Suchedniów > Zimowa sensacja przyrodnicza. W styczniu...

    Suchedniów > Zimowa sensacja przyrodnicza. W styczniu znaleziono żmiję

    /BOL/

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    W Suchedniowie 16 stycznia odnaleziono wygrzewającą się w słońcu, półmetrowej długości zmiję.

    W Suchedniowie 16 stycznia odnaleziono wygrzewającą się w słońcu, półmetrowej długości zmiję. ©R. Noworycki

    W Suchedniowie 16 stycznia odnaleziono wygrzewającą się w słońcu, półmetrowej długości zmiję.

    W Suchedniowie 16 stycznia odnaleziono wygrzewającą się w słońcu, półmetrowej długości zmiję. ©R. Noworycki

    Żmija zygzakowata

    Żmija zygzakowata


    To jedyny w Polsce jadowity wąż. Dorasta do 90 cm. Poluje w dzień i nocą, na małe gryzonie, żaby i jaszczurki. Jej jad jest niebezpieczny dla zdrowia i życia człowieka. Zimę żmije spędzają w ziemnych norach, czasem w jednej zimuje wiele osobników. W sen żmija zygzakowata zapada między wrześniem a październikiem, budzi się w marcu lub kwietniu (nie dotyczy to opisanego osobnika z Suchedniowa). Jest gatunkiem chronionym prawem.



    To prawdopodobnie pierwszy taki przypadek. W połowie stycznia w suchedniowskich lasach odnaleziono żmiję zygzakowatą. O tej porze roku ten chroniony gad po prostu nie miał prawa obudzić się ze snu.
    We środę w lasach suchedniowskich dwaj leśnicy odnaleźli żmiję zygzakowatą.

    - Szliśmy z podleśniczym Tomaszem Mazurem przez las w okolicach ulicy Stokowiec, kilkadziesiąt metrów od linii lasu nagle omal nie weszliśmy na żmiję. Leżała w nasłonecznionym miejscu i wygrzewała się. W naszych lasach występuje ten gatunek, ale o tej porze roku nikt by się nie spodziewał spotkania z tym gadem. Byliśmy bardzo zaskoczeni - opowiada Roman Noworycki z Suchedniowa. Nasz rozmówca twierdzi, że zwierzę było dość żwawe. Żmija o czarnym ubarwieniu miała około pół metra długości, więc był to już dorosły osobnik. - Gdyby nie to, że sam ją zobaczyłem, chyba bym nie uwierzył, że w styczniu można spotkać żmiję - dodaje Roman Noworycki.

    Poinformowany przez nas o niecodziennym odkryciu przyrodnik Andrzej Staśkowiak nie kryje zdumienia. - To niemożliwe! Teraz żmija? Takiej obserwacji chyba jeszcze nigdy nie było! Staśkowiak przypuszcza, że gad obudził się z zimowej hibernacji ze względu na ciepło. - Teraz mamy takie temperatury, jak na wiosnę. Pewnie dlatego żmija się obudziła - uważa przyrodnik. Jakie ma szanse na przeżycie? Roman Noworycki martwi się, że chronione zwierze może nie przetrwać nocnych przymrozków. Problemem dla żmii może być także zdobycie pokarmu. Jeśli zwierzę w por zorientuje się o pomyłce, być może zdoła na czas znaleźć dla siebie ciepłą kryjówkę i bezpiecznie przeczeka do wiosny.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze (2)

    Wszystkie komentarze (2) forum.echodnia.eu

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo