Festiwal Ziemniaka w radomskim skansenie (wideo, zdjęcia)

    Festiwal Ziemniaka w radomskim skansenie (wideo, zdjęcia)

    /Sok/

    Echo Dnia Radomskie

    Echo Dnia Radomskie

    Nie brakowało chętnych na placki ziemniaczane, czy bigos.

    Nie brakowało chętnych na placki ziemniaczane, czy bigos. ©Tadeusz Klocek

    Jak kiedyś kopało się ziemniaki motykami? Co trzeba dodać do placków kartoflanych by były smaczne? Kiedy trzeba siać zboże ozime? - o tym można było dowiedzieć się w Muzeum Wsi Radomskiej.
    Nie brakowało chętnych na placki ziemniaczane, czy bigos.

    Nie brakowało chętnych na placki ziemniaczane, czy bigos. ©Tadeusz Klocek


    Wczesnym popołudniem zaczęły się wykopki, które zaprezentowały panie z kapeli obrzędowej ze Strykowic Górnych. Ze śpiewem na ustach kobiety weszły na pole za zagrodą z Alojzowa, pomodliły się przed robotą i od razu wzięły się do pracy. Przekomarzały się z gospodarzem, opowiadały o wykopkowych zwyczajach i o sposobach uprawy ziemniaków. Cały czas raźno machały motykami i wybierały z ziemi kartoflane bulwy.

    - Po to Bóg stworzył kartofle, żeby biedny człowiek też miał kogo ze skóry obedrzeć - śmiały się.



    Przed wszystkimi zagrodami w skansenie kłębiły się kolejki chętnych, każdy chciał spróbować specjałów. Placki ziemniaczane, kozibroda, pyzy, porka, zawijoki - znalazły dziesiątki amatorów.

    Dzieciom najbardziej smakowały ziemniaki samodzielnie upieczone w ognisku. Każdy mógł wrzucić do gorącego popiołu kilka kartofli i po chwili skosztować przysmaku z odrobiną soli.

    Po rozkoszach dla podniebienia przyszedł czas na strawę duchową, ale tej również nie brakowało. Na scenie grały zespoły folklorystyczne: kapele Lipców, Braci Adamczyków, Radomiś, Stępocianki.
    Wiele osób z ciekawością przyglądało się też warsztatowi kowala, czy pracy garncarza wypalającego swe prace w piecu jamowym.



    KIERMASZE I MUZYKA

    Od lat imprezy w skansenie cieszą się olbrzymia popularnością.

    - Co roku tu bywamy, bo jest naprawdę miła atmosfera - mówili Katarzyna i Paweł Curyło, którzy na festiwal przyszli z córeczką Zuzią.

    Goście mogli zatańczyć na dechach przy melodiach ludowych, skosztować domowego piwa, czy zobaczyć, jak tłoczy się olej ze słonecznika.

    Czytaj treści premium w Echu Dnia Plus Radomskim

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Galerie zdjęć

    Polecamy:

    Decyduj o tym, co może powstać w Twojej okolicy!

    Decyduj o tym, co może powstać w Twojej okolicy!

    Kulinarne wędrówki po Podkarpaciu - podróż śladami tradycyjnych smaków!

    Kulinarne wędrówki po Podkarpaciu - podróż śladami tradycyjnych smaków!

    Miss Ziemi Radomskiej 2018 - grupa finałowa!

    Miss Ziemi Radomskiej 2018 - grupa finałowa!

    EKSPERT RADZI   OTOSKLEROZA - CO POWINNIŚMY WIEDZIEĆ

    EKSPERT RADZI OTOSKLEROZA - CO POWINNIŚMY WIEDZIEĆ