Polscy piłkarze oburzeni decyzja sędziego (mp3)

    Polscy piłkarze oburzeni decyzja sędziego (mp3)

    Z Wiednia Sławomir Stachura

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Związani z naszym regionem Paweł Golański (z lewej) i Mariusz Jop jeszcze na piątkowym treningu o kontrowersyjnej sytuacji z 93 minuty.

    Związani z naszym regionem Paweł Golański (z lewej) i Mariusz Jop jeszcze na piątkowym treningu o kontrowersyjnej sytuacji z 93 minuty. ©S. Stachura

    - Sędzia nas okradł! Złodzieje, złodzieje! - z takimi okrzykami opuszczali stadion w Wiedniu polscy kibice.
    Związani z naszym regionem Paweł Golański (z lewej) i Mariusz Jop jeszcze na piątkowym treningu o kontrowersyjnej sytuacji z 93 minuty.

    Związani z naszym regionem Paweł Golański (z lewej) i Mariusz Jop jeszcze na piątkowym treningu o kontrowersyjnej sytuacji z 93 minuty. ©S. Stachura


    Byli oburzeni po tym, jak nasza reprezentacja po karnym "z kapelusza" zremisowała z Austrią.

    Wściekłość i żal - tak najkrócej można określić nastroje, jakie panują w polskiej drużynie po remisie 1:1 z Austriakami. Zwycięstwo wymknęło się Polakom z rąk kilkadziesiąt sekund przed końcem meczu. Piłkarze i kibice nie zostawili suchej nitki na angielskim arbitrze Howardzie Webbie, który sprezentował gospodarzom Euro 2008 rzut karny.

    - Sędzia nas okradł! Złodzieje, złodzieje! - z takimi okrzykami opuszczali stadion polscy kibice. Nasi piłkarze też byli w podłych nastrojach. Bo teraz nawet wygrana z Chorwatami w Klagenfurcie w poniedziałek może nie dać nam awansu. Awansujemy tylko w takim przypadku, gdy pokonamy Chorwatów, a Austriacy wygrają z Niemcami. W dodatku musimy wygrać większą różnicą goli (jak Austria wygra 1:0, to my musimy 2:0, jak Austria 2:0, to my 3:0 lub 4:1 itd.).

    "MIKOŁAJ" Z ANGLII

    - Święty Mikołaj był dziś z Anglii - mówił ironicznie wychodzący z szatni asystent trenera Leo Beenhakkera, Bogusław Kaczmarek. Mariusz Lewandowski, który niby faulował Proedla, był tak wściekły, że całej jego wypowiedzi nie da się zacytować na łamach gazety.

    - Co mam powiedzieć? Aż chce się wyć. Podobnych starć w polu karnym jest w każdym meczu wiele. Takiego karnego w życiu nie widziałem! - mówił "Lewy".

    TO BYŁA KPINA

    Paweł Golański zastąpił w przerwie meczu Mariusza Jopa, który mówiąc delikatnie, nie miał w czwartek najlepszego dnia. Stąd decyzja trenera, by na środek obrony wrócił grający do tej pory na lewej stronie Michał Żewłakow, a na lewą stronę defensywy wszedł Golański.

    - Trener powiedział, byśmy grali bliżej pomocników, by nie wytwarzała się dziura między obroną, a drugą linią. Myślę, że w drugiej połowie nie popełniliśmy wielu błędów w defensywie, bo rzeczywiście przez pierwsze 30 minut Austriacy mieli kilka okazji i gdyby nie wspaniała postawa Artura Boruca, byłoby źle. Ale jak się okazało cały nasz wysiłek poszedł na marne, bo sędzia wszystko popsuł. Teraz nasze szanse na awans nie są duże, bo nawet remis z Austrią daje Niemcom awans - dodał Golański.

    - Gram już trochę w piłkę, ale takiego karnego nie widziałem. Nie było go, oglądałem kilka razy powtórki. Nie chcę tu mówić o jakiejś spiskowej teorii dziejów. Powiedzmy, że angielski sędzia był po prostu słaby. Jak oceniam swoją grę? Nie jestem od jej oceniania. Trener podjął decyzję o zmianie, a mnie pozostało tylko ją uszanować - mówił Mariusz Jop.

    POMÓGŁ GOSPODARZOM

    - Co tu się oszukiwać. Wiedzieliśmy, że po odpadnięciu Szwajcarii arbiter będzie pomagał Austrii, drugiemu gospodarzowi mistrzostw - stwierdził kapitan polskiej drużyny Jacek Bąk. - Faulu, po którym był wcześniej rzut wolny, nie było. Potem sędzia powtórzył wolnego, bo Austriak wykonał go przed gwizdkiem. Czemu nie dał mu kartki? O karnym nawet nie chcę mówić, to jakiś obłęd - dodał Jacek Bąk.

    STRASZĄ SĘDZIEGO

    Nie tylko piłkarze, ale też polscy piłkarze opuszczali stadion Ernsta Hampela w Wiedniu po prostu wściekli. - Zgadzam się z tym, że Roger strzelił gola ze spalonego. Widać to było na powtórkach. Ale jeżeli sędzia chciał już być taki sprawiedliwy, zobaczył w przerwie, że się pomylił, to powinien już na początku drugiej połowy podyktować karnego, gdy Golański złapał w pół w polu karnym jednego z Austriaków. Wtedy byłoby sprawiedliwiej, bo drużyny miałyby czas wykazać swoją wyższość. A tak, to wyszła paradoksalna sytuacja i karny w ostatnich sekundach. Przyjechałem do Wiednia z Gdańska, nie spałem dwie noce i wszystkiego mi się po tym karnym odechciało - mówił wychodząc ze stadionu załamany kibic Marek Kraśnik.

    Wielu polskich kibiców w znacznie mocniejszych słowach określiło "wyczyn" Anglika, w Internecie pojawiły się bardzo nieprzychylne wpisy pod adresem arbitra, a nawet pogróżki. Brytyjska policja podjęła kroki, by mieszkającemu na stałe w Sheffield sędziemu zapewnić odpowiednią ochronę.

    Komentarze (2)

    Wszystkie komentarze (2) forum.echodnia.eu

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo