Spółka Port Lotniczy Radom potrzebuje pieniędzy na dalsze...

    Spółka Port Lotniczy Radom potrzebuje pieniędzy na dalsze prace przy lotnisku

    Izabela KOZAKIEWICZ kozakiewicz@echodnia.eu

    Echo Dnia Radomskie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Radomskie

    Spółka Port Lotniczy Radom potrzebuje pieniędzy na dalsze prace przy lotnisku
    Spółka Port Lotniczy Radom na razie pożycza od miasta, ale chciałaby skorzystać z dotacji unijnej. Poseł Witkowski prosi więc o wsparcie ministerstwo
    Spółka Port Lotniczy Radom potrzebuje pieniędzy na dalsze prace przy lotnisku

    Na razie płaci tylko miasto

    Na razie płaci tylko miasto


    Cywilne lotnisko na Sadkowie buduje miejska spółka, która funkcjonuje wyłącznie za miejskie pieniądze. Najpierw dostała z radomskiej kasy 22,5 miliona złotych, w lipcu 2013 radni zgodzili się na dołożenie jej kolejnych 25 milionów złotych. Miasto zapłaciło za zakup ogródków działkowych, współfinansowało budowę drogi dojazdowej do lotniska, wyłożyło pieniądze na wykup garaży stojących na placu niezbędnym dla lotniska. Jak wyliczali radni to już ponad 60 milionów złotych. Podczas ostatniej sesji Rada Miejska zdecydowała też pożyczeniu spółce lotniskowej 18 milionów złotych. To wciąż jednak tylko kropla w morzu potrzeb. Tylko płyta postojowa, którą spółka musi wybudować kosztuje około 16 milionów złotych. Na zakończenie budowy lotniska potrzeba w sumie 438,5 miliona złotych. Z godnie z koncepcją opracowaną na zlecenie spółki całość ma być gotowa do 2019 roku. Rozpisano ją na etapy. Zgodnie z tym dokumentem tylko do czerwca 2015 roku trzeba by wydać 189 milionów złotych. Te plany wciąż są jednak weryfikowane, kwoty i zaplanowane do budowy obiekty są ograniczane.



    W przyszłym roku Port Lotniczy Radom tylko na bieżącą działalność będzie potrzebował około 10 milionów złotych. Spółka zapowiada emisję obligacji, ale chciałaby też skorzystać z pieniędzy, których nie zdołało wykorzystać lotnisko w Modlinie.

    Prezes spółki Port Lotniczy Radom przekonuje, że lotnisko na Sadkowie udało się otworzyć najtańszym kosztem ze wszystkich krajowych portów. Płaciło za to tylko miasto. Teraz jednak przed spółka poważne inwestycje, determinujące ewentualną współpracę z przewoźnikami. Skąd wziąć na to pieniądze?

    POSEŁ PISZE DO MINISTER

    Spółka musi wybudować nową, większą płytę postojową, zapowiada też przedłużenie pasa startowego. Na to potrzeba już grubych milionów. Jak mówił nam skarbnik Radomia Sławomir Szlachetka, tylko na płytę potrzeba około 16 milionów złotych. W założeniach jest też jeszcze budowa docelowego terminala i innych budynków lotniskowych, ale to już kwestia dalszej przyszłości. Sama spółka zatrudnia teraz około 100 osób.

    Podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej prezes spółki Tomasz Siwak mówił o unijnych pieniądzach, które były przeznaczone dla lotniska w Modlinie, ale tam nie zdołano ich wydać. Jak stwierdził Tomasz Siwak, są one w rezerwie, którą dysponuje wicepremier i minister transportu Elżbieta Bieńkowska.

    Obecny na posiedzeniu poseł Platformy Obywatelskiej Radosław Witkowski zadeklarował, że ustali, jakie są możliwości skierowania tych pieniędzy do Radomia. "Zgodnie z ustaleniami poczynionymi na poniedziałkowej sesji Rady Miejskiej, poseł Radosław Witkowski skierował do minister infrastruktury i rozwoju Elżbiety Bieńkowskiej pismo w sprawie możliwości finansowania portu lotniczego Radom-Sadków ze środków unijnych." - czytamy w komunikacie jego biura poselskiego.

    Póki co spółka pożycza od miasta 18 milionów złotych. Potrzebuje tych pieniędzy na pensje i szkolenia pracowników. Ma nimi opłacić faktury za zadania już wykonane oraz ruszyć z przygotowaniami do budowy płyty postojowej.

    SPRAWDŹ najświeższe wiadomości z RADOMIA

    Jak mówił niedawno wiceprezes spółki Adam Klinert, w przyszłym roku na utrzymanie lotnisko będzie potrzebowało około 10 milionów złotych. Nie mówiąc już o pieniądzach na konieczne inwestycje. Spółka liczy na pieniądze z obligacji, maja być wyemitowane na wartość 140 milionów złotych. Od kilku miesięcy trwają w tej sprawie negocjacje z bankiem.

    Przedstawiciele spółki przekonywali niedawno między innymi radnych, że spółka nadal rozmawia z inwestorami i negocjuje z bankami w sprawie obligacji. - Nikt się nie wycofał z rozmów, co więcej apetyt na finansowanie jest większy, bo przybywa przesłanek za tym, że ta inwestycja się powiedzie - mówił Adam Klinert.

    Wątpliwości, co do finansów spółki i udziału miasta w ich tworzeniu nie pozostawia prezydent Radomia Andrzej Kosztowniak. Przekonuje, że miasto przez lata będzie musiało dokładać do spółki.
    Jak już informowaliśmy, radomskie lotnisko ma już wszelkie niezbędne pozwolenia na prowadzenie działalności. Póki, co wylądował na nim jeden samolot: prywatna awionetka radomskiego radnego Wiesława Wędzonki.


    Czytaj treści premium w Echu Dnia Plus Radomskim

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Galerie zdjęć

    Polecamy:

    Decyduj o tym, co może powstać w Twojej okolicy!

    Decyduj o tym, co może powstać w Twojej okolicy!

    Kulinarne wędrówki po Podkarpaciu - podróż śladami tradycyjnych smaków!

    Kulinarne wędrówki po Podkarpaciu - podróż śladami tradycyjnych smaków!

    Miss Ziemi Radomskiej 2018 - grupa finałowa!

    Miss Ziemi Radomskiej 2018 - grupa finałowa!

    EKSPERT RADZI   OTOSKLEROZA - CO POWINNIŚMY WIEDZIEĆ

    EKSPERT RADZI OTOSKLEROZA - CO POWINNIŚMY WIEDZIEĆ