Bezpłatna infolinia Ministerstwa Zdrowia... nie działa -...

    Bezpłatna infolinia Ministerstwa Zdrowia... nie działa - alarmują radomianie

    /wit/

    Echo Dnia Radomskie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Radomskie

    Do wydania tańszego odpowiednika leku farmaceutów obliguje ustawa refundacyjna. Apteki korzystają z programu komputerowego, który wyszukuje zamienni

    Do wydania tańszego odpowiednika leku farmaceutów obliguje ustawa refundacyjna. Apteki korzystają z programu komputerowego, który wyszukuje zamienniki. ©Tadeusz Klocek

    Ministerstwo Zdrowia uruchomiło bezpłatną infolinię, dzięki której pacjenci mogą się dowiedzieć, czy istnieją tańsze odpowiedniki refundowanych leków, które przepisał im lekarz. - W założeniu pomysł może jest i dobry, ale od dwóch dni dzwonię na numer 22 123 98 00 i słyszę: kierunek zajęty! - informuje nasza czytelniczka.
    Do wydania tańszego odpowiednika leku farmaceutów obliguje ustawa refundacyjna. Apteki korzystają z programu komputerowego, który wyszukuje zamienni

    Do wydania tańszego odpowiednika leku farmaceutów obliguje ustawa refundacyjna. Apteki korzystają z programu komputerowego, który wyszukuje zamienniki. ©Tadeusz Klocek

    Zamienniki

    Zamienniki


    Tańsze zamienniki to inaczej leki odtwórcze. Ich produkcja zaczyna się, gdy wygasa licencja na leki oryginalne. Jedne i drugie zawierają tę samą substancję chemiczną. Działają prawie tak samo, ale mogą się różnić z powodu dodatkowych składników, zwanych wypełniaczami. To może sprawić, że organizm pacjenta może różnie reagować na tańszy zamiennik, niekiedy gorzej go przyswajać.



    Minister Zdrowia uruchamiając infolinię, argumentował, że chce pomóc pacjentom.
    Według niego aptekarze powinni informować pacjentów o tańszych zamiennikach, ale nie zawsze to robią. Tak zrodził się pomysł ulotek, które trafiają do aptek. Podany jest w nich numer bezpłatnej infolini, na którą można dzwonić, przez siedem dni w tygodniu, od 8 do 20. Telefon powinni odebrać dyżurujący farmaceuci, którzy odpowiedzą wyłącznie na pytania dotyczące tańszych zamienników leków.

    Z dobrodziejstwa resortu zdrowia postanowiła skorzystać pani Agnieszka z Radomia.
    - Próbowałam zadzwonić o różnych porach dnia, ale bezskutecznie. Wciąż słyszę w słuchawce kierunek zajęty. To coś dziwnego.- opowiada kobieta.

    Radomianka chciała zapytać o zamiennik leku, który jej mama przyjmuje na nadciśnienie. Teraz o poradę musi więc poprosić w zaprzyjaźnionej aptece.

    - To nic nowego, pacjenci proszą nas o wskazanie tańszych zamienników, nie ma potrzeby tworzenia ulotek i uruchamiania infolini - słyszymy w jednej z radomskich aptek.

    O tym, że coraz częściej ludzie proszą o tańsze zamienniki wielokrotnie przekonała się Danuta Napora, farmaceutka z Radomia.

    - Wyjątkiem jest jeśli ktoś przed wydaniem leku nie pyta o jego cenę. Jesteśmy przyzwyczajeni już, że ludzie kupują tylko to co najpotrzebniejsze, niekiedy tylko te leki, które trzymają ich przy życiu - tłumaczyła w ostatniej z rozmów Danuta Napora.

    Do wydania tańszego odpowiednika leku farmaceutów obliguje ustawa refundacyjna. Apteki korzystają z programu komputerowego, który wyszukuje zamienniki.

    Środowisko aptekarskie niechętnie komentuje sprawę infolini. - Może minister chce wywrzeć na nas presję, abyśmy za każdym razem proponowali pacjentom tańsze leki - słyszymy.

    - Ludzie żalą się, że leki są drogie, ale to nie wymysł aptekarzy. Najgorzej mają osoby przewlekle chore, z niskimi dochodami. Ledwie starcza im na opłaty i skromne życie a tu jeszcze trzeba wykupić leki, dlatego oszczędzają na jedzeniu, albo proszą o lekarstwa na kredyt - słyszymy od kolejnej aptekarki z Radomia.

    Zdarza się, że stałym klientom farmaceuci idą na rękę i wydają im leki z możliwością spłaty w dogodnym dla nich terminie.

    Prawie każda apteka na Mazowszu ma klientów, którym sprzedaje leki na kredyt. Wśród kupujących tabletki i zastrzyki na sztuki z płatnością w transzach, najczęściej są emeryci.

    - Większość kupujących to nasi stali klienci. Przyznam, że raczej nie zdarzyło mi się, żeby ktoś nie oddał pieniędzy - wspomniała Danuta Napora.

    Ne zawsze pacjent chce też przyjąć zaminnik, nawet jeśli zaoferuje mu go farmaceuta. Wiele osób kieruje się zasadą, że lekarz przepisał takie tabletki, to muszą być wyłącznie one.

    Okręgowa Izba Lekarska, przypomina, że lekarz ma prawo zapisać przy każdym leku "n.z.", czyli: nie zamieniać. I dla aptekarza wszystko będzie zrozumiałe.

    Czytaj treści premium w Echu Dnia Plus Radomskim

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy:

    Wideo