Dowcipy opowiada TOMASZ KAMMEL

    Dowcipy opowiada TOMASZ KAMMEL

    Zdjęcie autora materiału

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Tomasz Kammel zawsze tryska humorem - tak twierdzą ci, którzy dobrze go znają. Tomek przyznaje, że śmiech jest jego... pasją, ale zaznacza, że lubi śmiać się tylko z naprawdę dobrych dowcipów. Jakich? - Lubię kawały, w których opowiedziana jest fajnie spuentowana historia - mówi popularny prezenter i dodaje: -Kawały o blondynkach czy policjantach, owszem, czasem wzbudzają mój uśmiech, ale zdecydowanie częściej śmieszą mnie po prostu historie z życia wzięte. Uwielbiam dowcipy z zeszytów i uwagi ze szkolnych dzienników...

    Na lekcji wf nosi za małe spodenki. Zapytana dlaczego, twierdzi, że takie są bardziej sexy.



    * * *




    Pociął koledze sweter, chcąc sprawdzić jakość wyrobu.



    * * *




    Zjada ściągi po klasówce.



    * * *




    Zamknął nauczyciela na klucz i odmówił zeznań.



    * * *




    Wyrzucił koledze czapkę przez okno ze słowami: - Jak kocha, to wróci.



    * * *




    Żacy chodzili od drzwi do drzwi i śpiewali, a w zamian dostawali jaja i pokarm.



    * * *




    Nauczycielka puszczała płyty, które szły z żołnierzami do boju.



    * * *




    Jontek na swoim zegarze w chałupie znalazł wskazówki do życia.



    * * *




    Chopin - to najprawdopodobniej największy gracz na świecie.



    * * *




    Perkusja to zestaw garnków, w których gotuje się muzyka.



    * * *




    Nauczycielka do Jasia:

    - Przyznaj się, ściągałeś od Małgosi!

    - Skąd pani to wie?

    - Bo obok ostatniego pytania ona napisała: -Nie wiem - a ty napisałeś: - Ja też.



    * * *




    Mama tłumaczy Jasiowi:

    - Trzeba być grzecznym, żeby pójść do nieba!

    - A co trzeba zrobić, żeby pójść do kina?



    * * *




    Na lekcji przyrody nauczycielka pyta:

    - Jasiu, co wiesz o jaskółkach?

    - To bardzo mądre ptaki. Odlatują, gdy tylko rozpoczyna się rok szkolny!



    * * *




    Na lekcji biologii nauczycielka pyta Jasia:

    - Co to jest mamuthus primigenius?

    Ponieważ Jasio nie odpowiada, pani mówi:

    - To mamut, czyli prehistoryczny słoń.

    - Coś podobnego! To jaskiniowcy umieli wynajdować takie uczone nazwy?

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo