Sukces w Radomiu. Znajomości i bogaci rodzice kontra...

    Sukces w Radomiu. Znajomości i bogaci rodzice kontra pracowitość i samozaparcie

    /wit/

    Echo Dnia Radomskie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Radomskie

    O tym, że pomoc bliskich jest ważna, ale bez niej też można odnieść sukces, dzięki własnej kreatywności i ciężkiej pracy przekonuje Sebastian Wachnicki

    O tym, że pomoc bliskich jest ważna, ale bez niej też można odnieść sukces, dzięki własnej kreatywności i ciężkiej pracy przekonuje Sebastian Wachnicki z Radomia, współwłaściciel firmy vendingowej. ©Izabela Adamska

    Żeby osiągnąć życiowy sukces, niekoniecznie trzeba zdobyć gruntowne wykształcenie. Ono jak wynika z najnowszych badań CBOS, nie jest już takie ważne. Dużo lepiej mieć znajomości i bogatych rodziców. Sprawdzamy czy pracowitość, zdolności i samozaparcie mają jeszcze szansę doprowadzić na szczyt.
    O tym, że pomoc bliskich jest ważna, ale bez niej też można odnieść sukces, dzięki własnej kreatywności i ciężkiej pracy przekonuje Sebastian Wachnicki

    O tym, że pomoc bliskich jest ważna, ale bez niej też można odnieść sukces, dzięki własnej kreatywności i ciężkiej pracy przekonuje Sebastian Wachnicki z Radomia, współwłaściciel firmy vendingowej. ©Izabela Adamska

    Według najnowszego badania CBOS połowa badanych Polaków jest zdania, że młodzi mają obecnie mniejsze szanse na odniesienie sukcesu niż ich rówieśnicy dwadzieścia lat temu. Największe szanse mają osoby dobrze ustawione i z bogatego domu, ale też pracowici fachowcy. Wykształcenie liczy się coraz mniej.

    Tak wynika z badania CBOS dotyczącego absolwentów szkół średnich w całej Polsce "Młodzież 2013". Przeprowadzono go w sierpniu tego roku na grupie blisko tysiąca dorosłych osób w kraju.

    Okazuje się, że perspektywy młodych nieco inaczej postrzegają młodsi i starsi respondenci. Ci poniżej 45 roku życia częściej niż starsi badani są zdania, że młodzież obecnie ma większe szanse na osiągnięcie sukcesu niż ich rówieśnicy dwadzieścia lat temu.

    W ich wypowiedziach na pierwszy plan wysuwa się opinia, że obecnie młodzi są lepiej wykształceni (50 procent badanych).

    - Teraz prawie każdy to student. Jest możliwość edukacji za granicą, a kiedyś było to albo nie możliwe, albo stanowiło rzadkość - mówi 70- letnia emerytka.
    Co czwarty respondent przekonany o większych szansach dzisiejszych młodych ludzi (26 procent) przypisuje je dostępowi do nowoczesnych technologii i informacji a co za tym idzie internetu.

    Niemal równie często (23 procent) ankietowani wskazywali na swobodę podróżowania.

    Najmłodsi respondenci - jak podkreśla CBOS - mają nieco inne zdanie od ogółu badanych. Wśród osób między 18 a 24 rokiem życia przeważa opinia, że młodzi ludzie są obecnie w lepszej sytuacji niż ich rówieśnicy dwadzieścia lat temu (48 procent wobec 41 procent będących przeciwnego zdania).

    Popierają dostęp do internetu, ale na pierwszy miejscu nie stawiają wykształcenia, które typują starsi respondenci. Na pytanie co wpływa na pozycję młodych w społeczeństwie wskazują między innymi znajomości i zamożnych rodziców.

    - Na pewno łatwiej jest dojść do czegoś mając pomoc rodziców. Mam znajomą, która studiuje farmację. Gdy zapytałam ją czy jest zadowolona, tylko wzruszyła ramionami. Jej tata ma kilka aptek, na pewno za chwilę będzie miała je i ona - mówi Monika, pracownik jednej z radomskich firm.

    Młodzi radomianie coraz częściej przyznają, że bez znajomości nie ma co szukać pracy, bo szanse na znalezienie są nikłe.

    - Szukałam pracy w którymś z butików w Galerii Słonecznej. Jestem studentką, ale mam elastyczny plan zajęć i jestem komunikatywna. Co ciekawe w większości miejsc, do których złożyłam CV pracę znalazł ktoś inny, nie dlatego, że był lepszy, ale był z polecenia. To śmieszne, bo chodzi o pracę sprzedawczyni za niewielkie pieniądze. Pytanie co w innych przypadkach gdy stanowisko jest poważne i zarobki też - mówi Edyta z Radomia.

    O tym, że pomoc bliskich jest ważna, ale bez niej też można odnieść sukces mówi Sebastian Wachnicki z Radomia, współwłaściciel firmy vendingowej.

    - Wszystko zaczęło się tak naprawdę pięć lat temu. Wpadliśmy z kolegą na pomysł, że będziemy sprzedawać kanapki. Okazało się, że nie każdy ma możliwość kupić je od sprzedawcy - Pana Kanapki, który odwiedza firmy, bo robi coś ważnego, rozmawia przez telefon czy jest w toalecie. Przydałyby się specjalne automaty, które wydadzą przekąskę po wrzuceniu monety - opowiada Sebastian Wachnicki.
    Coś takiego było już za granicą.

    - Zamówiliśmy pięć automatów, ale okazało się, że cztery z nich są zepsute. Problem był z naprawą. W końcu znaleźliśmy osobę, która uporała się z problemem. Ogłosiliśmy je do sprzedaży i rozeszły się na pniu. Za zarobione pieniądze kupiliśmy kolejne. Tak jest do dziś, z tym, że nasza oferta jest już znacznie szersza. Nasze automaty wydają między innymi: kawę, napoje, batony, przekąski ale też powstały na przykład książkomaty czy gipsowaty- opowiada nasz rozmówca.
    W ciągu 2 lat, kreatywni radomianie stali się największymi sprzedawcami używanych automatów w kraju.

    - Zaczęliśmy od 5 a mamy ponad 400. Studiowałem dziennie Ekonomię i Administrację. Uważam, że zdobyta wiedza przydała się, ale najważniejsze są chęci, samozaparcie, nie wolno zniechęcać się porażkami - mówi Sebastian Wachnicki.









    Czytaj treści premium w Echu Dnia Plus Radomskim

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Galerie zdjęć

    Polecamy:

    Miss Ziemi Radomskiej 2018 - grupa finałowa!

    Miss Ziemi Radomskiej 2018 - grupa finałowa!

    Mundial w 4K dla klientów Orange

    Mundial w 4K dla klientów Orange

    start.up.press - zgłoś swój biznes lub pomysł [KONKURS]

    start.up.press - zgłoś swój biznes lub pomysł [KONKURS]

    KIELCE - Raj dla dzieci !

    KIELCE - Raj dla dzieci !