Było ciężko, ale udało się wygrać siatkarzom Cerrad Czarnym...

    Było ciężko, ale udało się wygrać siatkarzom Cerrad Czarnym Radom (wideo, zdjęcia)

    /W.Ł./

    Echo Dnia Radomskie

    Echo Dnia Radomskie

    Atakuje Bartłomiej Bołądź, MVP meczu Czarni - BBTS.

    Atakuje Bartłomiej Bołądź, MVP meczu Czarni - BBTS. ©Tadeusz Klocek

    Siatkarze Cerradu Czarnych Radom w piątej kolejce PlusLigi pokonali 3:1 BBTS Bielsko-Biała. MVP meczu został wybrany atakujący radomian, Bartłomiej Bołądź.
    Atakuje Bartłomiej Bołądź, MVP meczu Czarni - BBTS.

    Atakuje Bartłomiej Bołądź, MVP meczu Czarni - BBTS. ©Tadeusz Klocek

    Cerrad Czarni Radom - BBTS Bielsko-Biała 3:1 (25:27, 25:21, 25:23, 26:24).
    Cerrad Czarni: Kampa, Bołądź, Wachnik, Westphal, Pliński, Grzechnik, Kowalski (libero) oraz Kędzierski, Oivanen, Żaliński.
    BBTS: Neroj, Gonzalez, Kwasowski, Ferens, Buniak, So-bala, Dębiec (libero), oraz Błoński, Pilarz, Bućko, Polański, Kapelus.



    Do dwunastki meczowej Cerrad Czarnych na mecz z BBTS nie załapali się, Kamil Gutkowski i Jacek Ratajczak. W ich miejsce w porównaniu do meczu z AZS Częstochowa wskoczyli do składu, Igor Grobelny i Michał Ostrowski.
    W pierwszym secie przy stanie po 25, radomski atakujący Bartłomiej Bołądź posłał piłkę na aut i to BBTS miał piłkę setową. Atak Bołądzia podbili siatkarze goście i sami skończyli tego seta, po obiciu bloku przez Luiza Gonzaleza.

    W drugim secie do stanu 21:21 trwała walka punkt za punkt. Wtedy w pole zagrywki powędrował Bartłomiej Bołądź. Posłał kilka mocnych zagrywek i po dużych mękach podopieczni trenera Roberta Prygla wygrali drugiego seta.



    Trzeci set to ponownie zacięta gra, ale na niezbyt zadawalającym poziomie sportowym. Na drugą przerwę drugą technicznej nasza drużyna schodziła z przewagą jednego zaledwie jednego punktu, 16:15. Goście pozbierali się i wyszli na prowadzenie 18:16. Przy stanie po 22, w pole zagrywki powędrował Lukas Kampa. Siatkarze BBTS mieli kłopot z przyjęciem i zrobiło się 24:22. Punkt dający nam wygranie seta podarował radomianom Kamil Kwasowski, który wyrzucił piłkę daleko na aut z zagrywki.



    W czwartym secie od stanu 8:8, radomianie włączyli drugi bieg i zaczęli odjeżdżać z wynikiem. Po kilku blokach było 12:8. Na drugiej przerwie technicznej Czarni prowadzili 16:13. Przy stanie 19:19 bardzo ważne kontry zakończyli skończyli Mikko Oivanen i Dirk Westphal i było 22:19. BBTS nie dał za wygraną. Przy stanie 23:21 Wojciech Żaliński nie skończył ataku, na później dwie kontry z kolei skończył Sergi Kapelus. Ale tego siatkarza zablokowali w końcu gospodarze i Czarni wygrali 26:24.



    Czytaj treści premium w Echu Dnia Plus Radomskim

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy:

    Wideo