Wybierz miasto:
    Czy niedokończone w restauracji danie można zabrać ze sobą...

    Czy niedokończone w restauracji danie można zabrać ze sobą do domu? Czy wypada o to poprosić?

    /mod/

    Echo Dnia Radomskie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Radomskie

    - W restauracjach, w których pracuje, nie pozwalam na wynos niedokończonych przez gości dań, ponieważ potrawa nie jest tak smaczna później, jak podana

    - W restauracjach, w których pracuje, nie pozwalam na wynos niedokończonych przez gości dań, ponieważ potrawa nie jest tak smaczna później, jak podana tuż po przygotowywaniu – wyjaśnia Rafał Piotrowski, szef kuchni restauracji Stylowa w Radomiu. ©Łukasz Wójcik

    Zdania radomskich restauratorów i szefów kuchni na temat pakowani jedzenia na wynos są podzielone Czy jeśli nie damy rady dokończyć dania podanego w restauracji, wypada nam poprosić kelnera o zapakowanie jedzenia do domu? Takie dylematy z pewnością ma wielu bywalców restauracji. Sprawdziliśmy, co o podobnych praktykach sądzą zarządzający restauracjami w Radomiu i szefowie kuchni.
    - W restauracjach, w których pracuje, nie pozwalam na wynos niedokończonych przez gości dań, ponieważ potrawa nie jest tak smaczna później, jak podana

    - W restauracjach, w których pracuje, nie pozwalam na wynos niedokończonych przez gości dań, ponieważ potrawa nie jest tak smaczna później, jak podana tuż po przygotowywaniu – wyjaśnia Rafał Piotrowski, szef kuchni restauracji Stylowa w Radomiu. ©Łukasz Wójcik

    Rafał Piotrowski, szef kuchni restauracji Stylowa w Radomiu, nie jest zwolennikiem wspomnianych praktyk.

    - W restauracjach, w których pracuje, nie pozwalam na wynos nie dokończonych przez gości dań - mówi nasz rozmówca - Przede wszystkim dlatego, że potrawa nie jest tak smaczna później, jak podana tuż po przygotowywaniu. Proszenie o zapakowanie dania, które nie zostało do końca zjedzone, jest dla mnie niepoprawne. Osobiście serwuję potrawy, które zadowolą i osoby lubiące zjeść więcej, i takie, które jedzą mniej.

    Podobnych praktyk nie ma także w restauracji hotelu Aviator w Radomiu.

    - Nie pakujemy jedzenia na wynos naszym gościom - mówi Magdalena Smolińska, menadżer Hotelu Aviator. - Nigdy też nie spotkaliśmy się z podobną prośbą z ich strony. Goście są usatysfakcjonowani wielkością konkretnych dań, serwowanych przez naszego szefa kuchni.

    PYTANIE DO GOŚCI

    Nieco inaczej pakowanie jedzeni na wynos postrzegane jest to za granicą.

    - Pracowałem w kilku zagranicznych lokalach. W niektórych restauracjach, bardziej kameralnych, były sytuacje, że kelner, nawet nie pytając gości, czy chcą tego, pakował na wynos niedokończone przez nich dania - opowiada Rafał Piotrowski.

    W Radomiu także są restauracje, które nie widzą w tym nic złego. Dorota Borycka z rodzinnej restauracji MammaLeo w Radomiu jest wręcz zwolenniczką takich praktyk.

    - U nas rzadko goście zostawiają niedokończone jedzenie na talerzach, ale zdarzają się takie sytuacje. Pytam wówczas, czy smakowało, czy zapakować resztę dania. Zdarza się to częściej w przypadku dzieci, które także są naszymi gośćmi - mówi nasz rozmówczyni. - Kiedy widzę, że maluch zostawił na przykład jednego, całego naleśnika, to szkoda żeby go nie zabrał ze sobą, ja i tak byłabym zmuszona go zutylizować.

    JEDZENIE DLA PSA
    PROSTO Z RESTAURACJI

    Określenie "doggy bag", czyli torba na pozostałości po daniu z przeznaczeniem dla zwierzęcia, jest prawdopodobnie znane większości restauratorów, obsłudze kelnerskiej i szefom kuchni. Aczkolwiek nie wszyscy patrzą na ten zwyczaj przychylnym okiem. Tymczasem także w naszym kraju "doggy bags" cieszą cię coraz większą popularnością. Wprawdzie nie wszystkie dania nadają się dla psich żołądków, ale na przykład chude mięso, jak najbardziej. Czy zatem śmiało możemy prosić o pozostałości po niedokończonej przez nas potrawie? To zależy od miejsca. W niektórych restauracjach szef kuchni mógłby się poczuć urażony prośbą, w innych jest to akceptowane.

    - Pracowałem w Polsce w hotelu jednej ze znanych sieci, który cieszy się mianem obiektu przyjaznego zwierzętom - mówi Rafał Piotrowski. - Tam były akceptowane "doggy bags". Sam zresztą spotkałem się z tym, że jedna z pań - hotelowych gości poprosiła o jedzenie dla swojego pupila. Zresztą w tym hotelu dopuszczalne było przebywanie ze swoim psem w wyznaczonym miejscu w restauracji, tak, aby pozostałym gościom to nie przeszkadzało.

    Czytaj treści premium w Echu Dnia Plus Radomskim

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (2)

    Wszystkie komentarze (2) forum.echodnia.eu

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Polecamy:

    Miss Ziemi Radomskiej 2018 - grupa finałowa!

    Miss Ziemi Radomskiej 2018 - grupa finałowa!

    Mundial w 4K dla klientów Orange

    Mundial w 4K dla klientów Orange

    KIELCE - Raj dla dzieci !

    KIELCE - Raj dla dzieci !