Na Walentynki dla studenta

    Angelika Rusiecka

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Pluszowe serduszko to dobry pomysł, ale mało oryginalny. Pokuśmy się o coś mniej popularnego.

    Pluszowe serduszko to dobry pomysł, ale mało oryginalny. Pokuśmy się o coś mniej popularnego.

    Studenci znów stają przed trudnym wyborem kupna niezwykłego prezentu dla swojej drugiej połówki.
    Pluszowe serduszko to dobry pomysł, ale mało oryginalny. Pokuśmy się o coś mniej popularnego.

    Pluszowe serduszko to dobry pomysł, ale mało oryginalny. Pokuśmy się o coś mniej popularnego.

    Co kupić, by nikogo nie zawieść? Pierwszym krokiem jest skalkulowanie, ile możemy wydać na prezent. Potem wybieramy kategorię podarunku. Dobrze jest zastanowić się czy ma być to gadżet, ciuch, a może hand- made. Przy tym musimy mieć na uwadze nie swój gust, ale osoby, której podarujemy owy zakup.

    Lubimy dostawać prezenty, podobnie jest z dawaniem. - Uwielbiam takie niespodzianki, po których widzę zaangażowanie ofiarodawcy - mówi Konrad student Akademii Pedagogicznej w Krakowie.
    - Cenię sobie, gdy jest to coś zrobionego ręcznie. Są też oczywiście takie prezenty, których bym nie chciał dostać, myślę o kosmetykach, bo to bardzo indywidualna sprawa. Poza tym każda okazja do dawania jest dobra, tylko trzeba pamiętać, żeby nie nadszarpnąć budżetu.


    Konrad twierdzi, że w przypadku Walentynek, do materialnego prezentu jaki dałbym dziewczynie, prócz kwiatów, dołożyłbym swój wolny czas, który jest bezcenny. Najgorszym prezentem, według studenta, mogą być skarpetki, czy rzeczy związane z higieną. Takie podarki są w stanie na pewno kogoś urazić.

    Każdy marzy o czymś wyjątkowym. Jednak wiadomo, że nie każdy może kupić swojemu chłopakowi najnowszego bentleya, albo dziewczynie wybudować pałac jak z bajki. Ale przecież nowe autko można zastąpić na przykład jego miniaturową wersją. - Gdy nie mam żadnego pomysłu na prezent, proszę o radę osobę "trzecią". Kiedy nic oboje nie możemy wymyślić, uruchamiamy burze mózgów. W końcu na pewno do czegoś dojdziemy - mówi DJ Caro'l z radia Planeta. - Osobiście nie będę mówił co chciałbym dostać, ponieważ może się nie spełnić, ale co bym nie dostał to będzie mi się podobało. Liczy się gest - dodaje.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo