Urząd Komunikacji Elektronicznej opublikował w poniedziałek raport, w którym ogłosił, która sieć telefonii komórkowej jest najtańsza. Zwycięzcą rankingu jest właściciel marki Play.

Według Urzędu Komunikacji Elektronicznej (UKE) Play zwycięża bezapelacyjnie. W ofercie abonamentowej klienci tej sieci płacą 0,39 zł za minutę połączenia, czyli o 9 groszy mniej niż w ofercie Plus (0,48 zł). Niewiele droższa jest Era z opłatą 0,49 zł za minutę. Czwarte miejsce przypadło sieci Orange z ceną 0,50 zł za minutę.

UKE zbadał też oferty na kartę, czyli tak zwane pre-paid –y.

Tu również prowadzi Play, który oferuje najniższą cenę, czyli 0,29 zł za minutę połączenia. Druga, ale ze sporym dystansem cenowym jest marka Heyah, należąca do Ery, gdzie klienci płacą 0,44 zł za minutę. Trzeci w zestwieniu Simplus, należacy do Plusa życzy sobie 0,59 zł za minutę, a Tak Tak Ery - 0,59 zł. Orange Go każe płacić 0,60 zł, a w Samych Swoich Plusa koszt minuty rozmowy to 0,66 zł.

I czas na ofertę dla użytkowników Strefy Biznesu, czyli abonamentowych klientów biznesowych. Tu najlepszą ofertę ma Orange, który inkasuje tylko 0,37 zł za minutę połączenia. W Play minuta kosztuje 0,39 zł, w Erze 0,49 zł, a w Plusie 0,54 zł.

A co z SMS-ami? Urząd Komunikacji Elektronicznej wyliczył, że najtańsze ceny krótkich wiadomości tekstowych w ofercie abonamentowej ma Plus, który liczy tylko 0,18 zł za wiadomość. W Orange, Erze i Play sms – y są o 2 grosze droższe.

W przypadku SMS – ów z oferty pre-paid, najmniej zapłacimy za przesyłanie wiadomości w Play, bo tylko 0,09 zł. W Heyah kosztują one 0,14 zł, a w Orange Go - 0,18 zł, podobnie zresztą jak Simplusie i Tak Tak-u. Znów najdroższą marką są Sami Swoi, gdzie za sms-a trzeba zapłacić 0,24 zł.

Play wygrywa także ranking najniższych cen w przypadku wysyłania MMS – ów przez klientów indywidualnych, posiadającyh abonament. Życzy sobie za to tylko 0,20 zł od każdej wiadomości. Orage, Plus i Era chcą dwa razy tyle.

Czy ceny są ważne dla polskich klientów sieci komórkowych. Urząd Komunikacji Elektronicznej twierdzi, że to wręcz podstawowe kryterium. Kolejnym są możliwości korzystania z promocji i rabatów.

- To że w rankingu najlepszych cen jesteśmy pierwsi w raporcie UKE bardzo nas cieszy, choć oczywiście nie dziwi, bo taka jest polityka operatora sieci Play. Firma nie widzi powodu, żeby klienci musieli przepłacać za coś, co może być tanie – komentuje wynik prezes Mirosław Ostrowski z kieleckiej firmy Playada, jeden z największych polskich dystrybutorów marki Play, który może się pochwalić już ponad 50 salonami tej marki w całym kraju.