Część radnych powiatu domaga się od starosty urealnionego...

    Część radnych powiatu domaga się od starosty urealnionego planu inwestycji

    KaT

    Echo Dnia Podkarpackie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Podkarpackie

    Zdaniem radnego Zbigniewa Rękasa, powiat nie może wyłącznie inwestować pieniędzy w remont dróg, gdyż ma inne zobowiązania.

    Zdaniem radnego Zbigniewa Rękasa, powiat nie może wyłącznie inwestować pieniędzy w remont dróg, gdyż ma inne zobowiązania. ©fot. Klaudia Tajs

    - Powoli nasz powiat zamienia się w ministerstwo infrastruktury, czyli że budowanie dróg to priorytet, który odbywa się kosztem innych zadań - wytknął tarnobrzeskiemu staroście radny Zbigniew Rękas. Po analizie planowanych kosztów wydatków na drogowe inwestycje, radny zaproponował, by starosta przygotował na kolejną sesję priorytety inwestycyjne.
    Zdaniem radnego Zbigniewa Rękasa, powiat nie może wyłącznie inwestować pieniędzy w remont dróg, gdyż ma inne zobowiązania.

    Zdaniem radnego Zbigniewa Rękasa, powiat nie może wyłącznie inwestować pieniędzy w remont dróg, gdyż ma inne zobowiązania. ©fot. Klaudia Tajs

    O konieczności dokładnego określenia planu inwestycyjnego na bieżący i nadchodzący rok, radny Rękas, wspomniał przed głosowaniem nad uchwałami o zaciągnięciu dwóch kredytów. Chodzi o możliwość zdobycia 50 procentowej dotacji w ramach Narodowego Programu Przebudowy Dróg Lokalnych, modernizację dróg Padew Narodowa - Wola Baranowska - Ślęzaki oraz Trześń - Grębów. Remonty wyceniono na sześć milionów złotych, z czego unijna dotacja wyniosłaby połowę sumy. Swoją część starostwo zapewniłoby zaciągając kredyt.

    PLANUJMY Z GŁOWĄ

    Głosowanie poprzedziła dyskusja, która miała uzmysłowić wszystkim radnym, że dofinansowanie z budżetu powiatu inwestycji unijnych, to dobra inicjatywa, tylko należy pamiętać, że budżet powiatu nie jest z gumy, a obok zadań drogowych, powiat ma inne zobowiązania finansowe. - Jesteśmy w przededniu uchwalania budżetu na 2010 rok, a nasz powiat powoli zamienia się w ministerstwo infrastruktury, czyli że budowanie dróg to priorytet, który odbywa się kosztem innych zadań - mówił radny Rękas. - Jeśli chodzi o drogi w powiecie, to można powiedzieć, że zarząd przedstawi radzie każde zadanie drogowe, byle byśmy wprowadzili je do budżetu. A niestety, tak się planować nie da, bo budżet powiatu ma swoje możliwości i jest coraz mniejszy. Subwencja oświatowa maleje, tak samo jak podatki z gmin.

    Dlatego radny Rękas zaproponował, by zarząd powiatu na następną sesje przygotował wykaz realnych planów inwestycyjnych. - Ale nie w sensie pobożnych życzeń - dodał Zbigniew Rękas. Panie starosto dziś podejmiemy dwie uchwały. Inwestycje oszacowano na ponad pięć milionów złotych. Czy te dwa zadania zrealizujemy. Proponuję, by zarząd przygotował wykaz inwestycji, które są na etapie realizacji, czyli gdzie jest dokumentacja, czy są dopiero w sferze projektu. Projekt wydatków inwestycyjnych w powiecie oszacowano na 15 milionów złotych i jest zrealizowany w niewielkiej części. Gdyby w domu ktoś tak planował budżet, to nie wiem jakby to wyglądało. Musi być urealniony plan inwestycji. Wiem, że jest to przykre z punktu widzenia wyborczego, bo trudno komuś powiedzieć, że obietnice nie zostaną zrealizowane.

    OŚWIATA TEŻ DOSTAJE

    Odpowiadając radnemu Rękasowi, starosta Wacław Wrobel, odrzucił porównanie powiatu do ministerstwa infrastruktury, wytykając jednocześnie, że remonty w szkołach pochłaniają równie wysokie kwoty, co inwestycje drogowe. - Termomodernizacja i wymiana instalacji centralnego ogrzewania w Zespole Szkół nr 1 w Dębie dwa miliony złotych - mówić dalej, pytał starosta Wróbel. - Doposażenie Zespołu Szkół nr 2 w Dębie kosztowało dwa miliony złotych. Nowoczesne technologie w Gorzycach dwa miliony złotych. Na drobniejsze remonty w nowodębskich szkołach wydaliśmy 140 tysięcy złotych.
    Zdaniem starosty Wróbla, powiat bez względu na budżet powinien wyciągać ręce po unijne pieniądze. - Jeśli przez tyle lat słyszeliśmy zapowiedzi, że Unia nam da, to dlaczego teraz mamy z tego nie skorzystać - tłumaczył Wacław Wróbel. - Jeśli rada powiatu, nie podzieli naszego zdania to bardzie łatwo podzielimy budżet, będziemy siedzieć i patrzeć jak się realizuje. Póki co korzystajmy z dotacji.

    Komentarze (2)

    Wszystkie komentarze (2) forum.echodnia.eu

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Sport

    Zobacz koniecznie:

    Ocena prezydentów, burmistrzów, wójtów. GŁOSOWANIE ZAKOŃCZONE

    Ocena prezydentów, burmistrzów, wójtów. GŁOSOWANIE ZAKOŃCZONE

    Szukasz taniego mieszkania na Podkarpaciu? Sprawdź najlepsze oferty

    Szukasz taniego mieszkania na Podkarpaciu? Sprawdź najlepsze oferty

    Oceń swojego radnego. Zagłosuj

    Oceń swojego radnego. Zagłosuj

    Nie przegap szansy wygrania pieniędzy i mieszkania z Echem Dnia!

    Nie przegap szansy wygrania pieniędzy i mieszkania z Echem Dnia!

    Wideo

    Galerie zdjęć