sport
    Było trochę emocji w meczu piłkarzy ręcznych PGE VIVE Kielce...

    Było trochę emocji w meczu piłkarzy ręcznych PGE VIVE Kielce w Zabrzu, ale jest wygrana [zdjęcia, video]

    Paweł Kotwica

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Było trochę emocji w meczu piłkarzy ręcznych PGE VIVE Kielce w Zabrzu, ale jest wygrana [zdjęcia, video]
    1/26
    przejdź do galerii

    ©Lucyna Nenow/Dziennik Zachodni/Polska Press

    NMC Górnik Zabrze - PGE VIVE Kielce 28:37 (11:16)

    PGE VIVE: Ivić (1-60 min, 12 obron) – Jachlewski 3, Stlrek 7 – Bielecki 2 (2), Mamić 3, Jurecki 1 – Bombac, Jurkiewicz 3, Zorman 1 – Lijewski 2, A. Dujszebajew 6 – Djukić 1, Janc 4 (1) – Bis 1, Aginagalde 3.

    NMC Górnik: Galia (1-46 min, 9 obron), Kornecki (46-60 min, 2 obrony) - Tomczak 4 (2), Czuwara 1 - Tatarincew 3, Adamuszek, Gogola 4 - Tokaj 2, Fąfara - Bąk 3 , Sluijters 5 - Buszkow, Gluch - Gromyko 3, Daćko 3.


    Karne. PGE VIVE:
    3/5 (jeden rzut Bieleckiego w poprzeczkę, drugi obronił Kornecki). NMC Górnik: 2/2.

    Kary. PGE VIVE: 10 minut (Mamić, Jurecki po 4, Janc 2). NMC Górnik: 12 minut (Daćko, Adamuszek po 4, Czuwara, Galia po 2).

    Sędziowali: Korneliusz Habierski, Grzegorz Skrobak (Głogów). Widzów: 1000.

    Przebieg: 0:3, 1:3, 1:5, 2:5, 2:6, 4:6, 4:9, 5:9, 5:10, 7:10, 7:13, 8:13, 8:14, 10:14, 10:15, 11:15, 11:16 - 14:16, 15:17, 15:19, 16:19, 16:20, 17:20, 17:21, 18:21, 18:22, 21:22, 21:30, 22:30, 22:32, 23:32, 23:33, 25:22, 25:34, 25:35, 26:35, 26:36, 27:36, 27:37, 28:37.

    Grał wicelider - Górnik - z liderem - PGE VIVE - grupy granatowej. To był jeden z najbardziej emocjonujących pojedynków mistrzów Polski w tym sezonie PGNiG Superligi, ale emocje skończyły się około 50 minuty spotkania, kiedy wystarczyło kilka chwil nieuwagi rywala i nasz zespół powiększył swoje prowadzenie z jednej do dziewięciu bramek.

    Kielczanie zagrali w Zabrzu 48 godzin po meczu Ligi Mistrzów w niemieckim Flensburgu, gdzie zremisowali 32:32. Ostatni raz przegrali w Zabrzu, jeszcze z Powenem, prawie sześć lat temu, 10 marca 2012 roku (26:30), co nie przeszkodziło im potem zdobyć mistrzostwa Polski. W bieżącym sezonie, w Kielcach, PGEVIVE wygrało z zabrzanami 33:20.

    W kieleckiej ekipie zabrakło tylko rehabilitującego się po operacji łokcia Mateusza Kusa, natomiast w ekipie gospodarzy nie mógł zagrać kontuzjowany, były zawodnik klubu z Kielc, Rafał Gliński. To trenerowi Rastislavowi Trtikowi sprawiło pewien problem, bo stracił podstawowego playmakera. W Górniku zadebiutował za to pozyskany z Zagłębia Lubin lewoskrzydłowy Jan Czuwara.

    Górnik pod wodzą czeskiego szkoleniowca gra podwyższoną obroną 4-2 i rozmontowanie tej defensywy było podstawowym zadaniem Żółto-Biało-Niebieskich. Jednak niezła nawet gra pod własną bramką niewiele zabrzanom dawała, bo zaczęli oni mecz fatalnie w ataku, na co miała wpływ również bardzo aktywna i dość agresywna gra obronna kielczan. W pierwszych sześciu minutach Górnik popełnił aż pięć błędów technicznych, a zdobycie pierwszego gola zajęło mu prawie dziesięć minut. Potem kielczanie grali falami, potrafili błyskawicznie zdobyć dwie, trzy bramki, żeby za chwilę popełnić dwa, trzy błędy w ataku i dać rywalom odrobić nieco strat. Jednak nasza drużyna zawsze mogła liczyć na swoje dobre akcje obronne, kończone skutecznymi kontratakami.





    Drugą połowę goście znów zaczęli od kilku strat w ataku, Górnik zdobył trzy bramki z rzędu, było 14:16 i zrobiło się nieco nerwowo. Kolejne dobre zagrania w obronie dały zespołowi z Kielc okazje do kontr. Ale dwie z nich nasi zawodnicy zmarnowali, bo świetnie bronił Martin Galia. Dlatego prowadzenie kielczan długo nie mogło przekroczyć czterech goli. Mało tego, w 46 minucie Łukasz Gogola zmniejszył straty zabrzan do jednej bramki - było 21:22. Wydawało się, że emocje się zaczęły. Ale za moment się skończyły. Bo od tego momentu znów zaskoczyła kielecka defensywa, kilka piłek odbił Filip Ivić, nasi szczypiorniści zdobyli osiem bramek z rzędu i było po zawodach, cztery punkty jechały do Kielc.

    W sobotę, 17 lutego, o godzinie 16, PGE VIVE zagra w Hali Legionów z Celje Pivovarną Lasko, a kolejny mecz w PGNiG Superlidze rozegra we wtorek, 20 lutego, w Głogowie z Chrobrym.

    Po meczu powiedzieli

    Talant Dujszebajew, trener PGE VIVE Kielce: - Myślę, że możemy być zadowoleni z tego meczu, w niedzielę rozegraliśmy trudne spotkanie, wczoraj wracaliśmy do Kielc, byliśmy bez treningu, przyjechaliśmy do Zabrza i rozegraliśmy mecz. Dziękuję chłopakom, że tak walczyli. Uważam, że w trakcie całego spotkania nie graliśmy źle, ale świetne interwencje Galii na początku drugiej połowy pomogły jego zespołowi wrócić do gry, obronił pięć czy sześć stuprocentowych sytuacji i gospodarze doszli nas na jedną bramkę. Później jednak dłuższa ławka nam pomogła, wygraliśmy ten mecz i jesteśmy z tego zadowoleni.

    Krzysztof Lijewski, rozgrywający PGE VIVE Kielce:
    - To było dla nas trudne spotkanie w głowach. W niedzielę był mecz, w poniedziałek powrót do domu, a dziś szybka analiza wideo i przyjazd do Zabrza. Samo spotkanie rozpoczęliśmy bardzo dobrze. Kontrolowaliśmy przebieg wydarzeń praktycznie od pierwszego gwizdka, graliśmy tak, jak trener tego od nas oczekiwał, czyli twardo w obronie, z szybkimi kontrami i łatwymi bramkami. W drugą połowę natomiast wkradło się trochę nonszalancji w nasze poczynania. Dochodziliśmy do dobrych sytuacji, ale nie potrafiliśmy pokonać bramkarza przeciwnika, a to nakręcało gospodarzy, którzy doszli na jedno trafienie. Cieszę się, że w tym momencie potrafiliśmy uspokoić nerwy i wejść na właściwe tory, wracając dobrze do obrony, wyprowadzając kontry i grając spokojnie w ataku.

    Darko Djukić, skrzydłowy PGE VIVE Kielce:
    - To był dla nas bardzo trudny mecz, tak, jak powiedział trener, dopiero wczoraj wróciliśmy z Niemiec, a dziś już musieliśmy znowu wyjść na parkiet. Dlatego najważniejsze, że wygraliśmy, a Zabrze naprawdę rozegrało fantastyczny mecz. Gratuluję im tego.

    Alex Dujszebajew, rozgrywający PGE VIVE Kielce:
    - Dzisiaj zagraliśmy bardzo dobry mecz, choć w wielu momentach wcale nie graliśmy dobrze. Nie wykorzystaliśmy kilku sytuacji, a bramkarze byli fantastycznie. Spokój nas uratował, było to dla nas spotkanie, które musieliśmy zagrać, wygrać i najważniejsze, że to się udało. Jestem w dobrej kondycji, na pewno wytrzymam w niej do końca sezonu, przed nami teraz najważniejszy etap sezonu, najważniejsze momenty, więc musimy rozegrać nasze najlepsze mecze.

    NAJWIĘCEJ INFORMACJI O ŚWIĘTOKRZYSKIEJ PIŁCE RĘCZNEJ NA:

    ZIO 2018: Nigeryjskie bobsleistki zachwycone debiutem na igrzyskach. "Afrykańczycy są w stanie podjąć ryzyko i konkurować z najlepszymi na świecie"




    POLECAMY RÓWNIEŻ

    QUIZ. Czy dostałbyś się do Policji? Oto prawdziwe pytania z testu MultiSelect

    QUIZ. Gwara młodzieżowa lat 70. Czy rozpoznasz te słowa? Sprawdź się!

    27 piłkarzy Korony po rundzie jesiennej. Od najgorszego do najlepszego

    Piękne piłkarki na pięknych zdjęciach. Wyjątkowa sesja Korony Handball Kielce

    QUIZ. Najczęstsze błędy językowe. Mówisz poprawnie?

    Mężczyźni noszący to imię są najwierniejsi [LISTA]




    Czytaj treści premium w Echu Dnia Plus Świętokrzyskim

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Polecamy

    Pochwal się swoim ogrodem lub balkonem. Przyślij zdjęcia

    Pochwal się swoim ogrodem lub balkonem. Przyślij zdjęcia

    KIELCE - Raj dla dzieci !

    KIELCE - Raj dla dzieci !

    Decyduj o tym, co może powstać w Twojej okolicy!

    Decyduj o tym, co może powstać w Twojej okolicy!