Radom. Firma Windoor kupiła Fabrykę Łączników

    Radom. Firma Windoor kupiła Fabrykę Łączników

    Janusz Petz

    Echo Dnia Radomskie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Radomskie

    Radomskie przedsiębiorstwo zbankrutowało pięć lat temu.

    Radomskie przedsiębiorstwo zbankrutowało pięć lat temu. ©Szymon Wykrota

    Radomska firma Windoor kupiła od syndyka majątek upadłej Fabryki Łączników.
    Radomskie przedsiębiorstwo zbankrutowało pięć lat temu.

    Radomskie przedsiębiorstwo zbankrutowało pięć lat temu. ©Szymon Wykrota

    Fabryka drzwi i hurtownia



    Nowy właściciel zapowiada starania o włączenie tego terenu do radomskiej podstrefy Tarnobrzeskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, zamierza wyremontować obiekty po fabryce i przenieść tam produkcję drzwi, paneli drewnianych oraz parapetów, być może uruchomi w przyszłości na tym terenie hurtownię wyrobów stalowych.

    Najprawdopodobniej właściciel zainwestuje w budowę nowych obiektów około 50 milionów złotych i ma zatrudnić około 200 pracowników. Całość kwoty jaką ma zapłacić inwestor to 9 milionów złotych.

    Firma Windoor była jedynym oferentem, który złożył swoją propozycję po kilku nieudanych próbach sprzedaży majątku upadłego przedsiębiorstwa.

    Proces upadłościowy może potrwać do końca tego roku, bo syndyk masy upadłościowej musi doprowadzić do końca zabezpieczenia roszczeń przynajmniej części wierzycieli radomskiego przedsiębiorstwa.

    Prywatyzacja i upadek



    Upadłość Fabryki Łaczników ogłoszono w 2012 roku. 400 pracowników straciło wówczas pracę. Ich roszczenia dotyczące wypłaty zaległych pensji i odpraw uregulował Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych. Większość pracowników uznała, że otrzymali jedynie część swoich należności i domagali się zapłaty innych składników swoich wynagrodzeń.

    Już po ogłoszeniu upadłości okolicznościami prywatyzacji firmy zainteresowali się politycy i organa wymiaru sprawiedliwości. Wyszło na jaw, że dwa lata wcześniej prywatny inwestor odkupił od skarbu państwa spółkę i za 85 procent akcji zapłacił niespełna 1,5 miliona złotych. Cenę uznano za śmieszną, biorąc pod uwagę, że oprócz wyeksploatowanych urządzeń i zaniedbanych budynków na majątek firmy składa się 12 hektarów gruntów. Do dziś sprawą zajmuje się prokuratura, ale zarzutów nikomu nie postawiono.

    Trwa loteria Echa Dnia. KLIKNIJ I SPRAWDŹ, JAK WYGRAĆ MIESZKANIE, SAMOCHÓD I NAGRODY PIENIĘŻNE



    Zobacz też: "Stworzymy największą grupę stoczniową na Bałtyku". PiS chce odbudować Stocznię Szczecińską (TVN24/x-news)



    Komentarze (2)

    Wszystkie komentarze (2) forum.echodnia.eu

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy:

    Wideo