Region > Tragedia na Chańczy. Dziewczynka nie żyje

    Region > Tragedia na Chańczy. Dziewczynka nie żyje

    Zdjęcie autora materiału

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Pędząca motorówka uderzyła w kajak na Chańczy. Dwunastolatka nie żyje. Ojciec jest w ciężkim stanie. - Szaleli tą łodzią jak wariaci! - wypoczywający wczoraj nad Chańczą ludzie byli wstrząśnięci dramatem, jaki rozegrał się na ich oczach.

    Jak zwykle w letni weekend nad zalew w Chańczy ściągnęły tłumy. Także rodzice z 12-letnią dziewczynką, pochodzący z Tarnobrzega. Wczoraj około godz. 18 dziecko pływało z ojcem kajakiem. Nagle z boku wyrosła motorówka. - Wpłynęła w środek kajaka, przecięła go dosłownie na pół - relacjonowali policjanci.

    Dziewczynka z ojcem wpadli do wody. Na pomoc ruszyli ratownicy i policjanci z wodnego patrolu, zaalarmowano straż pożarną. Ojca wyciągnięto żywego. Był poważnie ranny, został odwieziony helikopterem do szpitala.

    Dopiero przed godz. 19 z wody wyciągnięto zmasakrowane ciało dziewczynki. Wszystko wskazuje na to, że wciągnęła ją śruba motorówki.



    Czytaj też jutro w "Echu Dnia"

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo