Dowcipy Krzysztofa KOLBERGERA

    Dowcipy Krzysztofa KOLBERGERA

    Zdjęcie autora materiału

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Krzysztof Kolberger - nazywany ostatnim romantykiem wśród polskich aktorów - jest bardzo dowcipnym człowiekiem. Nie lubi jednak "płytkich" kawałów i "pikantnych" żarcików. Uważa, że dobry dowcip to przede wszystkim taki, który wszystkich śmieszy, ale nikogo nie obraża. Pewnie dlatego ulubionymi dowcipami tego popularnego aktora są anegdoty z życia wzięte...

    Małgosia mówi do Jasia:

    - Wczoraj widziałam w lesie krasnoludka, który stał na głowie i pił kozie mleko. Nie wydaje ci się to dziwne?

    - To rzeczywiście dziwne, bo niby skąd w lesie wzięło się kozie mleko?...



    * * *




    - Co słychać u twojej żony?

    - Uczę ją chodzić.

    - A cóż jej się stało?

    - Odkąd sprzedałem samochód stwierdziłem, że zapomniała, biedaczka, jak się chodzi...



    * * *




    Elegancko ubrany gość pyta portiera:

    - Dlaczego wpuścił pan do restauracji tę bandę pijaczków?

    - Pssst! To był jedyny sposób, aby pozbyć się bigosu, który kucharz zrobił tydzień temu!



    * * *




    Jasio przewrócił się, stłukł kolano i zaczął głośno przeklinać. Przystaje przy nim jakiś mężczyzna i mówi:

    - To nieładnie! Jesteś za mały, żeby tak przeklinać!

    - Wszyscy mi tłumaczą, że jestem już za duży, żeby płakać! To, co ja mam robić, kiedy sobie stłukę kolano?!



    * * *




    Gość zwraca się do kelnera:

    - Miesiąc temu jadłem tutaj doskonałą pieczeń. Proszę o taką samą.

    - Niech szanowny pan chwilkę poczeka. Zapytam w kuchni, czy jeszcze jej trochę zostało.



    * * *




    Facet pyta strażaka:

    - Dlaczego już pan odjeżdża? Przecież jeszcze pan nie ugasił całego pożaru!?

    - Niech pan z pretensjami zgłasza się do mojego komendanta! Ja chciałem pracować na całym etacie, a on dał mi tylko pół...



    * * *




    Po zademonstrowaniu swych umiejętności kandydatka na śpiewaczkę pyta profesora:

    - Czy mój głos ma jakieś szanse?

    - Oczywiście! Na przykład, gdy wybuchnie pożar!



    * * *




    Mąż rozmawia z żoną:

    - Trzy lata temu lekarz powiedział mi, że jeśli nie przestanę pić, to będę kompletnym idiotą.

    - No widzisz? Dlaczego nie przestałeś pić?



    * * *




    Podpity mąż wraca do mieszkania w środku nocy - otwiera cicho drzwi, zdejmuje buty i na palcach wkrada się do sypialni. W tej właśnie chwili słyszy głos żony:

    - To ty? O tej porze?!

    - A co, kochanie, spodziewałaś się kogoś innego?



    * * *




    - Tato, czy nauczyciele dostają pensje?

    - Oczywiście!

    - To niesprawiedliwe! Więc dlaczego my - uczniowie - zawsze musimy odwalać za nich całą robotę?

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo