Radny Sadrakuła zdał mandat

    Radny Sadrakuła zdał mandat

    Klaudia Tajs

    Echo Dnia Podkarpackie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Podkarpackie

    Bogusława Boyen, sekretarz Urzędu Miasta tłumaczy radnemu Mastalerzowi wyższość wniosku złożonego przez radnego Sadrakułę nad jego propozycją zmiany

    Bogusława Boyen, sekretarz Urzędu Miasta tłumaczy radnemu Mastalerzowi wyższość wniosku złożonego przez radnego Sadrakułę nad jego propozycją zmiany porządku obrad. ©K. Tajs

    Jacek Sadrakuła sam zrezygnował z mandatu radnego. - Zrobił nas w konia - twierdzi grupa radnych z Tarnobrzega.
    Bogusława Boyen, sekretarz Urzędu Miasta tłumaczy radnemu Mastalerzowi wyższość wniosku złożonego przez radnego Sadrakułę nad jego propozycją zmiany

    Bogusława Boyen, sekretarz Urzędu Miasta tłumaczy radnemu Mastalerzowi wyższość wniosku złożonego przez radnego Sadrakułę nad jego propozycją zmiany porządku obrad. ©K. Tajs

    Wszystko dlatego, że na cztery dni przed sesją Jacek Sadrakuła złożył pisemny wniosek, że rezygnuje sam, tym samym pozbawiając pozostałych radnych możliwości udowodnienia mu, że przez dwa lata łamał prawo.

    Mało być szybko, sprawne i bez kłótni. Była trwająca ponad godzinę kłótnia, która i tak nic nie wniosła do sprawy, gdyż Jacek Sadrakuła wyprzedził radnych i na kilka dni przed czwartkową sesją, gdzie miał być pozbawiony mandatu, sam zrezygnował.

    SKANDAL GONI SKANDAL

    Na chwilę przed głosowaniem dostało się radnym z klubu Tarnobrzeskiego Porozumienia Prawicy, szeregi których zasilał radny Sadrakuła. - Szkoda, że koledzy z klubu nie namówili radnego, aby ten złożył mandat przed dwoma laty, bo już wtedy prowadził szkołę i zakład fryzjerski - grzmiał z mównicy Stanisław Banaszak. - Każdy z nas może zrzec się mandatu, ale nie każdy z nas może naruszyć prawo, a w tym przypadku tak było.
    Dostało się Stanisławowi Wiąckowi, szefowi komisji rewizyjnej Rady Miasta, która przez kilka miesięcy ustalała, czy radny Sadrakuła łamie prawo, czy nie. - Zawiozłem pana do tego zakładu fryzjerskiego, a pan pisze opinię, że radny Sadrakuła prawa nie narusza - dodał Banaszak. - Dysponował pan, my i cała rada, jego zgłoszeniem o prowadzeniu działalności gospodarczej. Była umowa o najmie lokalu od gminy. Wstydzę się tego, że w komisji rewizyjnej, do której należę, jest łamane prawo.

    Suchej nitki na Jurandzie Lubasie, przewodniczącym Rady Miasta nie zostawił Norbert Mastalerz. - Z całym szacunkiem, ale to do pana należy obowiązek przeglądania zeznań podatkowych, gdzie radni opisują swoją sytuację - mówił radny Mastalerz. - Przecież tam było napisane, że radny prowadzi działalność i osiąga dochód.

    Z ciekawą propozycją wyszedł Marek Gosztyła, który podsunął pewne rozwiązanie radnym z klubu Tarnobrzeskiego Porozumienia Prwucy. - Może Jacek Sadrakuła oddawałby pobieraną przez dwa lata dietę na zbożny cel - sugerował Gosztyła.

    KTO PODMIENIŁ UCHWAŁY

    Po słowach krytyki, przyszedł czas głosowania, lecz okazało się, że pierwotny projekt uchwały o wygaśnięciu mandatu z powodu naruszenia zakazu prowadzenia działalności na mieniu gminy, zastąpiono innym. - Nie zgadzam się, aby radni głosowali nad uchwałą, która ma stwierdzić wygaśnięcie mandatu wskutek zrzeczenia się przez radnego - apelował radny Norbert Mastalerz. - Nie słyszałem o wprowadzeniu poprawek lub autopoprawek przez przewodniczącego do programu sesji. Po prostu przyszliśmy na sesję, a na stoliku leży nowy projekt.
    Do zmiany uchwały przyznał się Jurand Lubas, przewodniczący Rady, który stwierdził, że jako wnioskodowca i zarazem szef rady poinformował sam siebie o wprowadzonej zmianie. Co z pozostałymi radnymi. - No teraz was informuję - mówi Jurand Lubas.

    CO DALEJ Z DIETĄ?

    Po przerwie okazało się, że do porządku obrad można wnieść zapis, że radnemu wygasa mandat, bo złamał prawo. Niestety w trakcie głosowania, pomysł przepadł, a radni ostatecznie zdecydowali o wygaśnięciu mandatu z powodu pisemnej rezygnacji.

    Głosowanie pozostawiło niesmak i pytanie, czy radny Sadrakuła odda około 20 tysięcy złotych z diet, które zdaniem niektórych pobierał bezprawnie. - Prawo nie mówi konkretnie czy radny ma oddać pieniądze, czy nie - mówi Jurand Lubas, przewodniczący Rady Miasta. - Jednak zajmę się sprawą i odpowiem na grudniowej sesji.

    Rady Sadrakuła, który przebywa w sanatorium mówi, że o zwrocie diety na razie nie myśli. - Najpierw musze się zapoznać dokładnie z ustawa o samorządzie terytorialnym - mówi radny.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze (19)

    Wszystkie komentarze (19) forum.echodnia.eu

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Sport

    Zobacz koniecznie:

    Ocena prezydentów, burmistrzów, wójtów. GŁOSOWANIE ZAKOŃCZONE

    Ocena prezydentów, burmistrzów, wójtów. GŁOSOWANIE ZAKOŃCZONE

    Szukasz taniego mieszkania na Podkarpaciu? Sprawdź najlepsze oferty

    Szukasz taniego mieszkania na Podkarpaciu? Sprawdź najlepsze oferty

    Oceń swojego radnego. Zagłosuj

    Oceń swojego radnego. Zagłosuj

    Nie przegap szansy wygrania pieniędzy i mieszkania z Echem Dnia!

    Nie przegap szansy wygrania pieniędzy i mieszkania z Echem Dnia!

    Wideo

    Galerie zdjęć