Ćwiczenia służb mundurowych w Nowej Dębie

    Ćwiczenia służb mundurowych w Nowej Dębie

    Marcin Radzimowski

    Echo Dnia Podkarpackie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Podkarpackie

    Rannymi zajęli się ratownicy medyczni z tarnobrzeskiego pogotowia.

    Rannymi zajęli się ratownicy medyczni z tarnobrzeskiego pogotowia. ©M. Radzimowski

    Uzbrojeni mężczyźni wdarli się do zakładu produkującego części do silników samolotów i podłożyli ładunki wybuchowe.
    Rannymi zajęli się ratownicy medyczni z tarnobrzeskiego pogotowia.

    Rannymi zajęli się ratownicy medyczni z tarnobrzeskiego pogotowia. ©M. Radzimowski

    Przestępcy sterroryzowali też kilku pracowników i zabarykadowali się w biurowcu. Te sceny rozegrały się w czwartkowe przedpołudnie w Nowej Dębie (powiat tarnobrzeski).

    Na teren firmy Cav Aerospace przy ulicy Szypowskiego, terroryści weszli po pokonaniu ogrodzenia, obok stacji zasilającej Trafo. Pięciu zamaskowanych mężczyzn z bronią palną, kompletnie zaskoczyło pracowników. Sprawcy podłożyli ładunki wybuchowe pod główny ciąg technologiczny.

    Pracownicy firmy monitorującej zakład pracy, widząc dziwne zachowanie osób przebywających na terenie zakładu, zorientowali się, że coś jest nie tak. O swoich podejrzeniach ochroniarze powiadomili tarnobrzeską policję.

    ROZKAZ: ODBIĆ ZAKŁADNIKÓW!

    - We wskazane miejsce skierowany został patrol policji. Kiedy policjanci próbowali wylegitymować jedną z osób przebywających na terenie zakładu, doszło do szamotaniny - relacjonuje komisarz Beata Jędrzejewska - Wrona, oficer prasowy policji w Tarnobrzegu.

    Terroryści schronili się w budynku, w pomieszczeniach biurowych. Policjanci nie mogli działać pochopnie, bo uzbrojeni przestępcy wzięły ze sobą dwoje zakładników. Zabarykadowali się w jednym z pokoi.

    Powiadomiony o tych wydarzeniach oficer dyżurny policji, skierował na miejsce: zespół operacyjno-śledczy, funkcjonariuszy oddziału prewencji oraz przewodników z psami.

    Policjanci otoczyli teren i rozpoczęły się negocjacje z terrorystami. Pokojowa próba zażegnania niebezpieczeństwa, nie przyniosła niestety efektu. Trzeba było podjąć decyzję o odbiciu przetrzymywanych zakładników. Między policją i przestępcami doszło do wymiany ognia, trzech terrorystów zostało zabitych. Dwaj zdołali się wymknąć z budynku i uciec do lasu, wcześniej jednak odpalili ładunki wybuchowe.

    WYCIEKAJĄCE PALIWO…

    Eksplozja częściowo uszkodziła konstrukcję budynku, zawaliła się część stropu a w pomieszczeniu administracyjno-biurowym wybuchł pożar. Jeden z zakładników został przysypany gruzem, drugi o własnych siłach wydostał się na dach obiektu. Do gaszenia płonącego budynku i uwolnienia przysypanego zawaloną konstrukcją człowieka, wezwano straż pożarną. Na miejscu była tez załoga pogotowia ratunkowego, która niosła pomoc rannym zakładnikom.

    W tym samym czasie policjanci z psami tropiącymi, przeszukiwali pobliski teren. Jeden z psów złapał trop i chwilą później funkcjonariusze zdołali obezwładnić powalonych przez psa na ziemię terrorystów.

    To nie było niestety jedyne wydarzenie, jakie tego dnia wstrząsnęło Nową Dębą. Minął zaledwie kwadrans od akcji przeciwko terrorystom, a służby ratownicze po raz kolejny wzywano do zagrożenia.

    - Zostaliśmy powiadomieni o miejscowym zagrożeniu. Na ulicy Szypowskiego autocysterna ze stacji paliw Blumar, zderzyła się z samochodem osobowym - wyjaśnia Edward Szlichta, rzecznik prasowy Państwowej Straży Pożarnej w Tarnobrzegu.

    TO TYLKO ĆWICZENIA

    Wskutek zderzenia uszkodzony został zawór spustowy, pękł też płaszcz w tylnej komorze cysterny. Przez 20-centymetrową szparę wyciekać zaczęło paliwo. Istniało ogromne zagrożenie wybuchem. Na miejsce wezwano strażaków, którzy mieli za zadanie zażegnać niebezpieczeństwo.

    Kierowca autocysterny nie doznał poważniejszych obrażeń i o własnych siłach opuścił kabinę. Natomiast ciężko ranny został kierowca samochodu osobowego, który został odwieziony karetka pogotowia do szpitala.

    Choć opisane wydarzenia wyglądały realistycznie i mogą mieć miejsce, tym razem były to jedynie ćwiczenia zgrywająco - taktyczne "Nowa Dęba 2008". Przeprowadzono je na terenie Zakładów Metalowych Dezamet.

    Celem ćwiczeń było między innymi sprawdzenie procedur alarmowania i dysponowania odpowiednich służb w przypadku wystąpienia różnych zagrożeń, doskonalenie dowodzenia i kierowania akcjami ratowniczymi jednocześnie dla różnych służb. Choć ten sprawdzian wypadł celująco, wszyscy przedstawiciele służb ratowniczych życzyli sobie, aby w praktyce do podobnych zagrożeń, nie musieli nigdy wyjeżdżać.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Sport

    Zobacz koniecznie:

    Ocena prezydentów, burmistrzów, wójtów. GŁOSOWANIE ZAKOŃCZONE

    Ocena prezydentów, burmistrzów, wójtów. GŁOSOWANIE ZAKOŃCZONE

    Szukasz taniego mieszkania na Podkarpaciu? Sprawdź najlepsze oferty

    Szukasz taniego mieszkania na Podkarpaciu? Sprawdź najlepsze oferty

    Oceń swojego radnego. Zagłosuj

    Oceń swojego radnego. Zagłosuj

    Nie przegap szansy wygrania pieniędzy i mieszkania z Echem Dnia!

    Nie przegap szansy wygrania pieniędzy i mieszkania z Echem Dnia!

    Wideo

    Galerie zdjęć