Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Ewakuacja bloku w Kielcach. Przez miłośnika... militariów

minos
Aleksander Piekarski
Około 30 osób ewakuowano w czwartkowe przedpołudnie z bloku przy ulicy Nowaka-Jeziorańskiego w Kielcach. W jednym z mieszkań na drugim piętrze policjanci znaleźli pocisk artyleryjski. Przejęli też 600 gramów prochu. Młody miłośnik militariów został zatrzymany. Akcja trwająca ponad 3,5 godziny była efektem pracy świętokrzyskich kryminalnych.

W domu pocisk, w samochodzie proch

- Policjanci dotarli do informacji, że młody człowiek może posiadać materiały wybuchowe. W czwartek przed godziną 8 pojechali do mieszkania w osiedlu Świętokrzyskim. Podczas przeszukania znaleźli militaria, wezwali więc na miejsce saperów. Wojskowi ocenili, że znaleziony przez policjantów pocisk artyleryjski może stanowić zagrożenie, dlatego też zapadła decyzja o ewakuacji mieszkańców - opowiadał starszy sierżant Damian Janus z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach. Kryminalni sprawdzili też samochód należący do rodziny chłopaka. W aucie znaleźli 600 gramów prochu.

Zabierać dokumenty i wychodzić

Przed godziną 9 do mieszkań we wszystkich czterech klatkach czteropiętrowego bloku zaczęli pukać mundurowi. Kazali zabrać dokumenty i wychodzić. Nie tłumaczyli co się stało. Mówili, że akcja może potrwać około pół godziny. Budynek opuściło około 30 osób, w tym matki z dziećmi. W ewakuacji starszego mężczyzny na wózku inwalidzkim pomogła załoga karetki.

Na miejsce przyjechało pogotowie energetyczne i gazowe, strażacy, policyjni antyterroryści. Teren przed blokiem ogrodzono taśmą. Przed wejściem do klatki, w której mieszka 18-latek podjechał wóz saperów a w drzwiach bloku stanęła grupa umundurowanych funkcjonariuszy.

Z wykrywaczem i łopatką

Na ławeczkach, parkingu, placu zabaw, zaczęły się sąsiedzkie rozmowy. O tym, że kilka miesięcy temu policjanci też kontrolowali mieszkanie. O tym, że nastolatek, którego teraz zatrzymano to miłośnik militariów chodzący w stroju moro i z beretem pod pagonem. Wreszcie o tym, że chłopaka widywano w porannym autobusie, jak jechał gdzieś w gumowcach z wykrywaczem metalu i saperką.

Po około dwóch godzinach od tego jak wyproszono ich z domów, mieszkańcy którzy do tej pory ze zrozumieniem traktowali działania policjantów, zaczęli się niecierpliwić. Ktoś potrzebował leków, ktoś innych przebrać się przed pracą, albo po prostu dowiedzieć iż do niej nie zdąży. Student chciał zabrać materiały potrzebne do zaplanowanego na ten dzień zaliczenia. Tymczasem w mieszkaniu gdzie znaleziono militaria policjanci spisywali to co zabierają.

Rozładowali napięcie

Po godzinie 12 saperzy założyli hełmy, kamizelki kuloodporne i zniknęli w budynku. Chwilę później pojawili się na dole i przez kilkanaście minut układali w specjalnym schowku swego auta to, co przekazali im policjanci.

- Prócz pocisku artyleryjskiego i 600 gramów prochu kryminalni znaleźli elementy broni i kilkadziesiąt łusek. Nastolatkowi może grozić nawet osiem lat więzienia - uzupełniał Damian Janus ze świętokrzyskiej policji.

Krótko po tym jak pracę zakończyli saperzy, policjanci w cywilu wyprowadzili z bloku skutego nastolatka. Zabrali go ze sobą. Zaraz później ogłosili, że mieszkańcy mogą wracać do domów i co trzeba odnotować - z uśmiechem i rozładowując napięcie głośno przeprosili za niedogodności.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na echodnia.eu Echo Dnia Świętokrzyskie