Tłuczyński: Teraz będzie luźniej

    Tłuczyński: Teraz będzie luźniej

    Paweł KOTWICA

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Tomasz Tłuczyński, lewoskrzydłowy reprezentacji Polski w piłce ręcznej o meczu z Brazylią.
    Tomasz Tłuczyński, urodził się w Kielcach, jest zawodnikiem drugoligowego niemieckiego TSV Hannower-Burgdorf. Wicemistrz świata z 2007 roku. Lewoskrzydłowy,

    Tomasz Tłuczyński, urodził się w Kielcach, jest zawodnikiem drugoligowego niemieckiego TSV Hannower-Burgdorf. Wicemistrz świata z 2007 roku. Lewoskrzydłowy, 182 cm, 84 kg. ©archiwum

    Paweł Kotwica: *Spodziewaliście się tak trudnego meczu z Brazylią?

    Tomasz Tłuczyński: -Spodziewaliśmy się, że może być nerwowo, ale nie, że aż tak bardzo. Mieliśmy problemy z wysuniętą daleko, na 10-11 metr boiska obroną Brazylijczyków i bramkarzem, który nas trochę połapał. Rozgrywaliśmy w miarę dobrze, wypracowywaliśmy pozycje, ale trzeba je było jeszcze trafiać. A z tym był problem, szczególnie na początku drugiej połowy.

    *A to nie jest tak, że to ten przegrany jedną bramką mecz z Hiszpanią "odłożył" się wam w psychice?

    - (dłuższe zastanowienie). Hiszpania to zupełnie inny zespół i z nią grało się zupełnie inaczej. Nie byliśmy już przygnębieni po tej porażce. Wczoraj poszliśmy wcześnie spać, bo musieliśmy dzisiaj wstać o 5.30. Wydaje mi się, że wszyscy się dobre czuli.
    *Od 40 minuty zaczęliście się wyraźnie "rozkręcać".

    - Rzeczywiście, odżyliśmy jako zespół, zaczęliśmy grać razem, a nie każdy na swoje konto. Zaczęliśmy lepiej bronić, parę razy dograliśmy na koło i Bartek Jurecki trafiał. Tak powinniśmy grać przez cały mecz.

    *Ale taka gra nie wystarczy na waszego następnego przeciwnika, Chorwatów. W styczniu na mistrzostwach Europy przegraliście z nimi pięcioma bramkami.

    - Teraz będziemy grać bardziej na luzie, jesteśmy w ćwierćfinale, ciśnienie trochę spadło. Wygraliśmy ostatnio sparing z Chorwatami na ich terenie, nie grając w najsilniejszym składzie. A więc można znimi wygrać.

    *Będziecie teraz kalkulować, "celować" w którąś z drużyn z drugiej grupy, aby mieć najbardziej odpowiadającego wam rywala w ćwierćfinale?

    - Ja w ogóle zapomniałem, kto gra w tamtej grupie. Nie znam wyników, mówię poważnie. Tak bardzo skupiłem się na własnej grze i swojego zespołu, że nic więcej do mnie nie dociera.

    Bogdan Wenta, trener reprezentacji Polski:
    - Długo wszystko nam szło pod górkę. Jak nie idzie z teoretycznie słabszym rywalem, wkrada się niepewność i nerwy. Na szczęście cały zespół wykonał dobrą pracę w obronie i nawet te nierzucone sytuacje sam na sam nie miały znaczenia.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo