Rewolucja w ośrodku dla niepełnosprawnych

    Rewolucja w ośrodku dla niepełnosprawnych

    Iwona Rojek

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Rodzice niepełnosprawnych dzieci obawiają się, że po przekształceniu ośrodka zostaną one bez opieki.

    Rodzice niepełnosprawnych dzieci obawiają się, że po przekształceniu ośrodka zostaną one bez opieki. ©A. Piekarski

    W Ośrodku Wsparcia Dziennego dla Osób Niepełnosprawnych przy ulicy Chęcińskiej w Kielcach szykuje się prawdziwa rewolucja.
    Rodzice niepełnosprawnych dzieci obawiają się, że po przekształceniu ośrodka zostaną one bez opieki.

    Rodzice niepełnosprawnych dzieci obawiają się, że po przekształceniu ośrodka zostaną one bez opieki. ©A. Piekarski

    Wkrótce ma tam powstać Ośrodek Rehabilitacyjno-Edukacyjno-Wychowawczy, co wzbudza obawy wielu rodziców. Martwią się, że ich dzieci nie zakwalifikują się do tego typu opieki.

    Warunkiem korzystania z edukacji i rehabilitacji, którą ma prowadzić stowarzyszenie dla osób niepełnosprawnych, ma być umiarkowany lub głęboki stopień niepełnosprawności, gdy tymczasem niektóre dzieci z niepełnosprawnością ruchową nie mają tego typu orzeczeń.
    Obawy rodziców wzbudza również to, co miałoby się dziać z ich dziećmi po zakończeniu edukacji, u niektórych mogłoby to nastąpić w wieku 16 lat, u innych kiedy będą 18-latkami. Teraz mogą przebywać w ośrodku przy Chęcińskiej do 25 roku życia.

    RODZICE MAJĄ OBAWY

    - Trudno nam pojąć, dlaczego nasz ośrodek, który został wyremontowany, panują tu komfortowe warunki, mamy teraz przekazywać na inną placówkę - mówi Maciej Sobczyk, ojciec niepełnosprawnego Pawła. - Syn jest głęboko upośledzony, kończy 25 lat i gdzie miałby teraz pójść? Dlaczego nie może być tak, żeby nas pozostawiono w spokoju, a placówkę edukacyjną stworzono by przy ulicy Kołłątaja - dodają Izabela Chrząszcz i Grażyna Zapała, matki niepełnosprawnych córek.

    - Moja 20-letnia córka jest na poziomie umysłowym rocznego dziecka i więcej skorzysta z rehabilitacji niż z edukacji - podkreśla pani Zapała. - Z kolei ja pracuję zawodowo i nie wyobrażam sobie, co miałabym zrobić z córką, gdyby musiała odejść z ośrodka po skończeniu szkoły - obawia się Izabela Chrząszcz. Pozostali rodzice - Elżbieta Fijałkowska, Barbara Wójcik, Marzena Wiśniewska, Halina Pszczoła - zawracają uwagę, że nowy system opieki kładzie nacisk na niepełnosprawność umysłową, a co będzie z dziećmi, które są w normie intelektualnej, tylko mają porażone kończyny, niedosłuch, padaczkę czy schorzenia genetyczne? Takich osób jest teraz w ośrodku 14.
    Iwona Godek, prezes kieleckiego koła Stowarzyszenia na rzecz Osób z Upośledzeniem Umysłowym, wyjaśnia, że wszystkie ich działania mają na celu wyłącznie dobro dzieci, stąd obawy rodziców nie mają żadnego uzasadnienia. Na pytanie, dlaczego placówka musi stać się niepubliczną, opowiada: - Skoro wcześniej był to ośrodek publiczny i został zadłużony, to trzeba spróbować innego rozwiązania - tłumaczy. - Dla rodziców nie będzie żadnych dodatkowych opłat.

    PRZEKSZTAŁCENIE ZA ROK

    Na spotkaniu z rodzicami, jakie odbyło się kilka dni temu, uspokajał również Marek Scelina, dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Kielcach. - Po konsultacjach doszliśmy jednak do wniosku, że przekształcenie ośrodka opóźnimy o rok, a w tym czasie zostanie utworzona placówka przy ul. Kołłątaja - wyjaśnia. - Tam będą mogły uczęszczać osoby powyżej 25 roku życia, a także niepełnosprawni z ulicy Chęcińskiej, którzy zakończyliby wcześniej naukę. Od września 2009 roku ośrodek przy ul Chęcińskiej musi być jednak przekształcony w placówkę edukacyjną.

    Dorota Kotarba, dyrektor Ośrodka Wsparcia Dziennego przy ulicy Chęcińskiej, ma w związku z nadchodzącymi zmianami mieszane uczucia, ale mówi, że to dobrze, że przekształcenie odbędzie się dopiero za rok, w tym czasie zdąży zakończyć remonty i uporządkować nabór dzieci. Nie wie, czy byłaby nadal dyrektorem nowego ośrodka i czy zatrudnienie w nim znaleźliby wszyscy pracownicy.

    Radny Jan Gierada, do którego rodzice niepełnosprawnych dzieci zwrócili się o pomoc, zapowiada, że będzie walczył o to, aby ośrodek pozostał własnością miasta. - Przecież jak będzie to ośrodek publiczny, to też będzie mógł korzystać z dotacji finansowych - argumentuje. - Po co oddawać stowarzyszeniu za darmo coś, co bardzo dobrze służy dzieciom. Miasto włożyło w odnowienie placówki ogromne pieniądze, nie rozumiem, dlaczego ma robić komuś taki prezent.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Sport

    Strefa Imprez

    Wideo

    Galerie zdjęć

    Polecamy

    Mała Miss i Mały Mister 2016. Dodatek w czwartek, 8 grudnia

    Mała Miss i Mały Mister 2016. Dodatek w czwartek, 8 grudnia

    Pierwszaki 2016 w Świętokrzyskiem. Zobacz wszystkie klasy i zagłosuj

    Pierwszaki 2016 w Świętokrzyskiem. Zobacz wszystkie klasy i zagłosuj

    Konkurs. Do wygrania gadżety do biegania

    Konkurs. Do wygrania gadżety do biegania

    Z Echem Dnia możesz wygrać pieniądze i fantastyczne mieszkanie!

    Z Echem Dnia możesz wygrać pieniądze i fantastyczne mieszkanie!