Coroczna awantura radnych podczas podnoszenia podatu od psa

    Coroczna awantura radnych podczas podnoszenia podatu od psa

    KaT

    Echo Dnia Podkarpackie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Podkarpackie

    Na terenie rolniczych osiedli pies jest stróżem, natomiast w mieście jego rola jest inna, dlatego właściciel czworonoga z podmiejskiego osiedla powinien

    Na terenie rolniczych osiedli pies jest stróżem, natomiast w mieście jego rola jest inna, dlatego właściciel czworonoga z podmiejskiego osiedla powinien być zwolniony z podatku, tak jak dotychczas. ©fot. Klaudia Tajs

    O dwa złote wzrasta roczny podatek, jaki od nowego roku będą płacili właściciele psów, mieszkający w centrum Tarnobrzega. Wobec propozycji jednego z radnych, który na sesji sugerował, że opłata powinna wynosić przynajmniej 80 złotych, jej wzrost nie jest duży.
    Na terenie rolniczych osiedli pies jest stróżem, natomiast w mieście jego rola jest inna, dlatego właściciel czworonoga z podmiejskiego osiedla powinien

    Na terenie rolniczych osiedli pies jest stróżem, natomiast w mieście jego rola jest inna, dlatego właściciel czworonoga z podmiejskiego osiedla powinien być zwolniony z podatku, tak jak dotychczas. ©fot. Klaudia Tajs

    Temat dyskusji na temat wysokości podatku od psa, na tarnobrzeskiej radzie miasta, co roku powraca jak bumerang. Podatek dzieli radnych na tych, którzy uważają, że skoro ktoś decyduje się na trzymanie czworonoga, to powinien płacić podatek nawet do 80 złotych rocznie. Są i tacy, którzy chcą zwolnić z płacenia określoną grupę mieszkańców, argumentując, że pies jest jedynym przyjacielem emeryta lub rencisty.

    PODNIEŚĆ OPŁATĘ ZA MIEJSKIE

    Zwiększenia kwoty podatku z 44 złotych do 80 domagał się na sesji radny rolniczego osiedla Wielowsi, Władysław Czopek.
    Zdaniem radnego opłata powinna pójść w górę, a to chociażby ze względu na maksymalną stawkę, jaką określa minister finansów. Przyszłoroczna opłata podatku za psa, zdaniem ministra powinna wynieść 107 złotych 85 groszy. - Chociażby z tego powodu podatek za psa należałoby podnieść - argumentował radny Czopek.

    W swojej wypowiedzi, radny Czopek, kolejny rok z rzędu tłumaczył różnicę między psem mieszkającym na terenie osiedla rolniczego, a czworonogiem z bloku lub domku jednorodzinnego w centrum miasta. - W osiedlu rolniczym pies jest stróżem gospodarstwa - mówił. - W dzisiejszych czasach, kiedy dzieci wyjeżdżają za granicę, gospodarz zostaje sam na roli z psem. W centrum jest inaczej. Pies pełni inną rolę.

    Zdaniem radnego Czopka podatek od psa powinni płacić właściciele czworonogów z miasta. Powinni, bo nie od dziś wiadomo, że płacą nieliczni. - Wielu właścicieli unika tego obowiązku - wyjaśniał radny Czopek.

    Podsumowaniem wypowiedzi radnego czopka, było złożeniem formalnego wniosku o zwiększenie kwoty podatku do 80 złotych rocznie. Niestety, pomysł radnego znalazł uznanie tylko u trzech radnych. Pozostali byli przeciwni i wstrzymali się podczas głosowania, dlatego wniosek radnego Czopka upadł.

    OBROŃCY STARSZYCH PAŃ

    Z radnym Czopkiem nie zgodził się radny Stanisław Banaszak, który reprezentuje w radzie miasta, wyborców z centrum miasta. - Czy psy mieszkające w mieście są gorsze - pytał radny Banaszak. - Dla wielu osób, to najbliższy przyjaciel. W osiedlach wiejskich jest stróżem, w mieście przyjacielem.

    Radnego Banaszaka poparł radny Stanisław Uziel. - Mieszkam w bloku, w mieście i niekiedy, ten kundelek, to jedyny przyjaciel osoby, która po śmierci najbliższych, zostaje sama - tłumaczył radny Uziel.

    - Jest najbliższym przyjacielem ludzi w podeszłym wieku, którzy sami nie zjedzą, aby nakarmić swojego czworonoga. Nie wolno traktować psa w mieście jako zło konieczne. Każdy z nas ma swoje racje. Dlatego warto pomyśleć o zwolnieniu z podatku rencistów i emerytów, dla których ten piesek, jest często jedynym najbliższym przyjacielem.



    Dyskusji radnych na sesji przysłuchiwał się Marek Bukała, komendant Straży Miejskiej, który nie krył, że egzekwowanie od właścicieli psów dowodów wpłat z tytułu podatku, jest sporadyczne. - Najczęściej wywołane zwiększoną liczbą pogryzień w danym rejonie miasta - tłumaczył komendant Bukała. - Gdy mamy zgłoszenia, patrol kieruje się na zagrożony teren i kontroluje właścicieli posesji lub mieszkańców bloku.

    Jednak tego typu kontrole do systematycznych nie należą. Nie pozwala na to zbyt mała obsada personalna straży. Dziś szeregi strażników liczą 13 mundurowych, w tym dwóch dyżurnych i komendant. To o trzy osoby mniej, niż przed trzema laty.

    Komentarze (10)

    Wszystkie komentarze (10) forum.echodnia.eu

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Sport

    Zobacz koniecznie:

    Ocena prezydentów, burmistrzów, wójtów. GŁOSOWANIE ZAKOŃCZONE

    Ocena prezydentów, burmistrzów, wójtów. GŁOSOWANIE ZAKOŃCZONE

    Szukasz taniego mieszkania na Podkarpaciu? Sprawdź najlepsze oferty

    Szukasz taniego mieszkania na Podkarpaciu? Sprawdź najlepsze oferty

    Oceń swojego radnego. Zagłosuj

    Oceń swojego radnego. Zagłosuj

    Nie przegap szansy wygrania pieniędzy i mieszkania z Echem Dnia!

    Nie przegap szansy wygrania pieniędzy i mieszkania z Echem Dnia!

    Wideo

    Galerie zdjęć