Dolny Śląsk.Tajemnice Olbrzyma

    Dolny Śląsk.Tajemnice Olbrzyma

    Piotr Kutkowski

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Zamek w Książu

    Zamek w Książu ©Piotr Kutkowski

    Co łączy potężny zamek Książ z kameralnym pałacem Jedlinka, podziemnymi kompleksami Osówka i Rzeczka? To, że wszystkie leżą na Dolnym Śląsku w bliskiej od siebie odległości, wszystkie brały udział w hitlerowskim projekcie "Riese" i wszystkie skrywają wiele tajemnic.
    Zamek w Książu

    Zamek w Książu ©Piotr Kutkowski


    W 1943 roku hitlerowcy zaczęli w zachodniej części Gór Sowich i w okolicach zamku Książ w Górach Wałbrzyskich realizować ogromny projekt budowy kompleksów "Rzeczka", "Jugowice Górne - Jawornik", "Włodarz", "Osówka", "Soboń", "Sokolec - Gontowa" i "Książ". Prace górnicze i budowlane prowadzono na niespotykaną dotąd skalę. Od kwietnia 1944 roku nadzór nad projektem przejęła Organizacja Todt, nadając mu kryptonim "Riese" - "Olbrzym".
    Siedzibę umieszczono w Jedlinie Zdroju, a dostawcą siły roboczej stał się obóz koncentracyjny Gross- Rosen. Siłę roboczą stanowili zagraniczni robotnicy przymusowi, dla których zorganizowano cztery obozy. W zboczach gór drążono sztolnie i komory typowymi metodami górniczymi - wiercono otwory w skałach i rozsadzano je materiałami wybuchowymi. Urobek wywożono na powierzchnię kolejkami wąskotorowymi, a gotowe komory wzmacniano obudowami żelbetowymi.

    PO CO BUDOWANO?

    Wokół części podziemnych przygotowywano budowle naziemne, budowano sieci infrastruktur drogowych, kolejowych, wodociągowych, kanalizacyjnych, telefonicznych, energetycznych. Projektu "Riese" nie ukończono do końca wojny.
    - Stopień zniszczenia kompleksów po 1945 roku i brak dokumentacji projektowej czy wykonawczej, nie pozwalają jednoznacznie określić ich przeznaczenia -opowiadają przewodnicy - Badania terenowe, archiwalne i zeznania świadków umożliwiają postawienie dwóch hipotez. Mogłyby to być podziemne zakłady przemysłowe i doświadczalne, jednak naukowcy skłaniają się w stronę podziemnych stanowisk dowodzenia Kwatery Głównej.
    Przez długie lata podziemne kompleksy były niedostępne dla turystów, stanowiły natomiast cel penetracji poszukiwaczy skarbów i sensacji. Teraz są dla turystów skarbem samym w sobie.

    OSÓWKA

    Podziemne miasto Głuszyca należące do Kompleksu Osówka znajduje się niewiele ponad kilometr na północny-wschód od miejscowości Kolce i takiej samej odległości na północ od miejscowości Sierpnica. To najdłuższy udostępniony kompleks wybudowany w Górach Sowich.

    Zwiedzanie rozpoczynamy jednak nie od podziemnych korytarzy, a od znajdujących się znacznie wyżej na powierzchni dwóch obiektów umownie nazwanych "Kasyno" i "Siłownia".
    "Kasyno", które leży najwyżej " ma 50 metrów długości. Posiada otwory okienne, monolityczny stop żelbetonowy, przewody kominkowe, rury instalacyjne oraz wewnętrzne ocieplenie z płyt wiórowo-cementowych. Strop wylany został w formie niecki, którą docelowo zamierzano dla maskowania wypełnić ziemią i roślinnością.

    W pobliżu można znaleźć wielki, głęboki na kilkadziesiąt metrów szyb prowadzący do podziemnej części. Otacza go barierka z zakazem wstępu. Ale jak się niedawno okazało, nie wszyscy stosują się do zakazu.

    - Otrzymaliśmy kiedyś wezwanie o pomoc - mówi przewodnik - Okazało się, że telefonuje syn starszego pana z Niemiec, który pomimo swego wieku zjeżdżał na linie. Była ona jednak za krótka i zawisł w połowie szybu. Ratowali go GOPR-owcy. Dlaczego starszy pan zdecydował się na tak ryzykowny krok - tego się nie dowiedzieliśmy. Możemy jedynie przypuszczać, że ten pan czegoś tam, szukał z czasów II wojny.

    Poniżej "Kasyna" swoje tajemnice skrywa "Siłownia". To kolejny, blok betonowy, składający się ze zbiorników oraz pomieszczeń, do których prowadzą włazy ze stalowymi klamrami. Czy miała się tam mieścić pierwsza na świecie elektrownia atomowa? - to pytanie spędza do dziś wielu osobom sen z powiek.

    PODZIEMNE PŁYWANIE

    Przed wejściem do podziemnego kompleksu obowiązkowo trzeba włożyć kaski. Do wyboru są różne warianty tras - od historycznej, po ekstremalną. W każdym z wariantów turyści dowiadują się o powstawaniu obiektu, zdarzeniach na frontach II wojny światowej, o budowie kompleksów w Górach Sowich. Poznają losy ludzi pracujących przy projekcie "Riese", oraz dowiadują się wielu ciekawostek związanych z Osówką, Górami Sowimi, Dolnym Śląskiem. Poznają też sposoby drążenia podziemi - różne etapy budowy, wartownie, halę z oryginalnymi szalunkami z roku 1944, betonowe chodniki i różne eksponaty. Doznania potęgują efekty dźwiękowe. Trasa ekstremalna to
    dodatkowo przepływ łodzią desantową, pokonanie chodnika poszukiwaczy skarbów: za pomocą kładek, pomostów, mostka wiszącego nad wodą…

    RZECZKA

    Kompleks "Rzeczka" położony jest na wschodnim zboczu góry Ostrej, między Walimiem a Rzeczką. Część podziemną wytyczono na planie zbliżonym do litery "E". Składają się na nią trzy równoległe, nie obudowane sztolnie, oddalone od siebie o 40 i 50 metrów oraz system łączących je pod kątem prostym wyrobisk komorowych, tak zwanych hal. Imponują ich wymiary - na przykład "komora techniczna", łącząca sztolnie I i II, ma 32 metrów długości i 6 metrów wysokości. Największa jest hala łącząca sztolnie I i III - 80 metrów długości, 10 metrów wysokości i 8 metrów szerokości. Pozostawiono ją w środkowej części na etapie prac związanych z jej drążeniem. Całość połączona jest niewielkim przejściem pod stropem.

    Całkowita długość wyrobisk podziemnych wynosi około 500 metrów. W kompleksie można zwiedzić prawie wykończoną wartownię, w której zgromadzone zostały eksponaty i nieliczne dokumenty związane z wszystkimi kompleksami. Trasę kończy wmontowana w sztolnie ekspozycja pokazująca niewolniczą pracę robotników i oddająca hołd tysiącom ofiar.

    PAŁAC JEDLINKA

    Przed pałacem Jedlinka w Jedlinie Zdroju stoi makieta niemieckiego samolotu asa lotnictwa z okresu I wojny światowej. Ludzie chętnie robią tu sobie zdjęcia, ale największe atrakcje kryje sam pałac. Początkowo majątek był własnością księcia Bolka I. Większa przebudowa obiektu miała miejsce w 1862 roku. W 1944 roku pałac stał się siedzibą Organizacji Todt.

    Obecnie prowadzone są w nim prace renowacyjne, ale dla zwiedzających udostępniono kilka sal, w tym salę balową, zdobiona płatkami prawdziwego złota, pokój Carla Kristera z kolekcją jego porcelanowych wyrobów oraz malowidłami oraz trzy sale rezydencjonalne z zachowaną XIX wieczną sztukaterią i secesyjnym piecem. W pełni odrestaurowana została Komnata Heraldyczna, która swoją nazwę zawdzięcza prezentowanemu tam zbiorowi dotyczącemu heraldyki i genealogii, między innymi kolekcji almanachów gotajskich. O tym, że to właśnie w pałacu realizowano główne przedsięwzięcia i plany projektu "Riese" świadczy oddzielna ekspozycja.

    Jedną z sal wyposażono w niemieckie sprzęty pochodzące z II wojny światowej, inscenizując pracę sztabu organizacji nad projektem. Możemy tu usłyszeć dźwięk radiostacji i starych maszyn do pisania a przy wejściu do sali umieszczono gabloty upamiętniające niewolniczą pracę jeńców obozu Gross Rosen podczas budowy obiektu "Riese".
    Cały obiekt w Jedlinie Zdroju stanowi Zespół Pałacowo- Hotelowy, z minibrowarem, hotelem oraz hostelem.

    KSIĄŻ

    Zamek Książ jest trzeci pod względem wielkości w Polsce, nazywany też bywa perłą Dolnego Śląska. Na zwiedzanie jego wnętrz, ogrodów i tarasów warto zarezerwować kilka godzin, a komu mało zwiedzania w dzień, może odkrywać jego tajemnice również nocą, spotykając też wówczas różne, tajemnicze zjawy.
    Ale jest też jeszcze jedna atrakcja, której nie sposób pominąć. To kolejne obiekty powstałe w ramach projektu "Riese". W 1941 roku władze III Rzeszy przejęły zamek, a Organizacja Todt przystąpiła do przekształcania zamku w jedną z kwater Adolfa Hitlera. Przed głównym portalem wydrążono szyb windowy głębokości 40 metrów, a pod zamkiem tunele i podziemny schron. Istnieje teoria, że zamek miał łączyć w kompleksami w Górach Sowich liczący kilkadziesiąt kilometrów tunel.

    W skład kompleksu zamku Książ wchodzi też piękna palmiarnia, która znajduje się w Lubiechowie, w odległości niespełna dwóch kilometrów. Ta oaza zieleni może być znakomitym odpoczynkiem po trudach zwiedzania podziemnych obiektów.

    Czytaj treści premium w Echu Dnia Plus Radomskim

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Wybierz region, dokąd chcesz wyjechać:

    Turystyczne TOP