Tarnobrzeg: Niezwykła biografia Józefa Szajny

    Tarnobrzeg: Niezwykła biografia Józefa Szajny

    /gli/

    Echo Dnia Podkarpackie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Podkarpackie

    O życiu artysty Józefa Szajny opowiadał rzeszowski pisarz Jerzy Fąfara.

    O życiu artysty Józefa Szajny opowiadał rzeszowski pisarz Jerzy Fąfara. ©G. Lipiec

    W Miejskiej Bibliotece Publicznej w Tarnobrzegu w ramach 70 rocznicy wybuchu drugiej wojny światowej czytelnicy spotkali się z autorem książki "18 znaczy życie", Jerzym Fąfarą.
    O życiu artysty Józefa Szajny opowiadał rzeszowski pisarz Jerzy Fąfara.

    O życiu artysty Józefa Szajny opowiadał rzeszowski pisarz Jerzy Fąfara. ©G. Lipiec

    Józef Szajna:


    Rzeszowianin, malarz, reżyser, profesor Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. W czasie II wojny światowej więzień hitlerowskiego obozu w Oświęcimiu. Po wojnie założyciel i dyrektor Teatru Ludowego w Krakowie. Opracował i reżyserował wiele przedstawień teatralnych w kraju i zagranicą. Zmarł 24 czerwca 2008 roku i został pochowany na cmentarzu powązkowskim w Warszawie.



    Książka nie jest typową biografią, która opowiada o życiu i twórczości profesora Józefa Szajny. Jak podkreśla sam autor to zbiór wszystkich nawet najdrobniejszych informacji o rzeszowskim rzeźbiarzu, malarzu i reżyserze teatralnym, które są sklejane w całość.

    - Materiały zbierałem ponad dwadzieścia lat. Chciałem wszystko dokładnie sprawdzić i mieć pewność, co do każdego wydarzenia w życiu profesora Szajny. W powieści zwracam przede wszystkim uwagę na pobyt bohatera w Oświęcimiu, do którego trafił w 1941 roku - tłumaczy Jerzy Fąfara. - Cudem uniknął śmierci. Mimo tego, że próbował ucieczki i otrzymał dożywotni zakaz opuszczania Auschwitz to przez niedoskonałość hitlerowskiej kontroli więźniów, trafił na roboty przymusowe do Buchenwaldu w Niemczech i ocalił swoje życie. Tytułowa "18" to liczba, która w terminologii hebrajskiej oznacza życie, a Szajna miał numer obozowy 18729, co daje, aż dwie 18-tki, czyli dwa życia.

    Prawie dwa lata spędzone w obozie zagłady są widoczne w twórczości profesora. Dlatego nigdy na jego obrazach nie można było zobaczyć pięknych krajobrazów, czy też uśmiechniętych twarzy. - Twierdził, że musi pokazać światu ten mroczny świat, który pamiętał do końca swoich dni. Ku przestrodze, aby już nigdy więcej jeden człowiek, nie zgotował takiego losu drugiemu - kończy Fąfara.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Sport

    Zobacz koniecznie:

    Ocena prezydentów, burmistrzów, wójtów. GŁOSOWANIE ZAKOŃCZONE

    Ocena prezydentów, burmistrzów, wójtów. GŁOSOWANIE ZAKOŃCZONE

    Szukasz taniego mieszkania na Podkarpaciu? Sprawdź najlepsze oferty

    Szukasz taniego mieszkania na Podkarpaciu? Sprawdź najlepsze oferty

    Oceń swojego radnego. Zagłosuj

    Oceń swojego radnego. Zagłosuj

    Nie przegap szansy wygrania pieniędzy i mieszkania z Echem Dnia!

    Nie przegap szansy wygrania pieniędzy i mieszkania z Echem Dnia!

    Wideo

    Galerie zdjęć