Gorzka prawda o wymarzonym kierunku

    Gorzka prawda o wymarzonym kierunku

    Barbara Rudnik

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Zamiłowanie Tomka do chemii i doświadczeń minęło na studiach. Zrezygnował i zaczął od nowa kierunek mechanika i budowa maszyn.

    Zamiłowanie Tomka do chemii i doświadczeń minęło na studiach. Zrezygnował i zaczął od nowa kierunek mechanika i budowa maszyn. ©archiwum

    Co robić, gdy na własnej skórze przekonamy się, że wcale nie chcieliśmy studiować wymarzonego kierunku?
    Zamiłowanie Tomka do chemii i doświadczeń minęło na studiach. Zrezygnował i zaczął od nowa kierunek mechanika i budowa maszyn.

    Zamiłowanie Tomka do chemii i doświadczeń minęło na studiach. Zrezygnował i zaczął od nowa kierunek mechanika i budowa maszyn. ©archiwum

    Wybieramy polonistykę, by uniknąć matmy. Idziemy ma bibliotekoznawstwo, a spodziewamy się dziennikarstwa. Co robić, gdy kierunek nas zawodzi?

    Wybierając kierunek humanistyczny cieszy się, że ma za sobą tę koszmarną "matmę", która zawsze uprzykrzała życie. Co niektórzy mogli by się mocno zdziwić spotykając na bibliotekoznawstwie czystą statystykę, zwaną fachowo "analizą danych", na której wymagany jest kalkulator i jasny umysł. Ale to nie jedyne niespodzianki jakie mogą nas spotkać na wymarzonych kierunkach.

    - Myślałam, że to przyszłościowy kierunek, że będę miała po nim dobrą pracę z możliwością rozwoju, a przede wszystkim, że będzie trochę ciekawszy - mówi Iwona, studentka bibliotekoznawstwa Akademii Świętokrzyskiej. - Przez pierwsze dwa lata byłam strasznie rozczarowana i w dodatku przekonana, że popełniłam błąd, niektóre zajęcia były przeraźliwie nudne i dalekie od moich zainteresowań. Jestem na trzecim roku i dopiero teraz zaczyna dziać się coś co można nazwać spełnieniem moich oczekiwań - dodaje.

    Takie zaskoczenie na pewno nie jest miłe, ale czasem warto poczekać zamiast pod wpływem chwilowego rozczarowania od razu rezygnować, bo życie potrafi nas zaskoczyć w najmniej spodziewanym momencie i gdy już chcemy się poddać przywraca nadzieje.
    Czasem bywa tak, że nasze plany spełniają się natychmiast. - Od początku wiedziałam, że to będzie filologia polska - mówi Justyna, studentka drugiego roku Akademii Świętokrzyskiej. - Cieszę się, bo nadal czuje, że to jest to co chciałabym robić. Chociaż powiem szczerze, liczyłam się z tym, że może być ciężko, dlatego mile zaskoczyło mnie to, że wcale nie jest, przynajmniej mnie - dodaje. To można nazwać szczęściem, bo cóż może być piękniejszego niż spełnione oczekiwania?

    Ale niestety, gdy kierunek wybieramy bez większego entuzjazmu, tak samo też go studiujemy i przez cały czas zastanawiamy się co właściwie tu robimy, bo gdy po paru miesiącach okazuje się, że jest ciężej niż przypuszczaliśmy, a nasze zaangażowanie nie jest tak pełne, jak byśmy tego chcieli.

    - Na anglistykę poszłam przez przypadek, bo nie miałam żadnego innego pomysłu na życie. Wydawało mi się, że to taki prosty język - opisuje Ewa, studentka drugiego roku Wyższej Szkoły Umiejętności. - Okazało się, że nie wystarczy go rozumieć i umieć pokazać Anglię na mapie, ale trzeba wiedzieć o nim wszystko. Dlatego muszę uczyć się więcej niż przeciętny student. Wiem, że jeśli raz sobie odpuszczę to utonę w zaległościach, ale postanowiłam walczyć skoro już tu jestem - dodaje z uśmiechem.
    Nie tylko zdolności się liczą, ale też samozaparcie i ambicja.

    Bywają przypadki, że już na wstępie z naszych oczekiwań zostają zgliszcza i nie mamy żadnych wątpliwości, że na tym kierunku nigdy się nie odnajdziemy, a dalsze studiowanie go zupełnie mija się z celem. Co robić?

    - Zawsze lubiłem chemię, doświadczenia, równania i te sprawy, inni je przeklinali, a ja dobrze się bawiłem - opowiada Tomek, student mechaniki i budowy maszyn na Akademii Górniczo- Hutniczej w Krakowie. - Jakież było moje zdziwienie, gdy już po kilku tygodniach zacząłem wątpić, a po trzech miesiącach byłem pewny, że nie wytrzymam tu ani chwili dłużej. Po krótkim zastanowieniu przeniosłem się na obecny kierunek i nie żałuje - dodaje.

    Nie da się ukryć, że życie potrafi być nieprzewidywalne, to w którym miejscu się znajdziemy w dużej mierze zależy bardziej od przypadku niż od nas samych, nawet jeśli mamy jakiś pomysł na siebie. Zawsze musimy się liczyć z tym, że nie wszystko może toczyć się po naszej myśli, bo los może mieć wobec nas inny plan.

    Komentarze (2)

    Wszystkie komentarze (2) forum.echodnia.eu

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo