Uczestnicy akcji "Zmień się na zdrowie" jedzą, ćwiczą i...

    Uczestnicy akcji "Zmień się na zdrowie" jedzą, ćwiczą i chudną. Sprawdź, jak zrobić

    Beata Alukiewicz

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Uczestnicy akcji Zmień się na zdrowie.

    Uczestnicy akcji Zmień się na zdrowie. ©Ł. Zarzycki

    -Jest naprawdę super - oceniają pierwsze tygodnie odchudzania z "Echem" uczestnicy programu "Zmień się na zdrowie".
    Uczestnicy akcji Zmień się na zdrowie.

    Uczestnicy akcji Zmień się na zdrowie. ©Ł. Zarzycki

    Zakończył się pierwszy miesiąc "opieki" lekarza, dietetyka, instruktora fitness, specjalistów od wizażu nad czterema paniami i jednym panem pragnącym nie tylko zrzucić zbędne kilo-gramy, ale także zmienić swój tryb życia. I choć pierwsze kilka-naście dni, to był dość stresujący i żmudny czas diagnostyki, badań, wywiadów, prowadzenia dzienniczków żywieniowych, a specjalistyczne zajęcia i diety trwają od niecałych trzech tygodni, to już widać, że to działa.

    - Moim zdaniem już gołym okiem można zauważyć, że wszyscy państwo się zmieniają i to nie tylko fizycznie, ale i psychicznie - opowiada doktor Katarzyna Krekora-Wollny.
    - Trafiła do nas grupa zestresowanych, może nawet zakompleksionych osób, która już wcześniej usiłowała coś ze sobą zrobić i nie wy-chodziło. Tymczasem teraz widzę pozytywnie nastawioną piątkę, która zaczyna dostrzegać korzyści ze zmiany trybu życia. Uśmiechają się, żartują, wymieniają nawzajem uwagami. Na ile im czas pozwala, kontaktują się ze sobą. I o to w tym wszystkim chodziło.

    Doktor Katarzyna Krekora-Wollny podkreśla, że zdrowe, mądre odchudzanie nie tylko może, ale na pewno jest przyjemnością. Tylko to nie jest tak, że przeczyta się gotowy, jednorazowy przepis i go zastosuje. Trzeba przede wszystkim zmienić swoje nastawienie. Nie mówiąc już o tym, że samemu trudno jest wytrwać.

    To potwierdzają nasi uczestnicy (ich buzie na zdjęciach są wreszcie uśmiechnięte).

    - Na początku było naprawdę ciężko - mówią. - Najgorsze, z psychicznego punktu widzenia, były te pierwsze wizyty. Potem okazało się, że wszystko to nie tylko jest potrzebne, ale motywujące. I razem można więcej.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo