Zagadkowy napad na osiedlu w Tarnobrzegu

    Zagadkowy napad na osiedlu w Tarnobrzegu

    Marcin Radzimowski

    Echo Dnia Podkarpackie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Podkarpackie

    Napadnięty 25-latek został przewieziony na ten oddział tarnobrzeskiego szpitala.

    Napadnięty 25-latek został przewieziony na ten oddział tarnobrzeskiego szpitala. ©M. Radzimowski

    Napastnicy związali 25-latka, zrabowali pieniądze i drobne przedmioty. Wszystko rozegrało się na osiedlu domków jednorodzinnych.
    Napadnięty 25-latek został przewieziony na ten oddział tarnobrzeskiego szpitala.

    Napadnięty 25-latek został przewieziony na ten oddział tarnobrzeskiego szpitala. ©M. Radzimowski

    Gdy mężczyzna otworzył drzwi - dostał w twarz, potem bandyci go skrępowali. Zrabowali pieniądze i kilka mało wartościowych rzeczy. Jaki był motyw napadu, do którego doszło w czwartek wieczorem na osiedlu domków jednorodzinnych w Tarnobrzegu?

    Ulica Skarbka, osiedle domków jednorodzinnych. Spokojna okolica, gdzie bardziej czuć klimat wiejskiej sielanki, niż miejskiego życia. O czwartkowym napadzie wieść się jeszcze nie rozniosła, choć ulica ma zaledwie trzysta metrów.

    - Wiem, że był napad na sąsiada, ale nie było mnie wtedy w domu. Policjant też mnie pytał, ale ja nikogo podejrzanego tutaj nie widziałem - mówi mieszkaniec jednego z bliźniaczych domów na ulicy Skarbka.

    Co właściwie się wydarzyło? Prokuratura i policja nie zdradza szczegółów, zasłaniając się dobrem śledztwa. Wiemy tyle, że do napadu doszło około godziny 18, bo dokładnie o 18.24 pokrzywdzony zgłosił ten fakt na policję.

    - Mężczyzna otworzył drzwi. W tym momencie został uderzony w twarz. Sprawców było dwóch, skrępowali oni mężczyznę - mówi inspektor Jan Żak, komendant policji w Tarnobrzegu.

    Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że niedawno 25-latek sprzedał auto, miał więc pewną kwotę. W czwartek spodziewał się przesyłki kurierskiej. Widząc przez okno, że na podwórko (wspólne podwórze czterech domów) podjechał samochód z emblematami firmy kurierskiej, mężczyzna zamknął w łazience swojego rasowego psa. Otworzył drzwi, wtedy został zaatakowany.

    Policja nie zdradza, co dokładnie zginęło. Podobno trochę pieniędzy i kilka przedmiotów. Po wyjściu z domu sprawcy wsiedli do samochodu i odjechali. Po niedługim czasie poszkodowany wyswobodził się z więzów i powiadomił policję.
    Na miejsce przyjechała też karetka pogotowia, 25-latek został przewieziony do szpitala, gdzie pozostał na obserwacji.

    Według naszych nieoficjalnych ustaleń, policja bierze pod uwagę kilka motywów - nie tylko ten teoretycznie najbardziej oczywisty, czyli napad rabunkowy. Dlaczego? Choćby dlatego, że przy tej ulicy mieszka kilka znacznie zamożniejszych osób. Poza tym sprawcy nie byli zamaskowani i najprawdopodobniej poszkodowany ich zna. Wczoraj mężczyzna, który padł ofiarą napadu, nie chciał rozmawiać z dziennikarzami, naszych nieoficjalnych ustaleń policja nie komentuje.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze (4)

    Wszystkie komentarze (4) forum.echodnia.eu

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Sport

    Zobacz koniecznie:

    Miss Studniówki 2017. Głosowanie zakończone

    Miss Studniówki 2017. Głosowanie zakończone

    Mister Studniówki 2017. Głosowanie zakończone

    Mister Studniówki 2017. Głosowanie zakończone

    Pokochaj wygodę i oszczędności z Orange Love (materiał informacyjny Orange)

    Pokochaj wygodę i oszczędności z Orange Love (materiał informacyjny Orange)

    Joanna Chacińska i przepis na risotto. Zobacz 2. odcinek Artysty w kuchni!

    Joanna Chacińska i przepis na risotto. Zobacz 2. odcinek Artysty w kuchni!

    Wideo

    Galerie zdjęć