Magda Geissler w Kielcach

    Magda Geissler w Kielcach

    Lidia Cichocka

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Magda Gessler zjawiła się o godz. 20, ale spóźnienie zostało jej szybko wybaczone.

    Magda Gessler zjawiła się o godz. 20, ale spóźnienie zostało jej szybko wybaczone. ©D. Łukasik

    Niemały tłum, głównie pań, oczekiwał w piątkowy wieczór w Kieleckim Centrum Kultury na spotkanie z Magdą Gessler.
    Magda Gessler zjawiła się o godz. 20, ale spóźnienie zostało jej szybko wybaczone.

    Magda Gessler zjawiła się o godz. 20, ale spóźnienie zostało jej szybko wybaczone. ©D. Łukasik

    Okazało się, że słynna mistrzyni kulinariów jedzie do Kielc z Madrytu, a samolot się spóźnia.

    - Wiadomość o tym otrzymałam godzinę przed zaplanowanym początkiem spotkania - przyznała dyrektor KCK Magdalena Kusztal. - Pani Magda bardzo chciała tu przyjechać, zdecydowałam więc, że zaczekamy.

    Czysta perwersja

    Widzowie ze spokojem przyjęli tę zapowiedź, zwłaszcza, że w trakcie oczekiwania organizowano konkursy: pokazywano fragmenty filmów, w których mowa była o kuchni, a nagrodami były książki Magdy Gessler “Kocham gotować".
    Autorka co jakiś czas dzwoniła z trasy przekazując gdzie się znajduje. Czterem parom, które odpowiedziały na kolejne pytania ufundowała kolacje w swoich warszawskich restauracjach. Okazało się, że najtrudniej było zgadnąć co według Magdy Gessler symbolizuje kolor pomarańczowy. Bo uważa ona, że każde uczucie i zachowanie, stan ducha można opisać kolorami. Pomarańczowy zaś oznacza perwersję. Po konkursach przyszła kolejna wiadomość - o torcie dla 100 osób wiezionym prosto z Warszawy.
    Znakomity gitarzysta Piotr Rostecki, który miał zaprezentować trzy utwory zabawiał publiczność godzinę. Nieliczni, którzy musieli, opuszczali salę. - Muszę wyjść po leki nasercowe - mówiła z widocznym żalem pani zdążająca do szatni. Reszta czekała cierpliwie.

    Tort z różami

    Magda Gessler zjawiła się o godz. 20, ale spóźnienie zostało jej szybko wybaczone. Bardzo zajmująco opowiadała o swoich kulinarnych przygodach, o zainteresowaniu kuchnią - pochodzi z wielopokoleniowego domu, w którym gotowaniu poświęcano wiele czasu i uwagi. Do dzisiaj uważa, że w kuchni najważniejsze są wyobraźnia i uczucia. - Bo jak kochamy, tak gotujemy - przekonywała słuchaczy. - Gotując w złości, z niechęcią możemy otruć, a nie nasycić.

    W swojej książce zebrała ulubione przepisy uważając, że podanie tych właśnie potraw wprawi w dobry humor i gotującego, i tego, dla którego się gotuje. A pod kierunkiem tak doskonałej kucharki przyrządzenie najbardziej wymyślnych potraw nie będzie trudne. Dowodem był wspaniały tort dla publiczności, który mimo ogromnych rozmiarów został spałaszowany co do okruszka. Bezowo-migdałowy, obsypany płatkami białych róż wyglądał zjawiskowo. Bo efektowne podanie jedzenia to kolejny konik pani Magdy: - Jedzenie musi być nie tylko smaczne i pożywne, ale i piękne - mówi z przekonaniem.


    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Sport

    Strefa Imprez

    Wideo

    Galerie zdjęć

    Czytaj też

    Scyzoryki Festiwal 2017. Zgłoś się!

    Scyzoryki Festiwal 2017. Zgłoś się!

    Wymarzona, Wyzwolona, Urozmaicona. Zobacz, jakie jesteśmy.

    Wymarzona, Wyzwolona, Urozmaicona. Zobacz, jakie jesteśmy.