Ćwiczenia strażaków w Gorzycach (zdjęcie)

    Ćwiczenia strażaków w Gorzycach (zdjęcie)

    Marcin Radzimowski

    Echo Dnia Podkarpackie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Podkarpackie

    Ogień zauważono w hali produkcyjnej, na miejsce skierowano cztery zastępy straży pożarnej.

    Ogień zauważono w hali produkcyjnej, na miejsce skierowano cztery zastępy straży pożarnej. ©M. Radzimowski

    Ogień trawił halę, jedna z pracownic straciła przytomność. Na szczęście pomoc przyszła w porę….
    Ogień zauważono w hali produkcyjnej, na miejsce skierowano cztery zastępy straży pożarnej.

    Ogień zauważono w hali produkcyjnej, na miejsce skierowano cztery zastępy straży pożarnej. ©M. Radzimowski

    22 zdjęcia
    Przejdź do galerii

    Galeria dostępna tylko dla abonentów Echa Dnia Podkarpackiego

    Strazacy cwiczyli w Gorzycach

    Strażacy ćwiczyli w Gorzycach

    Link do głównego zdjęcia

    Strazacy cwiczyli w Gorzycach
    ©M. Radzimowski


    Ogień wybuchł w samo południe w hali produkcyjnej firmy Federal Mogul w Gorzycach. Gęsty dym w obiekcie sprawił, że operator wózka widłowego przypadkowo wjechał w kabinę w pracowni rentgenowskiej. Istniało zagrożenie radiacyjne!

    Choć piątkowy pożar w fabryce produkującej tłoki samochodowe był wyłącznie scenariuszem ćwiczeń, uczestnicy przygotowali się solidnie. W praktycznym szkoleniu udział wziął zastęp Państwowej Straży Pożarnej z Tarnobrzega, a także strażacy - ochotnicy z Gorzyc, Sokolnik i Trześni.

    OGIEŃ W SUSZARNI

    Cztery wozy bojowe z włączonymi syrenami wjechały na teren zakładu.
    Od bramy głównej do miejsca pożaru poprowadził strażaków jeden z ochroniarzy. Ogień buchał już z suszarni - miejsca w hali produkcyjnej, gdzie składowane są opakowania na wyroby. Pracownicy, specjalnie przeszkoleni w działaniach ratowniczych, na miejscu już podejmowali próby ugaszenia ognia. Do dyspozycji mieli gaśnice.

    - Zadymienie było bardzo duże, jedna z pracownic straciła nawet przytomność, niezbędna była też ewakuacja pracowników z zagrożonego obszaru - mówi Lucjan Czerepak, dowódca Jednostki Ratowniczo - Gaśniczej Państwowej Straży Pożarnej w Tarnobrzegu.

    SZKODLIWE PROMIENIE

    Ogień nie był jednak największym problemem. W czasie gaszenia płomieni okazało się, że operator wózka widłowego jadąc w gęstym dymie, staranował jedną z kabin w pracowni rentgenowskiej. To miejsca, gdzie prześwietla się wyprodukowane tłoki, sprawdzając ich jakość. Doszło do rozszczelnienia kabiny, istniało zagrożenie szkodliwym promieniowaniem.

    Do akcji wkroczyli strażacy i elektrycy. Ci drudzy odłączyli dopływ energii elektrycznej do nieszczelnej kabiny. Po sprawdzeniu i upewnieniu się, że promieniowanie już nie występuje, można było dogaszać ogień…

    Podczas spotkania podsumowującego akcję, przedstawiciele firmy Federal Mogul oraz dowodzący akcją strażacy, omówili zagadnienia związane z działaniami podejmowanymi przy różnych zagrożeniach. W zakładzie tym - ze względu na charakter produkcji - można się spotkać z bardzo różnymi nie przypadkami, nie tylko pożarami, lecz również wyciekiem chloru, czy właśnie z promieniowaniem rentgenowskim.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Sport

    Zobacz koniecznie:

    Miss Studniówki 2017. Zobacz i zagłosuj

    Miss Studniówki 2017. Zobacz i zagłosuj

    Mister Studniówki 2017. Zobacz i zagłosuj

    Mister Studniówki 2017. Zobacz i zagłosuj

    Światłowodowa rewolucja (materiał informacyjny)

    Światłowodowa rewolucja (materiał informacyjny)

    Nie przegap szansy wygrania pieniędzy i mieszkania z Echem Dnia!

    Nie przegap szansy wygrania pieniędzy i mieszkania z Echem Dnia!

    Wideo

    Galerie zdjęć