Własny browar chce założyć spółka "Uzdrowisko Busko-Zdrój" Instalacja do warzenia złocistego napoju zostanie uruchomiona w odnowionym obiekcie Wieży Ciśnień. Piwo będzie wykorzystywane głównie do kuracji kąpielowych, ale nadwyżka produkcji pójdzie na cele konsumpcyjne.

ZOBACZ TAKŻE: 60SekundBiznesu - o sytuacji na rynku pracy

(Źródło:vivi24)

- Chcemy kontynuować tradycje browarnictwa na ziemiach buskich - podkreśla Wojciech Legawiec, prezes zarządu "Uzdrowisko Busko-Zdrój".

Akurat ta karta w historii kurortu jest bardzo bogata. Najstarsze wzmianki o buskim piwie pochodzą z drugiej połowy XIV wieku. W opisie Długosza wzmiankowany jest znajdujący się na terenie miasta „folwark klasztorny dostatni”, w którym ważono złocisty napój. Siostry zakonne miały własny browar na terenie klasztornym, przy obecnej ulicy Sądowej, z którego same korzystały do końca XVIII wieku. Przywilej na produkcję piwa, ale wyłącznie na swoje potrzeby, mieli także mieszczanie. Można przypuszczać, że w każdym zamożniejszym domu produkowane było domowe piwo.

U schyłku XVII wieku w Busku w dopiero co założonej osadzie fabrycznej powstał browar, który prowadził ksiądz Ossowski jako komisarz dóbr zakonnych. Obiekt został zbudowany z kamienia przy korycie rzeki Maskalis - wówczas jedynej w okolicy wody nadającej się do picia. Produkowane piwo było przede wszystkim napojem do gaszenia pragnienia - zawartość alkoholu wynosiła nieco ponad 0.5 procenta.

Wzmianki o produkcji tego napoju przewijają przez kolejne wieki rozwoju regionu i województwa. Sytuacja taka trwała do lat 30. XX wieku, gdy w Busku-Zdroju handlowała piwem już tylko jedna osoba - żyd Kaufman, posiadający zapewne własny szynk. Faktem jest, że w tym czasie właściciele hoteli i pensjonatów w mieście również sprzedawali importowane piwo beczkowe i butelkowe….

- Dziś produkcja piwa różni się od dawnych, tradycyjnych receptur głównie tym, że powstaje ono nawet już w kilka nawet dni od momentu zalania wodą słodu. Korzysta się również
z zagęszczonych półproduktów, wyprodukowanych w różnych miejscach na świecie. Zasadniczo na produkcję piwa składają się tylko trzy składniki – woda, słód i chmiel.
W zagęszczonych gotowych półproduktach rezygnuje się często z chmielu i dodaje np. krystaliczną żółć bydlęcą. Trudno się zatem dziwić, że coraz większą popularność zyskują powstające lokalne browary i warzelnie, nawiązujące w produkcji do tradycyjnych receptur. Termin ich przydatności do spożycia jest radykalnie krótszy niż masowo produkowanych piw i wynosi najdalej kilka tygodni. Nie bez znaczenia jest coraz większa moda na „ekologię”
i „proekologiczne produkty" - zauważa Wojciech Legawiec.

- Uzdrowisko Busko-Zdrój słynie z blisko 200-letniej tradycji w leczeniu i rehabilitacji szerokiego spektrum schorzeń. Jest także producentem naturalnej wody mineralnej „Buskowianka-Zdrój”. Spółka umiejętnie łączy tradycję z nowoczesnością - podkreśla Wojciech Legawiec.

Przedsiębiorstwo planuje nawiązać również do bogatej historii tradycji piwowarskich regionu. - W zasobach "Uzdrowiska" znajduje się zabytkowa Wieża Ciśnień – budynek ten nie jest obecnie użytkowany od wielu lat. Brak konserwacji i warunki atmosferyczne odcisnęły na nim swoje piętno. Wieża Ciśnień wymaga kompletnego remontu i renowacji. Dlatego powstał pomysł wykorzystania walorów tego obiektu. W zrewitalizowanym budynku mieścić się będzie kawiarnia z tarasem widokowym. Rewitalizacja jest częścią większego projektu, w ramach którego nadbudowane zostaną o jedną kondygnację sąsiadujące z nim - Przychodnia Uzdrowiskowa oraz Oddziały II i III Zakładu Przyrodoleczniczego. Wszystkie te budynki połączone łącznikami komunikacyjnymi stworzą jeden kompleks, który wraz z obecnie trwającymi projektami, stworzy nową kubaturę, dzięki czemu pacjent, który mieszka w Sanatorium MARCONI, będzie mógł dojść na zabiegi a po nich na kawę do Wieży bez wychodzenia na zewnątrz. Znane są liczne przykłady zabytkowych obiektów, które z sukcesem uzyskały drugie życie. Z jednej strony Zarząd Uzdrowiska zadba o estetykę przestrzeni publicznej, z drugiej wykorzysta obiekt w celach komercyjnych oraz dla rekreacji i wypoczynku Kuracjuszy i mieszkańców - mówi Wojciech Legawiec.

- I tu dochodzimy do wątku związanego z browarnictwem. Otóż już od czasów starożytnego Egiptu znane są zbawienne dla skóry i ciała walory piwa. Jego wysokowartościowe naturalne składniki, takie jak drożdże piwne, słód, chmiel, dwutlenek węgla wnikają w czasie kąpieli do tkanek. Kąpiel w piwie odżywia skórę, nawilża, poprawia koloryt i odmładza. Ponadto zmniejsza napięcie mięśni, przyjemnie pachnie, oraz co niezwykle ważne pomaga zredukować tkankę tłuszczową - mówi Wojciech Legawiec.

- Lokalnie warzone w wieży piwo wykorzystywane byłoby głównie do celów kąpielowych. Goście buskich sanatoriów takich jak MARCONI, MIKOŁAJ, OBLĘGOREK, WILLA ZIELONA czy KRYSTYNA mieliby możliwość skorzystania podczas kuracji ze zbawiennych właściwości złocistego napoju jako doskonałego uzupełnienia kuracji. Nadwyżka produkcji piwa natomiast byłaby przeznaczona do celów konsumpcyjnych. Produkcja oczywiście ma się odbywać w oparciu o tradycyjne, „zdrowe” receptury. Złoty trunek będzie zatem głównie wykorzystywany w uzdrowiskowym lecznictwie, nie zapominając jednak o smakoszach zdrowego, naturalnego napoju - podkreśla Wojciech Legawiec.