Praca w Islandii czeka

    Zdjęcie autora materiału

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Andrzej Marciniak, general supervisor Agencji Pracy Tec Tec: - Pracodawcy z Islandii często oferują pokrycie kosztów przylotu na wyspę. Zdają sobie sprawę,

    Andrzej Marciniak, general supervisor Agencji Pracy Tec Tec: - Pracodawcy z Islandii często oferują pokrycie kosztów przylotu na wyspę. Zdają sobie sprawę, że dla pracownika z Polski mogłaby być to blokada w podjęciu pracy na tej wyspie. ©archiwum

    Polacy mogą dobrze zarobić w Islandii. Warunki są dwa: motywacja i komunikatywna znajomość angielskiego.
    Andrzej Marciniak, general supervisor Agencji Pracy Tec Tec: - Pracodawcy z Islandii często oferują pokrycie kosztów przylotu na wyspę. Zdają sobie sprawę,

    Andrzej Marciniak, general supervisor Agencji Pracy Tec Tec: - Pracodawcy z Islandii często oferują pokrycie kosztów przylotu na wyspę. Zdają sobie sprawę, że dla pracownika z Polski mogłaby być to blokada w podjęciu pracy na tej wyspie. ©archiwum

    Praca w Islandii jest dla Polaków coraz bardziej kusząca. Tamtejsi pracodawcy często oferują dodatkowo zakwaterowanie, wyżywienie i pokrycie kosztów przylotu. Dobry fachowiec razem z nadgodzinami może zarobić do 30 tysięcy złotych miesięcznie.

    Znasz angielski tak, żeby swobodnie rozmawiać w tym języku? Nie boisz się ciężkiej pracy? Jedź do Islandii, która dla polskich pracowników jest coraz bardziej atrakcyjna.

    - Obecnie poszukujemy pracowników do przetwórni ryb. Praca nie jest łatwa, ale oprócz znajomości angielskiego i rzetelności nie potrzeba do niej kwalifikacji. Podobnie było w przypadku pomocnika mechanika, który musiał znać angielski i mieć prawo jazdy kategorii B. Mieliśmy jednak także oferty, które wymagały odpowiedniego wykształcenia i doświadczenia w pracy - mówi Andrzej Marciniak, general supervisor Agencji Pracy Tec Tec, której kieleckie biuro pośredniczy w zatrudnianiu osób z województw świętokrzyskiego, mazowieckiego i podkarpackiego.
    DOBRE ZAROBKI, CIĘŻKA PRACA

    To co zachęca Polaków do poszukiwania pracy w Islandii, to dobre zarobki. Płaca minimalna w tym kraju wynosi ponad 2000 euro. Jeśli do tego pracodawca zobowiąże się pokryć koszty zakwaterowania i wyżywienia, to po trzech miesiącach pracy sezonowej można przywieźć spory zapas gotówki.

    Islandzcy pracodawcy są jednak wymagający. Zwyczajowo pracuje się tam średnio 10 godzin na dobę, często także w soboty. Za nadgodziny jest dodatkowa płaca.

    - Duże zainteresowanie tym krajem jest po materiale wyemitowanym przez telewizję, w którym rzeźnik chwalił się, że zarabia w przeliczeniu na złotówki prawie 50 tysięcy miesięcznie. Ja o takich zarobkach nie słyszałem, ale znam fachowców, którzy razem z nadgodzinami są w stanie zarobić prawie 30 tysięcy w ciągu miesiąca - wyjaśnia Andrzej Marciniak z Agencji Pracy Tec Tec.

    CV SIĘ SYPIĄ

    Nic więc dziwnego, że zainteresowanie ofertami z Islandii jest bardzo duże. Przy pierwszych rekrutacjach do agencji przychodziło dziennie po kilkaset maili z aplikacjami. Poszukujący pracy nie pytali o stanowisko, tylko chcieli lecieć do Islandii. Ogłoszenie o ofercie pracy w przetwórni oglądało ponad 6000 osób.

    - Niestety najczęstszą blokadą, która jest dla polskich pracowników nie do przeskoczenia, jest brak znajomości języka. Zresztą podobnie jest w przypadku ofert pracy w Holandii i Belgii, na które też prowadzimy rekrutację - dodaje Andrzej Marciniak.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo