Dramat pana Mariana z Bliżyna w powiecie skarżyskim. Zabrano mu maszyny, teraz licytacja domu. Mężczyzna szuka sprawiedliwości u ministra Zbigniewa Ziobry.

Pan Marian opowiada, że w 2006 roku zaciągnął 25 tysięcy złotych kredytu z Krajowego Stowarzyszenia Wspierania Przedsiębiorczości w Końskich (KSWP). Jak mówi, chciał rozkręcić punkt skupu żywca. - Pożyczkę miałem spłacić w trzy lata. Kiedy oddałem 23 tysiące złotych, mecenas z Kielc, który obsługuje Stowarzyszenie, poinformował mnie, że mam zaprowadzić na parking w Końskich mój samochód ciężarowy. Na poczet tego kredytu.

Wydawałoby się, że rachunek z KSWP został wyrównany. Jak bardzo się myliłem, pokazały późniejsze wydarzenia. Zabrali mi wszystko. W krótkim czasie pozbawili mnie dorobku całego mojego życia. Komornik z Chorzowa, w obecności policji dokonał egzekucji maszyn rolniczych i ciągnika na łączną kwotę 200 tysięcy złotych. To też było dla nich mało. Poszli jeszcze dalej. Postanowili pozbawić mnie domu wraz ziemią o wartości 478 tysięcy złotych. Łącznie chcą ograbić mnie z majątku na kwotę 678 tysięcy złotych na poczet 20 tysięcy złotych kredytu z KSWP. Termin licytacji domu wyznaczono na marzec – relacjonuje pan Marian. 

 

Jak mówi, sprawę czterokrotnie zgłaszał do prokuratur w Końskich oraz Skarżysku-Kamiennej. Za każdym razem postępowania umarzano. W końcu poszedł po pomoc do senatora Jacka Włosowicza oraz ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro. - Senator Włosowicz wniósł do Prokuratora Apelacyjnego w Krakowie o kontrolę postępowań prokuratorskich w przywołanej sprawie oraz o objęcie przedmiotowego postępowania osobistym nadzorem służbowym przez Prokuratora Apelacyjnego w Krakowie – informuje Mariusz Gosek, dyrektor biura parlamentarnego Zbigniewa Ziobro i Jacka Włosowicza.

 

Resort sprawiedliwości złożył też zawiadomienie do Prokuratury Okręgowej w Katowicach o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia występku przekroczenia uprawnień przez komornika sądowego z Chorzowa. Z kolei Prokuratura Rejonowa w Końskich wszczęła śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień przez prezesa KSWP oraz komornika na szkodę pana Mariana. 

 

Marek Mika, prezes KSWP w Końskich, mówi, że w przypadku pana Mariana prawo nie było łamane. I odsyła do kancelarii, która zajmuje się sprawą. Ta nie odpowiada na prośbę o kontakt.