Malta. Rabat z Mdiną

    Malta. Rabat z Mdiną

    Piotr KUTKOWSKI

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Malta. Rabat z Mdiną

    ©Piotr Kutkowski

    Maltańska Mdina wielokrotnie w swej historii zmieniała są nazwę. Była więc Szlachetnym Miastem, określano ją jako Miasto Ciszy a dla Rzymian istniała jako Melita. Ślady tej długiej i burzliwej historii są widoczne na każdym kroku.
    Malta. Rabat z Mdiną

    ©Piotr Kutkowski


    Malta to chyba jeden z najbardziej przyjaznych dla turystów krajów do zwiedzania, a jednocześnie mających tyle do zaoferowania. Położona około 90 kilometrów na południe od Sycylii wyspa przez większą część roku skąpana jest w słońcu Jej skarbami są w równym stopniu przyroda, jak i zabytki. Pierwsi osadnicy przybyli tu przed ponad 5 tysiącami lat. Położenie pomiędzy Europą i Afryką sprawiało, że zawsze Malta była łakomym kąskiem i miejscem ścierania się różnych imperiów i religii.
    Władali nią Fenicjanie, Rzymianie, bizantyjscy cesarze, Arabowie, Normanowie, Aragończycy, Hiszpanie, zakon Joannitów. Również Napoleon, a swoje wpływy zaznaczyli także Brytyjczycy. Dziś to samodzielne państwo, z bardzo oryginalnym językiem i mieszkańcami żyjącymi w dużym stopniu z turystyki. Informacja jest znakomita, niemal do każdego zakątka wyspy prowadzi sieć krętych dróg, wijących się albo ulicami kamiennych miast, albo polami rozdzielanymi ułożonymi z głazów murkami i rosnącymi opuncjami.

    BRAMA DO MIASTA CISZY

    Jedziemy autobusem, w którym wyświetlane i wyczytywane są nazwy następnych przystanków, w razie potrzeby pomocą służy też kierowca. Mdiny, miasta nazywanego przez Rzymian Melitą, a Arabów Mediną nie sposób jednak nie zauważyć. W płaskim krajobrazie wyróżnia się położeniem na liczącym 150 metrów wzgórzu. Ta lokalizacja sprawiała, że zawsze miasto miało strategiczne zdarzenie, stając się też w pewnym okresie miastem stołecznym. Władający nim dbali o budowę i rozbudowę fortyfikacji. Dzięki temu, waleczności obrońców i jak głosi legenda - pomocy samego świętego Pawła Mdina oparła się atakom Saracenów. To wtedy miasto zyskało nazwę Miasta Szlachetnego. Największym powodem do chwały była jednak postawa mieszkańców i żołnierzy w 1565 roku podczas wielkiego oblężenia przez Turków. Desperacka szarża kawalerzystów na obóz wrogów sprawiła, że musieli się oni wycofać a chrześcijanie odnieśli ostatecznie zwycięstwo.

    Plac, na którym zatrzymują się autobusy stoi poza murami obronnymi. Fortyfikacje już z zewnątrz budzą podziw swoim ogromem i konstrukcją. Budowano je z kamiennych bloków, wznosząc też baszty i inne umocnienia. Przed jedną z trzech bram, Główną, na turystów czekają dorożki, wejście prowadzi mostem ponad fosą, która teraz stała się parkiem. Brama powstała w 1724 roku na zlecenie wielkiego mistrza Joannitów de Vilheny'ego, zdobią ją rzeźby i herb. Za nią zaczyna się już inny świat, świat nazywany kiedyś Miastem Ciszy, a to z racji krętych i wąskich uliczek, którymi trudno było inaczej poruszać się niż piechotą. Dziś zamiast ciszy jest gwar dobiegający z licznych barów, kafejek i sklepów z pamiątkami. Do wejścia zachęcają rycerskie zbroje, równie kuszące są stanowiące wizytówkę Malty znakomite wyroby z kolorowego szkła.

    KATEDRA

    Spacer po mieście otwiera Plac Świętego Publiusza, na którym stoi wieża Chorągwi i pałac magistracki Vilhena - siedziba narodowego Muzeum Historii Naturalnej.

    Przed nim zobaczyć można dyby, pamiątkowe zdjęcie w nich robi sobie prawie każdy turysta. Nie sposób też nie robić zdjęć obiektów mijanych na głównej ulicy Mdiny - Triq Villegaignon. Znajdują się na niej najpiękniejszy kamienice kryjące muzea i cenne kolekcje, kościół Karmelitów z 1659 roku, Plac Santa Sofia czy Banca Giuratale, który został wzniesiony jako uniwersytet.
    Ale prawdziwą perłą w tej kolekcji jest stojąca na placu Świętego Pawła katedra.

    Jak głosi tradycja, w miejscu gdzie ją postawiono, znajdował się kiedyś dom Publiusza, namiestnika wyspy. Miał go nawrócić na chrześcijaństwo przebywający na Malcie święty Paweł po wcześniejszym wyleczeniu z choroby. Świątynię zaczęto wznosić w XII wieku, ale piękny obiekt w styczniu 1693 roku został w znacznym stopniu zniszczony przez trzęsienie ziemi. Odbudowa zaczęła się w 1697 roku, trwała wiele lat, efekty okazały się wspaniałe. Dominuje bogato zdobiona kopuła, monumentalna fasada sąsiaduje z dwoma wieżami mieszczącymi sześć dzwonów. Wnętrze oszałamia bogactwem i wystrojem - ściany zdobią freski ze scenami z życia świętego Pawła, podłogę marmurowe mozaiki upamiętniające najważniejsze postacie kościoła na Malcie, które w świątyni znalazły miejsce ostatniego spoczynku. Warto też odwiedzić Muzeum Katedralne z grafikami Francisco Goi i Albrechta Durera.

    Włóczęga po małych, bocznych uliczkach Mdiny pozwala na odkrywanie kapitalnych, architektonicznych detali. Prawie każdy dom zdobiony jest wizerunkiem świętego czy Matki Boskiej, wielkie drzwi mają kołatki w najrozmaitszych kształtach, kamieniczki spinane są balkonami. Obrazu całości dopełniają wygrzewające się w słońcu koty.

    I jeszcze spojrzenie z obwarowań na Maltę. Wspaniały widok który sprawia, że nie ma się ochoty stąd odchodzić.

    W RABACIE

    Po drugiej stronie Rynku zaczyna się Rabat - miasto, które w czasach rzymskich stanowiło część Mdiny, a przez Arabów zostało wyodrębnione jako przedmieście. Skupia się tutaj życie handlowe, ale pamiątek przeszłości też nie brakuje. Główna ulica prowadzi do kościoła świętego Pawła, ze słynną grotą patrona. Święty Paweł miał w niej mieszkać, ściany mają ponoć cudowne właściwości, a jej odłamki trzymane przy łóżku chorego uzdrowicielską moc. Pewnie dlatego pielgrzymi starali się je zdrapywać i zabierać ze sobą i prawdziwym cudem jest, że grota nadal wygląda tak, jak wyglądała przed wiekami.

    Rabat słynie także z katakumb, w których składano ciała zmarłych i które służyły też jako kryjówki. Ciągną się pod miastem kilometrami. Turyści mogą oglądać katakumby świętego Pawła, jak również świętej Agaty, która w nich się ukrywała. Spośród innych wyróżniają je kolorowe, średniowieczne freski. Nad katakumbami wznosi się kościół z niewielkim muzeum.

    Ponowna wizyta na rynku, a w ich pobliżu jeszcze jedna atrakcja - rzymskie ruiny i dom, w którym swoją siedzibę ma Muzeum Sztuki Starorzymskiej, zwane też Muzeum Rzymskiej Willi. Stąpać po posadzce z mozaiką przedstawiającą labirynt nie można, można natomiast podziwiać misterię wykonania i zdobnictwo starożytnych artystów.

    Czytaj treści premium w Echu Dnia Plus Radomskim

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Wybierz region, dokąd chcesz wyjechać:

    Turystyczne TOP