Region > Radomianie grają w kosza trzeci dzień!

    Region > Radomianie grają w kosza trzeci dzień!

    Monika BOROWIECKA

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Dzisiaj mija kolejny dzień najdłuższego w historii meczu koszykówki. Młodzi koszykarze z Radomia zdecydowali się pobić rekord Guinnessa.



    Na razie należy on do studentów ze Stanów Zjednoczonych. Amerykanie grali 58 godzin. Radomianie zamierzają dotrwać do 60 godziny gry. Zostało ich 23 graczy. Damian Szewczyk musiał zrezygnować.

    - Miałem kłopoty ze ścięgnem. Nie mogłem pozwolić sobie na dalszą grę, bo to ponowiłoby moją wcześniejszą kontuzję - mówi chłopak.
    - Pomimo tego, że nie dotrwam do końca, nie żałuję, że zagrałem. Grałem także podczas pierwszej naszej próby bicia Rekordu Guinnessa. Wtedy nasz wynik wyniósł 32 godziny. Teraz będzie to prawie dwa razy dłużej. Wierzę, że chłopakom się uda. Innej myśli do siebie nie dopuszczam.



    Po graczach widać już zmęczenie. W końcu czas pod koszem spędzają od piątku od godziny 16. Niektórzy na nogi zamiast adidasów, z powodu obtarć, założyli klapki. Mecz sędziuje już 12 sędzia z kolei. Chłopkom towarzyszy cały czas lekarz, muzyka i kibice. Ci najwierniejsi to rodzice, którzy dowożą jedzenie. Karol Żurowski zajadał się dzisiaj pysznym rosołem. Zupę podwieźli mu rodzice: mama Teresa i tata Jacek.



    - Kibicujemy chłopakom - mówią rodzice Karola. - Co jakiś czas przyjeżdżamy sprawdzić czy wszystko w porządku. Trzymamy kciuki, żeby wytrwali.

    Najtrudniejsza momenty przychodzą nocą.



    - Wtedy dochodzi nawet do sprzeczek, kto ma wyjść na boisko. Wówczas zmęczenie najmocniej się objawia - mówią Karol Dziurzyński, i Karol Muszyński. - Dochodzimy jednak do porozumienia. W końcu nam wszystkim zależy na pobiciu rekordu. Damy radę .



    Gra ma zakończyć się jutro o godzinie 9. Żeby rekord był uznany chłopaki muszą rozegrać regularny mecz. Jest on przez cały czas rejestrowany kamerą. Dokumentacja zostanie wysłana do biura Księgi Rekordów Guinnessa. Jego pracownicy zadecydują w ciągu trzech miesięcy, czy uznają rekord.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo