Luis Suarez - pierwsza gwiazda mistrzostw świata?

    Luis Suarez - pierwsza gwiazda mistrzostw świata?

    Z Sao Paulo Krzysztof KAWA

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Luis Suarez - pierwsza gwiazda mistrzostw świata?
    Grający na co dzień w Liverpoolu napastnik Urugwaju strzelił dwa gole Anglikom, którzy przegrali 1:2.
    Luis Suarez - pierwsza gwiazda mistrzostw świata?
    Były łzy i mnóstwo wzruszeń. Takie historie i Takie powroty tworzą historię futbolu. Być może Urugwaj niczego nie zwojuje podczas mistrzostw świata w Brazylii, ale dwa gole Luisa Suareza strzelone Anglii zostaną w naszej pamięci na zawsze.

    Każdy, kto przeszedł artroskopię kolana wie, że wyczyn, jakiego dokonał w czwartkowy wieczór w Sao Paulo napastnik Liverpoolu graniczy z cudem. To dowód na to, że medycyna i fizykoterapia przekraczają kolejne granice. A dzięki nim czynią to także wirtuozi futbolu.

    WIELKIE WSPARCIE OD NARODU

    Suarez zachwycał przez cały sezon Premier League, zdobył w nim 31 goli. Ale gdy w ostatniej kolejce doznał kontuzji łąkotki, wydawało się, że do Brazylii będzie mógł pojechać w charakterze widza. Gdy przed ponad dwudziestoma dniami opuszczał szpital na wózku, sanitariusze z trudem torowali mu drogę do ambulansu wśród dziennikarzy i tłumu, jaki przyszedł go zobaczyć. W dniu, w którym dokonano zabiegu, serwisy telewizyjne w Urugwaju przekazały o nim wiadomość na pierwszym miejscu, przed informacją o dymisji ministra przemysłu. Piłkarz w odpowiedzi... opublikował ogłoszenie w gazecie "Ovacion": "Dziękuję za okazywane wsparcie. Nie martwcie się - polecę do Brazylii. Teraz muszę pracować bardzo ciężko, aby wrócić do pełnej dyspozycji, tak bym mógł pomagać kolegom!".

    Dotrzymał słowa i wygrał wyścig z czasem. Nie był gotowy do gry z Kostaryką i Urugwaj poniósł klęskę.

    PIERWSZE ZWYCIĘSTWO OD 44 LAT

    Historia Suareza przykryła wszystko inne, a przecież to powinna być opowieść o całej drużynie. Mogłoby się w niej znaleźć miejsce na przykład dla Edinsona Cavaniego, który ze Stevena Gerrarda uczynił największego przegranego meczu. Albo dla Jose Gimeneza, 19-letniego mundialowego debiutanta z Atletico Madryt, którego Tabarez nie zawahał się wstawić do pierwszego składu, a ten odpłacił mu się z nawiązką.

    Trener Urugwaju Oscar Tabarez, człowiek instytucja w swoim kraju, choć nie jest skory do wzruszeń, podkreślał w emocjonalnym wystąpieniu na konferencji prasowej, że ten sukces ma wymiar symboliczny. Urugwajczykom udało się bowiem wygrać podczas mistrzostw świata z europejską drużyną po raz pierwszy od 44 lat.

    Anglicy, którzy tak jak rywale przegrali pierwszy mecz w Brazylii, walczyli w Sao Paulo o wszystko albo nic. Wayne Rooney wreszcie doczekał się swojego pierwszego gola w karierze na mistrzostwach świata, lecz Wyspiarze, mając w garści 1:1, wynik, który stawiał ich w znacznie bardziej uprzywilejowanej sytuacji niż Urugwaj przed ostatnią rundą spotkań grupowych, postanowili pójść na całość. Skończyło się dla nich źle, bo po raz drugi Gary Cahill nie upilnował Suareza. - Daliśmy z siebie 110 procent, a i tak okazało się za mało - przyznał stoper Chelsea po wielkim widowisku na Corinthians Arena.

    SUAREZ O SWOICH EMOCJACH

    - Nawet nie potraficie sobie wyobrazić, jaki jestem szczęśliwy - mówił Suarez. Kiedy pod koniec meczu zobaczyłem, że piłka poleciała w moim kierunku, starałem się opanować nerwy i strzeliłem na bramkę, wkładając w to całe serce i myśli o tych, którzy mnie wspierali. Nadal do mnie nie dociera, że strzeliłem dwa gole. To coś niesamowitego. Jeszcze kilka dni temu nie pomyślałbym, że to możliwe.

    Chciałbym podziękować przede wszystkim mojej żonie i dwójce moich dzieci, bo to był dla nas trudny okres, a cały czas byli ze mną. Dziękuję kolegom z kadry, bo ich życzliwość wobec mnie była niesamowita. I urugwajskim kibicom, którzy także we mnie wierzyli. Po porażce z Kostaryką spadło na nas wiele słów krytyki, ale zarówno ja, jak i koledzy z reprezentacji nie przejmowaliśmy się tym, lecz robiliśmy swoje. Przed meczem z Anglią powiedziałem, że marzyłem o występie w tym spotkaniu. Nadzieja, że tak się stanie dodawała mi sił w trakcie rekonwalescencji. Zagrałem jeden z najlepszych meczów w życiu. Chciałbym teraz dowiedzieć się, co myślą ci ludzie w Anglii, którzy wyśmiewali mnie przez ostatnie lata.

    Powiedziałem Gerrardowi, żeby zapomniał o tym meczu i szedł do przodu. To był dla niego trudny moment, nie chciałem, by tak cierpiał. To najlepszy piłkarz, z jakim przyszło mi kiedykolwiek grać.


    Czytaj treści premium w Echu Dnia Plus Radomskim

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy:

    Wideo