Sandomierz > "Świeżym" szlakiem przez Góry Pieprzowe

    Sandomierz > "Świeżym" szlakiem przez Góry Pieprzowe

    /MLE/

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Góry Pieprzowe lepiej zwiedzać na piechotę. Ścieżką, tuż nad wiślanym starorzeczem można przejechać rowerem. Nie obejdzie się bez wspinaczki pod górę.

    Góry Pieprzowe lepiej zwiedzać na piechotę. Ścieżką, tuż nad wiślanym starorzeczem można przejechać rowerem. Nie obejdzie się bez wspinaczki pod górę. Część trasy, szczególnie bliżej mostu kolejowego dla rowerzystów raczej jest niedostępna. ©R. Biernicki

    Czerwony szlak prowadzący z Sandomierza w Góry Pieprzowe został odświeżony. W "Pieprzówki", odległe od miasta o trzy kilometry turysta trafi na pewno i co najważniejsze, przechodząc tędy raczej nie zabłądzi.

    Od kilku lat oznaczenia szlaku były niewidoczne. Niektóre całkowicie przestały istnieć, część wyblakła. Szczególnie dla nie znających drogę było to problemem. Turyści nie mogąc znaleźć właściwego przejścia, błądzili lub rezygnowali z dalszej wyprawy. Teraz się to zmieniło. Oznakowanie szlaku, jak na razie część, zostało odświeżone. Fachowcy na dniach skończą nanosić resztę biało czerwonych pasków.

    Ponowne znakowanie "Pieprzówek" jest częścią programu cywilizowania tego miejsca dla potrzeb turystyki.
    Niedawno u stóp gór, od strony wału pojawiła się drewniana wiata, niestety już dość mocno zniszczona napisami. Na przykład w niektórych miejscach rezerwatu ustawiono tablice informujące o historii gór i występujących tu gatunkach roślin i zwierząt.

    Góry Pieprzowe to najstarsze "zakończenie" Gór Świętokrzyskich. Pieprzówki odsłaniają bardzo stare skały kambryjskie, liczące 500 milionów lat. Jest to jedyne tego typu odsłonięcie w Europie. W 1979 roku najcenniejsze przyrodniczo fragmenty objęto ochroną w formie rezerwatu geologiczno-przyrodniczego, o łącznej powierzchni 18,01 ha. Góry Pieprzowe swoją nazwę zawdzięczają odsłonięciom szaroczarnych i ciemnopopielatych łupków ilastych przypominających kolorem pieprz.

    "Pieprzówkowy" odcinek czerwonego szlaku jest fragmentem znakowanego traktu ze świętokrzyskich Gołoszyc do Bidaczowa Starego (województwo lubelskie) o łącznej długości 214,5 kilometra.

    W piątkowe przedpołudnie sandomierska grupa miłośników przyrody miała sprzątać "Pieprzówki". Plany pokrzyżowała pogoda. Drugie spotkanie organizacyjne przełożono na sobotę o godzinie 11 pod studnią na Rynku. - Co roku zbieramy mnóstwo śmieci. Wcześniej znajdowaliśmy stare lodówki, prali, telewizory - mówi Maciej Jackowski, organizator porządków. - Jak będzie teraz zobaczymy.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo