Region > Ptaki można dokarmiać, ale trzeba myc ręce i...

    Region > Ptaki można dokarmiać, ale trzeba myc ręce i karmniki

    ATA

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    - Co roku zimą dokarmiam ptaki, a tym razem mąż mi zabronił, bo gdzieś usłyszał, że obowiązuje zakaz. Powodem ma być ptasia grypa, która pojawiła się w Polsce? Czy on ma rację? - pyta czytelniczka Echa Dnia.
    - Ptaki można dokarmiać, zarówno te co przylatują na parapet, do karmnika czy mieszkają w parku miejskim - informuje lekarz weterynarii i ornitolog Jarosław Sułek. - Trzeba jednak zachować ostrożność, wirus ptasiej grypy groźnej dla człowieka pojawił się w Polsce, więc jakieś ryzyko jest.

    Najbardziej zagrożone są ptaki wodno-błotne i drapieżnie, a takie jak gołębie, wróble czy sikorki, które najczęściej przylatują do karmników raczej nie. Dokarmiać można także kaczki w parku, bo przecież nie dotykami ich. Wysypujemy jedzenie i odsuwamy się.

    Przy dokarmianiu ptaków trzeba zachować podstawowe zasady higieny. - Zawsze należy umyć ręce po dotknięciu karmnika czy miejsca, w którym wysypujemy pokaram. Najlepiej zawsze to zrobić po wyłożeniu karmy, bo możemy nie zauważyć, że mieliśmy kontakt z takim miejscem - tłumaczy Jarosław Sułek.

    Od czasu do czasu trzeba wymyć i zdezynfekować karmnik czy miejsce, w którym wykładamy pokarm.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo