnego. Zagłosuj

    Oceń swojego radnego. Zagłosuj

    Nie przegap szansy wygrania pieniędzy i mieszkania z Echem Dnia!

    Nie przegap szansy wygrania pieniędzy i mieszkania z Echem Dnia!

    Wideo

    Galerie zdjęć