Miss jak koleżanki

    Dorota Klusek klusek@echodnia.eu

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Dziś Kasia pracuje jako przedstawiciel handlowy znanej firmy. Jak mówi, na wybieg jej nie ciągnie.

    Dziś Kasia pracuje jako przedstawiciel handlowy znanej firmy. Jak mówi, na wybieg jej nie ciągnie. ©A. Piekarski

    Katarzyna Czaja, Miss Polonia Ziemi Świętokrzyskiej 2000 cały dzień spędza za kierownicą.
    Dziś Kasia pracuje jako przedstawiciel handlowy znanej firmy. Jak mówi, na wybieg jej nie ciągnie.

    Dziś Kasia pracuje jako przedstawiciel handlowy znanej firmy. Jak mówi, na wybieg jej nie ciągnie. ©A. Piekarski

    Katarzyna Czaja

    Katarzyna Czaja


    Miss Polonia Ziemi Świętokrzyskiej 2000, ukończyła Wyższą Szkołę Handlową w Kielcach, ma sześcioletniego syna Dawida. Pracuje jako przedstawiciel handlowy.



    Przyjaźniła się z trzema Miss i samą nią została. Zdobyła koronę, choć nie dane jej było przekazać ją następczyni. Wybrała inną drogę życiową. Jaką? O sobie opowiedziała nam Kasia Czaja Miss Polonia Ziemi Świętokrzyskiej 2000.

    KTO Z KIM PRZYSTAJE

    Najpierw, w 1991 roku jedna jej koleżanka, Anna Skuratowiecz został Miss Polonia Ziemi Świętokrzyskiej, w 1997 roku ten sukces powtórzyła kolejna znajoma, Anna Krzywiecka, a w 1999, następna, Dominika Milewska. - Pomyślałam sobie, skoro one spróbowały… Trochę z nudy, trochę z przekory, może też z chęci sprawdzenia się, poszłam na eliminacje - wspomina Kasia Czaja.

    Kto z kim przystaje, takim się staje - mówi ludowe przysłowie, a przykład Kasi potwierdza, że jest w nim prawda. Poszła w ślad swoich przyjaciółek, i tak jak one, zdobyła koronę.

    - Od samego początku to była dla mnie zabawa. Nic więcej - stwierdza. - Nie liczyłam na to, że wybory odmienią moje życie. Dla niektórych dziewczyn konkurs Miss jest szansą, żeby zacząć pracować jako modelka, ja już robiłam to od trzech lat. Choć rzeczywiście coś się zmieniło - dodaje po chwili namysłu - ale nie miało to związku z konkursem.

    NIE KORONOWAŁA NASTĘPCZYNI

    Co więc się takiego stało? W czasie swojego roku panowania jako miss, zaszła w ciążę. To już nie ona koronowała swoją następczynię. - Nie żałuję, że tak się potoczyły moje losy. Narodziny Dawida zmieniły całe moje życie, myślenie - wyjaśnia.

    Kasia skończyła studia i jak sama mówi, zajęła się pracą, która daje stały dochód. Dziś konkurs Miss Polonia jest miłym wspomnieniem, ale na wracanie do tego, co było dawniej Kasia nie ma zbyt wiele czasu. Pracuje jako przedstawiciel handlowy, jednej z bardziej znanych firm. - Mam nienormowany czas pracy, a większość dnia spędzam za kółkiem - mówi.

    Jak by tego było mało, Kasia prowadzi dwa domy. Jeden w Kielcach, a drugi w Warszawie, gdzie zatrudnienie znalazł jej partner życiowy. - Daje sobie radę, choć bardzo dużo zawdzięczam pomocy dziadków, którzy opiekują się Dawidem, odbierają go z przedszkola - wyjaśnia Kasia.

    ZABAWA NAJWAŻANIEJSZA

    - Wszystkie dziewczyny, które zastanawiają się nad tym, czy wziąć udział w konkursie zapewniam: warto - mówi Kasia Czaja. - Jest to znakomity sposób na sprawdzenie siebie, na nabranie pewności. Konkurs w tym naprawdę pomaga. Ale niech dziewczyny traktują walkę o koronę Miss w kategorii zabawy. Takie podejście jest najważniejsze i najlepsze.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo