Mama płaci za szpital

    Beata Alukiewicz

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Małgorzata Kaleta, psycholog kliniczny:- Dla chorego dziecka, leżącego w szpitalu, obecność matki, to przede wszystkim poczucie bezpieczeństwa. To także

    Małgorzata Kaleta, psycholog kliniczny:- Dla chorego dziecka, leżącego w szpitalu, obecność matki, to przede wszystkim poczucie bezpieczeństwa. To także świadomość, że przez swoją chorobę i pobyt na oddziale nie jest „aut”, czyli wyrzucone poza nawias rodziny. Czuje się nadal kochane i potrzebne. A to wszystko przyspiesza proces zdrowienia. ©archiwum

    Za pobyt w szpitalu z chorym dzieckiem matki muszą płacić. Fundusz nie pokrywa tych kosztów, gdyż "refunduje leczenie, a nie hotel".
    Małgorzata Kaleta, psycholog kliniczny:- Dla chorego dziecka, leżącego w szpitalu, obecność matki, to przede wszystkim poczucie bezpieczeństwa. To także

    Małgorzata Kaleta, psycholog kliniczny:- Dla chorego dziecka, leżącego w szpitalu, obecność matki, to przede wszystkim poczucie bezpieczeństwa. To także świadomość, że przez swoją chorobę i pobyt na oddziale nie jest „aut”, czyli wyrzucone poza nawias rodziny. Czuje się nadal kochane i potrzebne. A to wszystko przyspiesza proces zdrowienia. ©archiwum

    W większości świętokrzyskich szpitali i oddziałów dziecięcych matki mogą przebywać z dziećmi przez całą dobę, opłacając tak zwane boksy czy pokoje rodzinne. Cena za dobę to niecałe trzydzieści złotych.

    Za pojedynczą noc może niewiele, jednak gdy uskłada się ich już dziesięć, to dla wielu matek są to koszty nie do przezwyciężenia.

    Nie zarabiają
    - Nie zarabiamy na tym, to tylko zwrot kosztów zużytej wody, pościeli, prądu i innych mediów - mówi Włodzimierz Wielgus, dyrektor Wojewódzkiego Specjalistycznego Szpitala Dziecięcego w Kielcach. - Bierzemy 27 złotych i za to oferujemy osobny pokój, z osobnym łóżkiem dla rodzica. Jeżeli ten jest zainteresowany, to za 6 złotych może też wykupić obiad, ale nie ma takiego przymusu.

    Zainteresowanie miejscami jest ogromne, a tych w szpitaliku brakuje. Ze względu na ciasnotę pomieszczeń, stałych boksów dla matek z dziećmi jest zaledwie kilkanaście. Kiedy nie ma akurat sezonowości zachorowań i w szpitalu jest mniej dzieci, dodatkowe pokoje powstają z sal chorych.

    - Jeżeli dziecko jest kierowane do szpitala na zabieg planowy czy na planowe leczenie, matka może zamówić taki pokój dużo wcześniej - dodaje dyrektor. - Zawsze jednak uprzedzamy, że może się zdarzyć, iż w tym czasie na oddział trafi dziecko w dużo gorszym stanie, któremu obecność bliskiej osoby jest bardziej potrzebna i wówczas, niestety, ono ma pierwszeństwo w zapewnieniu mu rodzinnej opieki.

    W szpitalu wojewódzkim w Kielcach, dzieci są przyjmowane wyłącznie na oddziale laryngologicznym.
    - Matki mogą zamówić sobie pokój, odstępujemy go po kosztach, czyli po 25 złotych za noc - informuje Jan Gierada, dyrektor szpitala wojewódzkiego. - Nie proponujemy obiadów, gdyż obok jest barek, gdzie można zjeść kilka dań do wyboru, także desery. Już za sześć złotych można się naprawdę najeść.

    Płacimy za leczenie, nie hotel
    Jednak te z pozoru nie najwyższe kwoty, dla wielu rodzin oznaczają duży wydatek. Zwłaszcza przy dłuższej chorobie.
    - Nie rozumiem, dlaczego nie płaci za to Narodowy Fundusz Zdrowia - zastanawia się jedna z matek. - Przecież nasz pobyt przy dziecku jest konieczny. A nie wszystkich na to stać.

    Niestety, fundusz nigdy nie pokrywał kosztów pobytu matki w szpitalu i nie ma takich zamiarów.
    - Płacimy za leczenie, a nie za hotel - krótko ucina Mariusz Pasek, rzecznik prasowy Oddziału Świętokrzyskiego NFZ. - Takie są zasady. Podobnie jest na przykład z pobytami sanatoryjnymi: jeżeli dziecko ma skierowanie na leczenie uzdrowiskowe, refundujemy jego terapię i pobyt. Kiedy matka czy ojciec chcą mu towarzyszyć i opiekować się nim, płacą za siebie sami.

    Nadal w rodzinie
    Tymczasem obecność osoby bliskiej przy łóżku dziecka to zdaniem psychologów element terapii.
    - Dla chorego dziecka, leżącego w szpitalu, obecność matki to przede wszystkim poczucie bezpieczeństwa - mówi Małgorzata Kaleta, psycholog kliniczny. - Psychika, unikanie stresu, mają ogromne znaczenie w terapii wszelkich schorzeń.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Sport

    Strefa Imprez

    Wideo

    Galerie zdjęć

    Polecamy

    Mała Miss i Mały Mister 2016 - kandydaci. Zgłoś dziecko

    Mała Miss i Mały Mister 2016 - kandydaci. Zgłoś dziecko

    Pierwszaki 2016 w Świętokrzyskiem. Zobacz wszystkie klasy i zagłosuj

    Pierwszaki 2016 w Świętokrzyskiem. Zobacz wszystkie klasy i zagłosuj

    Konkurs. Do wygrania gadżety do biegania

    Konkurs. Do wygrania gadżety do biegania

    Z Echem Dnia możesz wygrać pieniądze i fantastyczne mieszkanie!

    Z Echem Dnia możesz wygrać pieniądze i fantastyczne mieszkanie!