Przyczyną wypadku na Wisłostradzie nie był zawał. Wyniki...

    Przyczyną wypadku na Wisłostradzie nie był zawał. Wyniki badania krwi kierowców na zawartość alkoholu za trzy tygodnie

    Marcin RADZIMOWSKI

    Echo Dnia Podkarpackie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Podkarpackie

    Przyczyną wypadku na Wisłostradzie nie był zawał. Wyniki badania krwi kierowców na zawartość alkoholu za trzy tygodnie

    ©M. Radzimowski

    Żaden z dwóch kierowców, którzy zginęli we wtorkowym wypadku w Tarnobrzegu, nie doznał przed zdarzeniem zawału serca. Takie są ustalenia przeprowadzonej w środę sekcji zwłok.
    Przyczyną wypadku na Wisłostradzie nie był zawał. Wyniki badania krwi kierowców na zawartość alkoholu za trzy tygodnie

    ©M. Radzimowski

    - Lekarz przeprowadzający autopsje wykluczył, aby 24-letni kierowca renault laguny stracił panowanie nad kierownicą wskutek zasłabnięcia po doznanym zawale serca - informuje prokurator Irena Mazurkiewicz-Kondrat, szefowa Prokuratury Rejonowej w Tarnobrzegu. - Zawał należy także wykluczyć w przypadku kierowcy forda.

    Prokuratura postanowiła zrezygnować ze zlecenia wykonania badań histopatologicznych, które mogłyby wykazać na przykład to, że kierowca laguny zasłabł w czasie jazdy i ewentualnie dlaczego zasłabł. Najprawdopodobniej nie będą także wykonywane szczegółowe badania z zakresu ruchu drogowego, a jedynie te podstawowe (np. pozwolą określić prędkość jazdy samochodów)

    - Wydarzyła się tragedia, w której zginęli wszyscy jej uczestnicy. Zlecenie wykonania kosztownych opinii mija się z celem, gdyż śledztwo i tak zostanie umorzone z powodu śmierci uczestników - wyjaśnia szefowa prokuratury. - Oczywiście, że chcielibyśmy wiedzieć, czy do wypadku przyczynił się kierowca renault, czy doprowadziły do niego niezależne od kierowcy czynniki.

    Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że ślady zabezpieczone na miejscu zdarzenia nie wskazują na to, aby 24-letni policjant jadący renault, nagle skręcił w lewo i przejechał na przeciwne pasy ruchu dwupasmowej Wisłostrady. Tak mógłby zareagować na przykład gdyby nagle z pobocza na jezdnię wybiegło zwierzę. Nie ma też śladów mówiących o tym, że samochód wpadł w poślizg.

    Z przeprowadzonej sekcji zwłok wynika, że siła zderzenia była ogromna, a kierowcy nie mieli najmniejszej szansy przeżycia. Obydwaj zginęli w chwili uderzenia wskutek rozległych obrażeń ciała. Odpowiedź na pytanie, czy byli trzeźwi, poznamy za około trzy tygodnie, kiedy będą znane wyniki badania pobranej wczoraj krwi.

    Przypomnijmy. Tragedia rozegrała się we wtorek około godziny 2.15 na ulicy Wisłostrada w Tarnobrzegu. Jadący z pracy od strony centrum miasta 24-letni policjant z tarnobrzeskiej komendy (mieszkał w Połańcu), kierując renault laguna na prostym odcinku drogi przejechał przez pas zieleni na przeciwne pasy ruchu. Tam samochód osobowy z impetem uderzył w jadącego prawidłowo forda transita, za którego kierownica siedział 29-letni mieszkaniec Pustyni (powiat dębicki).

    Komentarze (19)

    Wszystkie komentarze (19) forum.echodnia.eu

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Sport

    Zobacz koniecznie:

    Ocena prezydentów, burmistrzów, wójtów. GŁOSOWANIE ZAKOŃCZONE

    Ocena prezydentów, burmistrzów, wójtów. GŁOSOWANIE ZAKOŃCZONE

    Szukasz taniego mieszkania na Podkarpaciu? Sprawdź najlepsze oferty

    Szukasz taniego mieszkania na Podkarpaciu? Sprawdź najlepsze oferty

    Oceń swojego radnego. Zagłosuj

    Oceń swojego radnego. Zagłosuj

    Nie przegap szansy wygrania pieniędzy i mieszkania z Echem Dnia!

    Nie przegap szansy wygrania pieniędzy i mieszkania z Echem Dnia!

    Wideo

    Galerie zdjęć