Sydor: Dla Teresy nie ma już miejsca

    Sydor: Dla Teresy nie ma już miejsca

    Judyta Turan

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Joanna Sydor serca widzów podbiła jako Teresa Makowska z sagi rodu Mostowiaków. Teraz możemy oglądać ją w roli Doroty Brzostek w "Determinatorze".
    Obecnie Joannę Sydor możemy oglądać w roli Doroty Brzostek w "Determinatorze".

    Obecnie Joannę Sydor możemy oglądać w roli Doroty Brzostek w "Determinatorze". ©Oko Cyklopa

    * Niedawno po raz drugi została pani mamą. Jak godzi pani macierzyństwo i aktorstwo?

    - Nie jest to łatwe, ale wykonalne. To kwestia dobrej organizacji i wsparcia ze strony bliskich osób. Sama na pewno nie dałabym rady. Mój zawód jest zbyt nieregularny i nieprzewidywalny. Nigdy nie wiadomo, co wydarzy się jutro. Dziwnym zbiegiem okoliczności albo nie robi się nic, albo pracuje bez wytchnienia.

    * Można się do tego przyzwyczaić?

    - Trzeba. To cały urok aktorstwa. Jest zarówno czas na odpoczynek, jak i na intensywną pracę. Nauczyłam się z tego korzystać. Dzięki takiemu rytmowi można realizować się także na innych płaszczyznach życia: podróżować, dbać o najbliższych, dom, rodzinę. Aktor potrzebuje takich chwil, by odpocząć i dobrze przygotować się kolejnych ról.

    * Co pani daje wytchnienie na co dzień?

    - W ciągu dnia trudno mi znaleźć czas wyłącznie dla siebie, bo opiekuję się dziećmi i pracuję w teatrze. Staram się jednak - w miarę możliwości - choć na chwilę zatrzymać: wziąć do ręki książkę czy gazetę, przynajmniej raz w tygodniu pójść do kina.

    * A ogląda pani telewizję?

    - Tak, ale bardzo rzadko. Wybieram to, co mnie interesuje: programy o sztuce, informacyjne. Stałym punktem są programy przyrodnicze, oglądane wspólnie z dziećmi. Staram się też mieć aktualną wiedzę o filmach, spektaklach Teatru Telewizji i serialach.

    * Widziała pani "Determinatora"?

    - Jeden odcinek, ale akurat nie ten, w którym grałam. Nie tracę jednak nadziei, że uda mi się zobaczyć siebie w tym serialu (śmiech).

    * Czego widzowie mogą się spodziewać po pani bohaterce?

    - Mąż (Andrzej Młynarczyk) nie chce narażać ciężarnej Doroty na niepotrzebny stres. Sprawy zawodowe są tematem tabu w ich domu. Być może taka sytuacja sprawiła, że mojej bohaterce nie udało się zapobiec tragedii. To dla mnie wyjątkowa rola. Grałam bowiem serialową Dorotę, spodziewając się dziecka. Ostatnie ujęcia do serialu realizowałam na kilka dni przed przyjściem na świat mojego synka Antosia.

    * Czy jest szansa, że wróci pani do obsady "M jak miłość"?

    - Nie sądzę, by były na to jakiekolwiek szanse. Losy bohaterów serialu potoczyły się tak daleko, że dla Teresy chyba nie ma już miejsca. Aczkolwiek, nigdy nic nie wiadomo…

    * Wie pani, co się dzieje w życiu Pawła, byłego partnera życiowego Teresy?

    - Któż by za Pawłem nadążył… (śmiech)

    * Ma pani obecnie jakieś zawodowe zobowiązania?

    - Gram gościnnie w Teatrze Dramatycznym w Warszawie, w spektaklu "Pippi Pończoszanka" w reżyserii Agnieszki Glińskiej.

    * A seriale, filmy?

    - Niedawno zakończyłam zdjęcia do spektaklu Teatru Telewizji, "Pseudonim Anoda" w reżyserii Mariusza Malca. Obecnie nie jestem związana z żadnym serialem. Nie gram też głównej roli w filmie. A szkoda, bo marnuje się taki potencjał… (śmiech)


    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Polecamy

    Mała Miss i Mały Mister 2016. Dodatek w czwartek, 8 grudnia

    Mała Miss i Mały Mister 2016. Dodatek w czwartek, 8 grudnia

    Pierwszaki 2016 w Świętokrzyskiem. Zobacz wszystkie klasy i zagłosuj

    Pierwszaki 2016 w Świętokrzyskiem. Zobacz wszystkie klasy i zagłosuj

    Konkurs. Do wygrania gadżety do biegania

    Konkurs. Do wygrania gadżety do biegania

    Z Echem Dnia możesz wygrać pieniądze i fantastyczne mieszkanie!

    Z Echem Dnia możesz wygrać pieniądze i fantastyczne mieszkanie!