Studenci kochają gadżety

    Dawid Pluta

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Dla niektórych nowa komórka czy odtwarzacz mp3 to prawdziwa obsesja.

    Dla niektórych nowa komórka czy odtwarzacz mp3 to prawdziwa obsesja.

    Gadżety to nie tylko elektroniczne cuda. Równie dobrze może to być odjechana klamra w pasku czy nietypowa torebka. I właśnie to się podoba studentom.
    Dla niektórych nowa komórka czy odtwarzacz mp3 to prawdziwa obsesja.

    Dla niektórych nowa komórka czy odtwarzacz mp3 to prawdziwa obsesja.

    Gadżeciarstwo to pojęcie dosyć nowe. Wiąże się ono z przełomem XX i XXI wieku. Ten swego rodzaju elitaryzm lat 90', bo tak inaczej można nazwać to zjawisko, miał swój początek właśnie we wczesnych latach 90' i trwa do dziś , tylko że w nasilonym stopniu. Gadżeciarstwo dotyczy zarówno kobiet jak i mężczyzn głównie ludzi młodych. Ileż to nastolatków zadaje sobie pytanie - co zrobić, żeby zawsze wyglądać jak z okładki kolorowego pisma?

    A jak to zjawisko jest postrzegane wśród braci studenckiej? Nie da się ukryć, że studenci lubią pokazywać swoją awangardowość. Nie chodzi tutaj o jakąś super fryzurę czy odlotowy makijaż, ale właśnie o fajny gadżet.

    Najmodniejsze w dzisiejszych czasach są rzeczy elektroniczne, głównie komórki, mp4 czy palm topy. Producenci tych elektronicznych zabawek zdają sobie sprawę z tej ogólnoświatowej mody i coraz częściej wypuszczają na rynek serię produktów z podpisem jakiegoś znanego projektanta mody czy gwiazdy sportu.

    - Zmieniam komórkę średnio co pół roku. Z jednej strony dlatego, że szybko mi się nudzą, ale także po to aby nadążać za modą - mówi Marta z III roku zarządzania. Lubię też kupować inne gadżety jak torebki czy jakaś fajną biżuterię, jednak to już nie są tak częste zmiany - dodaje Marta

    Wśród płci męskiej także na pierwszym miejscu są gadżety elektroniczne, ale nie tylko. - Dla mnie ważne jest żeby mieć jakiś trendy telefon czy mp4, ale wole raczej jakieś ciekawe dodatki do garderoby - wyjaśnia Piotrek z V roku ekonomi. Jakiś pasek z odjechaną klamrą czy buty o nietypowym wyglądzie to coś, co mnie kręci - dodaje z uśmiechem Piotrek.

    Z drugiej jednak strony, jest też znaczna ilość, może nawet większość, studentów którzy w ogóle nie zwracają uwagi na gadżety.
    - Ja telefon mam po to żeby z niego dzwonić a nie paradować po korytarzach uczelni czy na ulicy nosząc go na szyi - mówi Arek z IV roku filologii angielskiej. Co do ubrań to lubię nosić to w czym czuję się dobrze i to co pasuje do mnie a nie coś super modnego i kompletnie nie w moim stylu - dodaje.

    Jak widać gadżety wśród studentów mają swoich zwolenników jak i przeciwników. Są studenci, którzy w ogóle nie zwracają na nie uwagi, starają się być raczej praktyczni. Są też i tacy, którzy przywiązują dużą uwagę do ciekawych drobiazgów, chcą być nietuzinkowi. Dla tych drugich dzisiejsze czasy dają szeroką możliwość doboru niesamowitych gadżetów, których koszt nie spowoduje natychmiastowego debetu na koncie.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo