Siarkopol może niebawem otrzymać koncesję na rozpoznanie złoża na terenie gminy Połaniec. Mieszkańcy mają obawy. Prezes zakładu uspokaja. Burmistrz Osieka mówi o pozytywnych doświadczeniach związanych z obecnością kopalni.

Grupa Azoty Kopalnie i Zakłady Chemiczne Siarki „Siarkopol” w Grzybowie to jeden z największych pracodawców w regionie. Zakład daje zatrudnienie około 800 osobom. Kolejne dwa tysiące osób pracują w firmach kooperujących z „Siarkopolem”.

Przedsiębiorstwo od ćwierć wieku prowadzi wydobycie siarki na terenie gminy Osiek. Jednak zasoby tej kopalni wyczerpują się, dlatego zarząd spółki poszukuje nowych złóż. Według prognoz zasobne złoża znajdują się w gminie Połaniec.

- Zależy nam na rozwoju firmy i zwiększaniu skali zatrudnienia. Warunkiem minimum jest jednak utrzymanie co najmniej dotychczasowej skali wydobycia, czyli około 650 tysięcy ton siarki rocznie. W tym kontekście niebagatelne znaczenie dla planów rozwoju firmy ma także coraz lepsza, z punktu widzenia Siarkopolu, koniunktura na światowym rynku siarki. To duża szansa na stabilny rozwój spółki i korzyści dla gmin powiatu staszowskiego - mówi Trajan Szuladziński, prezesem zarządu Grupa Azoty Kopalnie i Zakłady Chemiczne Siarki „Siarkopol” w Grzybowie.

- Obecnie dysponujemy wstępnymi analizami Państwowego Instytutu Geologicznego w tym zakresie. Należy je zweryfikować. Jako firma wrażliwa na potrzeby najbliższego otoczenia dużą uwagę przywiązujemy do oczekiwań mieszkańców. Decyzja odnośnie uruchomienia samej kopalni musi być podjęta w sposób racjonalny i w zgodzie z lokalną społecznością. Działamy w regionie, jesteśmy silnie z nim związani i uważnie wsłuchujemy się w głosy mieszkańców - zapewnia Trajan Szuladziński.

Prezes podkreśla, że „Siarkopol” będzie dobrym sąsiadem. - Przyszłe pole górnicze zostanie zlokalizowane poza obszarami zabudowanymi, a także poza terenami przeznaczonymi pod strefę ekonomiczną, na terenie której będą mogły powstawać nowe, oczekiwane przez gminę Połaniec inwestycje. Co więcej - jestem przekonany, że zaangażowanie spółki z Grupy Azoty będzie także mocnym sygnałem dla innych przedsiębiorców, zachęcającym ich do lokowania inwestycji w regionie, w tym także na terenie sąsiedniej strefy ekonomicznej w gminie Połaniec - dodaje Trajan Szuladziński.

Jak zapewnia prezes „Siarkopolu”, osoby mieszkające w sąsiedztwie przyszłej kopalni nie muszą obawiać się ani zapachu siarkowodoru, ani ryzyka skażenia terenu.

- Stosowane przez nas technologie wydobywcze spełniają wszelkie normy prośrodowiskowe, zarówno krajowe, jak i unijne. Na terenie kopalni w Osieku stosujemy innowacyjny układ przechwytywania gazów wydobywających się z otworów w czasie wypływania siarki do zbiorników. Nad każdym zbiornikiem siarki na polu górniczym znajduje się specjalna instalacja przejmująca opary do zbiorników zawierających węgiel aktywny, który wychwytuje siarkowodór przekazując do atmosfery
oczyszczone powietrze. Na terenie nowej kopalni zastosujemy najnowsze, wypracowane przez nas rozwiązania, które zapewnią mieszkańcom komfort życia - deklaruje Trajan Szuladziński.

Prezes gwarantuje, że żadna decyzja nie zapadnie ponad głowami mieszkańców i władz gminy Połaniec. - Chcemy dyskutować, by rozwiać wszelkie obawy i wątpliwości. Podczas planowanych przez nas konsultacji społecznych chcemy nawet zaprosić do zwiedzenia kopalni po to, żeby na miejscu pokazać, jak bardzo dbamy o ochronę środowiska, przedstawić prawdziwy obraz naszej kopalni - mówi Trajan Szuladziński.

Rafał Łysiak, burmistrz Osieka, przyznaje, że gmina ma pozytywne doświadczenia z istnieniem kopalni na swoim terenie.

- „Siarkopol” jest największym zakładem i płatnikiem podatku. Prowadzi działalność bardzo istotną z punktu widzenia mieszkańców. Na co dzień nie odczuwamy dolegliwości związanych z funkcjonowaniem zakładu. Jest więcej korzyści niż wad płynących z istnienia zakładu - mówi Rafał Łysiak.

O stanowisko władz samorządowych Połańca odnośnie planów inwestycyjnych „Siarkopolu” poprosiliśmy burmistrza Jacka Tarnowskiego. Włodarz odpisał tak: "Stanowisko samorządu jest zawsze zbieżne ze stanowiskiem mieszkańców i zawsze na podstawie głosów mieszkańców wypracowuję stanowisko w każdej sprawie".