Radom. Udany benefis Róży Domańskiej w Resursie...

    Radom. Udany benefis Róży Domańskiej w Resursie Obywatelskiej

    Barbara Koś

    Echo Dnia Radomskie

    Echo Dnia Radomskie

    Róża Domańska otrzymuje podziękowania od Muzeum Gombrowicza we Wsoli od lewej Anna Spólna i Ewa Witkowska.
    1/39
    przejdź do galerii

    Róża Domańska otrzymuje podziękowania od Muzeum Gombrowicza we Wsoli od lewej Anna Spólna i Ewa Witkowska. ©Barbara Koś

    Pokochała książki w wojennym dzieciństwie, kiedy ojciec czytał jej bajki podczas nalotów, Gombrowicza zna na pamięć i tak nazwała swoją księgarnię. Wszyscy znają panią Różę. W czwartek w Resursie odbył się wspaniały benefis Róży Domańskiej.
    Ludzi przyszło tak wielu, że Resursa przytomnie zorganizowała benefis znanej księgarki na dużej sali widowiskowej. Gospodarz wieczoru, Marcin Kępa, zaprosił Różę Domańską na honorowe miejsce na scenie.

    Książki od dziecka



    Najpierw zaprezentowano krótki film biograficzny o bohaterce wieczoru. Potem rozpoczęła się rozmowa. Jako pierwsze padło pytanie, które nie mogło nie paść: - Jak się zaczęła pani miłość do książek? spytał Marcin Kępa. - Podczas wojny - wyjaśniła Róża Domańska. - Byłam bardzo mała. Pamiętam, że podczas alarmów lotniczych tata kładł nas pod kołdrę, zaciemniał okna i przy malutkiej lampce czytał bajki. Dziękuję ci tato!

    Jak trafiła do księgarni



    W 1960 roku przyjechała z rodzinnych Puław do Radomia. Poszła do urzędu zatrudnienia. - Czy nie chciałaby pani pracować w sklepie mięsnym? zapytano. -No, mogłabym, powiedziałam, tylko że za nic się nie znam na mięsie. A w kawiarni?...- Nie. Będą mnie tam klepać po pupie... I wtedy ktoś podpowiedział - to może w księgarni? O, tak! zawołała. - W księgarni mogę pracować! I tak trafiłam do pani Marii Lipińskiej szefowej księgarni przy ulicy Żeromskiego 23 - mówiła Róża.

    Miłość do Gombrowicza



    Tu nastąpił egzamin literacki pani Róży. Członkowie Teatru Resursa prezentowali fragmenty prozy. Należało odgadnąć, czyjej. Benefisantka z miejsca odpowiedziała, że to „Pamiętnik Stefana Czarnieckiego”, ”Iwona, księżniczka Burgunda” i „Kronos” Witolda Gombrowicza. Była zatem okazja do pytania, jak została „matką chrzestną” muzeum pisarza we Wsoli?

    -Od dawna szukałam sposobu upamiętnienia wielbionego Witolda- mówiła Róża Domańska. - Zwróciłam uwagę na dworek we Wsoli mieszący wówczas zakład opiekuńczy. To tu - pomyślałam. Na pierwszej z imprez z udziałem władz podeszłam do starosty Kierzkowskiego - panie starosto, we Wsoli musi powstać muzeum. -A idźże kobieto! zirytował się starosta. - Ja nic nie mogę. O, tam stoi marszałek Struzik. Podeszłam więc i przedstawiłam propozycję. Za trzy dni miałam zgodę.

    Życzenia i gratulacje



    Była jeszcze mowa o Radomskim Towarzystwie Naukowym, w którym pani Róża działa od 55 lat i o znajomości z Ritą Gombrowicz. Także o rodzinie. Córka Jolanta i wnuk Krzysztof serdecznie wycałowali Benefisantkę Życzenia składał Tomasz Tyczyński, kierownik Muzeum we Wsoli.

    Wyświetlono kolejny film, w którym o Róży Domańskiej mówili ludzie kultury, nauczyciele szkoły we Wsoli, noszącej imię Gombrowicza i znajomi. Wypowiedzi można zsumować następująco - dziękujemy Ci, Różo!.

    W imieniu prezydenta Radosława Witkowskiego Medal Bene Merenti Civitas Radomiensis wręczył Róży Domańskiej z podziękowaniami za dotychczasową pracę wiceprezydent, Karol Semik. Medal Pamiątkowy Pro Masovia przekazał pani Róży Zbigniew Gołąbek, radny Sejmiku Mazowsza.
    - Jest pani w Radomiu instytucją, w której mamy zawsze oparcie i do której się ludzie garną. Kulturalny Radom byłby uboższy bez pani powiedział radny.

    I Resursa miała swój upominek: dyrektor Renata Metzger ofiarowała przygotowany specjalnie na tę okazję ekslibris. Architekt, Elżbieta Maj podarowała pani Róży świeżo wydaną publikację o swojej rodzinie. Były piosenki o różach - "Jesienne róże" śpiewał Mateusz Okrutny a "Jaka róża taki cierń" - grupa wokalna Resursy.

    A potem do Benefisantki ustawiła się tak wielka kolejka z życzeniami stu lat i kwiatami, jak kiedyś bywała tylko w sklepie mięsnym. Do którego jednak Benefisantka, na szczęście, nie trafiła.

    MASZ CIEKAWĄ INFORMACJĘ, ZROBIŁEŚ ZDJĘCIE ALBO WIDEO?
    Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego?
    PRZEŚLIJ WIADOMOŚĆ NA radom@echodnia.eu lub Facebook.






    Zobacz TOP 15 miejsc w regionie radomskiem okiem satelity




    POLECAMY RÓWNIEŻ:



    Tych aut lepiej nie kupujcie. Albo już szukajcie mechanika




    Jak zmieniły się gwiazdy na przestrzeni lat? [ZDJĘCIA]






    Czy zdałbyś egzamin na prawo jazdy? Rozwiąż test! [10 ZDJĘĆ - QUIZ]




    Którzy Polacy piją najwięcej alkoholu? [LISTA ZAWODÓW]





    Najseksowniejsze imiona. Zobacz czy jesteś na liście!



    Piłeś? Sprawdź, kiedy znów możesz wsiąść za kółko








    Zobacz też: Mocna Rozmowa z "Echem Dnia Radom" - prezydent Radomia Radosław Witkowski

    Czytaj treści premium w Echu Dnia Plus Radomskim

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Polecamy:

    Decyduj o tym, co może powstać w Twojej okolicy!

    Decyduj o tym, co może powstać w Twojej okolicy!

    Kulinarne wędrówki po Podkarpaciu - podróż śladami tradycyjnych smaków!

    Kulinarne wędrówki po Podkarpaciu - podróż śladami tradycyjnych smaków!

    Miss Ziemi Radomskiej 2018 - grupa finałowa!

    Miss Ziemi Radomskiej 2018 - grupa finałowa!

    EKSPERT RADZI   OTOSKLEROZA - CO POWINNIŚMY WIEDZIEĆ

    EKSPERT RADZI OTOSKLEROZA - CO POWINNIŚMY WIEDZIEĆ

    Wideo

    Galerie

    Jedzenie i zabawa

    Styl życia